| Sade – Moja ... ordinary love |
Jest to test zaległy już mocno uleżany i dojrzały. Dojrzały Jak Sade i moja miłość do jej muzyki. Miłość to bardzo dojrzała, bo o ile mnie pamięć nie myli jest dokładnie pełnoletnia. To gdzieś w 1992 jako „pierwszak” student geografii w pewnym akademiku doznawałem ciar na plecach raz po raz. Kasetę z Love Deluxe mam do dziś a właśnie przed chwilą kupiłem sobie na osiemnastkę tego dojrzałego związku oryginalną wersję CD. Jak dotąd miałem tylko pirata (wstyd się przyznać). Sade zasłużyła na to, aby moje złotówki znalazły się właśnie u niej. Więc tak w zasadzie są to dwa testy z tym, że ten drugi mocno już omszały i grubo kurzem pokryty. Ostatnio miałem się podzielić moim testem najnowszej płyty Sade „Soldier of Love”.Jakoś nie mogłem się zebrać. Chyba nie potrafię pisać o muzyce, bo ciężko przychodzi mi uzewnętrznianie uczuć. To nazbyt wewnętrzne, subtelne, eteryczne osobiste...Nie potrafię widać pisać o miłości podobnie jak nie potrafię o niej mówić. Są dwie opcje albo ktoś mnie zrozumie albo nie. Albo ktoś polubi tą muzykę albo nie. Nie ma w tym nic racjonalnego, rzeczowego, pragmatycznego. Uwielbiam muzykę Sade i to dlatego nie potrafię o niej pisać. Ale nie da się nie kochać Sade. Jeśli nie zapałacie wieczną miłością po „Soldier of Love” to musicie posłuchać „Love Deluxe” moim skromnym zdaniem najlepsza płyta Helen Folasade Adu. Jak twierdzi mój ulubiony domorosły filozof (stający się nim gdzieś w okolicach 4 spożywanego piwa Żubr) Ryszard „Riczi” Karczmarski „tylko źli ludzie nie kochają muzyki...dobrzy ludzie zawsze lubią muzykę” z tą tezą wyjątkowo się zgadzam, pomimo że często mówi to w kontekście swojej ciosającej mu na głowie kołki żony. Z trudem ogólnie przychodzi mi mówienie o własnych uczuciach...wolę czyny. Czyny świadczące o czymś. Czymże jest gadanie poza li tylko i jedynie gadaniem Moja miłość przejawia się niezłomnością powrotów do Sade. To najlepsza muzyka na „nicość” lecząca rany, kojąca....bije od niej jakiś...spokój. No Ordinary Love, Kiss of Life, Cherish the Day, Pearls...to moje ulubione z „dojrzałej” płyty. The Moon and the Sky (ach ta łkająca gitara...) Soldier of Love, Bring me Home, In Another Time, The Safest Place to ulubione z tej nowej generalnie smutniejszej płyty. Długo czekałem na kolejną płytę Sade, warto było. Warto było poszukać i kupić za jedyne 32 zł, chociaż jak dla mnie już jest bezcenna. Mam nadzieję, że właśnie za te złotówki Sade, czyli Helen kupi sobie w znanej sobie kwiaciarni bukiecik wiosennych kwiatków, będą ode mnie with love. To płyty, które bezwzględnie powinniście mieć w swoich zbiorach, a dlaczego postaram się przytoczyć kilka szybkich argumentów. Muzyka akustyczna się nie starzeje. Jeśli za 10 lat wygrzebiecie ją z półki będzie brzmiała równie dobrze jak w dniu, kiedy została nagrana. Klimat przyda się w wielu życiowych, bardzo życiowych sytuacjach. Genialna aranżacja, genialny klimat...uhmmm.
Do dziś „No ordinary Love” uznaję bezwzględnie za najfantastyczniejszy utwór do robienia „tych rzeczy...” testowałem ...wybaczcie, ale tym się z Wami nie podzielę. Pewnie nie bez znaczenia jest to, jakie mam z tym utworem wspomnienia. Cóż...z tego miejsca mogę wam tylko życzyć podobnych. Możecie - musicie sprawdzić! Kupcie więc butelkę dobrego wina, ugotujcie coś dobrego, zaciągnicie żaluzje, wyłączcie telefon, zgaście światło...i naciśnijcie „play” w waszym grajku a zrozumiecie. 28 Marca 2010 o 20.30 będzie niezła okazja. Tego dnia w 64 państwach przez godzinę wyłączone zostanie oświetlenie budynków i instytucji. A wszystko to dla dobra ziemi i dobra klimatu. Wyłączcie więc też światła we własnych domach dla pewności podarujcie sobie także zapalanie świeć w celu ograniczenia emisji CO2. Zostawcie tylko włączony swój „sprzęt” (cokolwiek to znaczy) a może przy okazji zrobicie coś dobrego dla przyrostu naturalnego w Naszym Kraju nad Wisłą. Miłego...(tu dopiszcie, co uznacie za stosowne a zwłaszcza niestosowne) I gave you all the love I got I gave you more than I could give I gave you love I gave you all that I have inside And you took my love You took my love ... Piotrek “Soldier of Love”
|
Sade – Moja ... ordinary love
Zmieniony ( piątek, 26 marca 2010 09:57 )
(0 głos)













