Żałoba - jak długo?

„Ogromnie boli myśl o chwili, w której nie będzie już następnych dni” Śmierć bliskiej nam osoby zawsze jest bolesna. Cierpimy, nie mogąc pogodzić się z tą ciężką dla nas sytuacją. Że już nigdy nie zobaczymy tej osoby, nie porozmawiamy z nią –nie powiemy: Dzień Dobry! nie uśmiechniemy się do niej. Jesteśmy emocjonalnie rozbici. A jeszcze kilka chwil wcześniej wszystko było całkiem inaczej. Świat miał kolory. Dziś jest szary i pusty. Ubierając się też nie myślimy o kolorach. Jest w danej chwili tylko jeden. Czarny. Kolor piękny, ale po stracie kogoś, kogo dobrze znaliśmy ma dla nas szczególne znaczenie. Przez dłuższy czas kolor czarny jest w naszym życiu codziennie. Kolor żałoby. Ile trwa żałoba? Tak naprawdę to wszystko zależy od nas samych. Każdy z nas przeżywa to inaczej, niekiedy potrzebujemy rozmowy, wsparcia, pocieszenia, ale też są dni, kiedy czujemy, że chcemy być zupełnie sami ze swoimi myślami, wspomnieniami. Tak naprawdę żałoba to sprawa indywidualna i każdy podchodzi do tego inaczej i tak długo, jak czuje. W teorii żałoba po małżonku trwa rok i 6 tygodni, jeżeli umrze nam jeden z rodziców, to żałobę mamy przez pół roku, tak samo w przypadku śmieci rodzeństwa, bądź dziadków. W tym czasie unikamy udziałów w imprezach i zabawach. To bardzo ciężki okres naszego życia i niektórzy nie chcą nosić czarnych ubrań, bo to jeszcze bardziej ich pogrąża w smutku i przygnębieniu. Przypomina nam o tym bolesnym wydarzeniu, czasem też uważamy, że zmarły na pewno nie chciałby nas widzieć w stanie ciągłego smutku i bólu i w dodatku w czarnych strojach. Są też tacy, którzy żałobę noszą o wiele dłużej, niż rok, bo uważają, że jeśli nie będą opłakiwać zmarłego wystarczająco długo, oznaczać to będzie, że zmarły był dla nich obojętny i że już o nim zapomnieli no i przez to mają niejako wyrzuty sumienia, a przecież w sercu i myślach jesteśmy z nim cały czas. Niestety w takich sytuacjach często zapominamy o otaczających nas osobach, dla których przezywanie przez nas żałoby może być męczące, mimo chęci pomocy i ich strony. Gorsze może być to, że całkiem zapominamy o sobie, o naszym samopoczuciu, przestajemy o siebie dbać, przestajemy myśleć o tym, że mimo bólu i smutku trzeba żyć dalej, bo nie zmienimy już tego, co się wydarzyło i nie przywrócimy tej osoby do życia, ona przecież już zawsze będzie w naszym sercu, w naszych myślach. Powinniśmy znaleźć w sobie spokój, opanowanie i zacząć od nowa patrzeć na świat kolorowym spojrzeniem. Zagłębianie się w smutku i szarych myślach nam nie pomoże, a może nam nawet zaszkodzić. Taki rodzaj żałoby nie jest dobry, aczkolwiek – jak wspomniałam na początku – potrzebne są takie chwile, kiedy chcemy być sami i w spokoju i ciszy tą żałobę przeżyć. Jeżeli znajomi proponują nam wyjście do kina, na spacer, czy kawę – nie protestujmy, żałoba to nie ciągłe siedzenie w czterech ścianach i jeżeli pada taka propozycja wyjścia to nie rezygnujmy z niej. Żałobę każdy z nas przeżywa inaczej, najważniejsze jest, że pamięć o zmarłym jest i będzie cały czas w naszym sercu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here