Home Relacje Trójstyk - trójgraniczny koniec Polski ;)
Trójstyk - trójgraniczny koniec Polski ;)
Napisany przez Kinga Gnaś-Sawczuk, z 12-02-2011 18:14
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 2808    
Ulubione 31

Czasem mamy „dzikie pragnienie” zrobienia czegoś niebanalnego, nietuzinkowego! Czasem drzemie w nas chęć bycia pionierami, odkrywcami, zdobywcami! Czasem słowo „trochę” to dla nas za mało! I chcemy mieć „wszystko”! Macie takie objawy, Mili Testersi? To wcale nie musicie iść z nimi do lekarza, bo i po co?! Wystarczy, że przeczytacie ten arti, a gwarantuję, że dolegliwości… się tylko nasilą! ;) Bo siła rażenia Autorskiego Testerskiego Projektu Trójstykowego jest ogromna!

Trójstykowy pierwszy raz

Trójstykowa idea zrodziła się bardzo spontanicznie… Zresztą, jak wiele innych naszych Testerskich pomysłów. Bo w spontanie tkwi ogromna siła, która pcha nas q przygodzie, q emocjom, q pionierstwu! Wszystko zaczęło się w kwietniu 2009 roku, kiedy to w jeszcze zimowych - odczuwalnych, ale już wiosennych – kalendarzowych, śnieżno-słonecznych warunkach pogodowych zdobyliśmy z Kamem górę Krzemieniec w Bieszczadach. Wysokość może nie jest jakaś oszałamiająca, bo raptem 1221 m n.p.m., ale jakby nie czytać – od przodu czy od tyłu – wciąż tyle samo metrów mamy ;) I jakby nie patrzeć, stoimy w miejscu, gdzie spotykają się Polska, Słowacja i Ukraina. Stoi tu też granitowy obelisk z godłami trzech państw. Oczywiście uwieczniamy go i siebie, jako Trójstykowych Zdobywców, na fotkach rozlicznych. I cieszymy się radośnie naszą zdobyczą, rzucając w siebie nawzajem śnieżkami. „Człowiek jest dzieckiem podszyty”, Pan Gombrowicz rację miał, pisząc te znamienne słowa. Psssttt, uwaga, uwaga, cisza, przerwa w bitwie - zdradzę Wam teraz ciekawostkę, przy słupku granicznym nr 2 znajduje się najbardziej wysunięty na wschód punkt Słowacji! Koniecznie go zdepczcie, tylko tak kulturalnie. Odpoczywamy po śnieżnej walce, rozglądamy się dokoła, delektujemy ciszą i zapachem gór, i zajadamy krakowskie kabanosy produkowane w… świętokrzyskich Starachowicach. A wszystko po to, by za chwilę z „bananem” na ustach stwierdzić ochoczo, że Naszym Testerskim Łupem padł pierwszy Trójstyk! I nie mija milisekunda i pada błyskawiczne T-hasło „Odwiedźmy wszystkie Trójstyki w Polsce” ;) Jasna sprawa! Zrobi się! Nam przecież nie trzeba dwa razy powtarzać! Zatem do dzieła, Trójstykowego Dzieła! ;)

Trójstyk „wyzwolony”

Długo nie musieliśmy czekać na Trójstykową Powtórkę. Nie minął jeszcze miesiąc, a my już byliśmy w Beskidach, by zdobyć kolejny splot trzech granic. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, czego dobitnym przykładem jest Trójstykowa Potrawa w autorskim wydaniu ;) I tak, dnia 16.05.2009 spacerowaliśmy sobie po polskiej ziemi w Jaworzynce w bliższo-dalszych okolicach czeskiego Jabłunkowa. Stopy nasze cztery i orientacja w terenie zaprowadziły nas do miejsca, w którym „dzień dobry” mówią sobie Polska, Czechy i Słowacja. Trójstyk ów jest dobrze zagospodarowany turystycznie, są tabliczKee informacyjne i mapKee, jest pomnik, jest też drewniana kładka przerzucona nad wyschniętą rzeczką. Jest sielsko i sympatycznie! Piknikowo skądinąd. Możemy skakać na każdej łące niczym beztroskie zające, bo przecież jesteśmy w Schengen, i Czechy i Słowacja stoją dla nas otworem. Keine Grenzen, jak śpiewa pan o czerwonych włosach.

Do trzech razy sztuka..

Ale to przecież nie koniec Trójstykowej Przygody! Ba, to dopiero półmetek. W majowy, a nie jak tradycja nakazuje styczniowy dzionek, obchodziliśmy święto Trzech Króli, czyli urodziny Kama, Kapera i Mareczka przypadające na miesiąc maj, a już dzień później, bo w poniedziałek 25.05.2009 „pocięliśmy czołgiem” (skromnej postury pick-up Nissan Navara) na Bliski Wschód ojczyzny w okolice Włodawy. Rzeka Bug prowadziła nas do celu, pomagały jej czy nam, sama już nie wiem, słupki graniczne numer 1083 i 1123 oraz okrągły budynek ujęcia wody do lokalnej garbarni. Koniec końców wcale nie była to taka prosta przeprawa! Jedna tablica w szczerym lesie, a potem już długo, długo nic. Tylko gdzieniegdzie migotała flaga dla rowerzystów – potwierdzenie, że ścieżka rowerowa jednak tutaj przebiega. A my z Kamem z wielkim zaparciem idziemy przed siebie, ot tak, „na wyczucie”, ale zmysły nas nie mylą i pomyślnie-optymistycznie docieramy do celu, czyli do splotu granic Polski, Ukrainy i Białorusi. SłupKee graniczne migoczą przed oczami, a my fotKee im „strzelamy”. Tereny nad wyraz urokliwe, ale też bardzo nieuczęszczane… Magię nadbużańskiego krajobrazu podziwiamy duetowo z chybotliwej ambony myśliwskiej i przyznam, że takie „polowanie na krajobrazy” smakuje wybornie ;)

Pozytywny dreszczyk na kręgosłupie

Na pewno macie czasem tak, że dreszczyk pozytywnych wibracji przeszywa całe Wasze ciało. Ale gdy, emocje te wyzwalają się w bardzo niecodziennych, dość tajemniczych okolicznościach, to mamy przysłowiową wisienkę na torcie, ponętny pieprzyk na policzku i czujecie się jak my z Kamem dnia 11.09.2009 roku i to nie z uwagi na datę 11 września! Tu chodzi o coś innego. Najwięcej adrenaliny i doznań spośród wszystkich Trójstykowych Podbojów gwarantowało nam zdobywanie splotu granic Polski, Litwy i Białorusi. Dlaczego? Bo plądrowaliśmy go pod osłoną głuchej nocy, przy stresującym wietrze, wibrujących w powietrzu liściach, siąpiącym deszczu, rozbrzmiewających dokoła dziwnych dźwiękach i ze świadomością, że nieobliczalny sąsiad permanentnie nas inwigiluje… Dodatkowo zlokalizowanie tego świetnie zakamuflowanego Trójstyku graniczyło z cudem. Gdy już wyruszycie na poszukiwania, to obowiązkowo musicie mieć ze sobą dokładny GPS oraz jakiś terenowy albo przynajmniej „podniesiony” wehikuł, co by podwozia od razu nie stracić i nie skończyć jak Flinstonowie, pedałujący do przodu siłą własnych nóg. Koniecznie słuchajcie też rady miejscowego sympatycznego staruszka, mieszkającego nieopodal w samotnej chatce, bo inaczej zatracicie się w plątaninie leśnych ścieżek i na nic będą próby dotarcia do zaoranego pasa granicznego nad rzeką Marychą niedaleko Stanowiska w gminie Giby w szczerej i dzikiej Puszczy Augustowskiej… Koniec języka za przewodnika!

Północny Trójstyk zdobyty!

Nie mija nawet doba, a dnia następnego, czyli 12.09.2009 zdobywamy z Kamem przedostatni Tróstyk. Jak iść za ciosem, to iść na całość ;) Sztuka ta okazuje się być banalna, bo „meeting point” granic Polska - Litwa – Rosja (Obwód Kaliningradzki) znajduje się koło polskiej miejscowości Bolcie w gminie Wiżajny i litewskiej Vištytis. Sam Trójstyk jest łatwo dostępny i nie sposób go nie zauważyć. Leży zaledwie 100 m od trasy Wiżajny-Gołdap i jest „mocno” oznakowany - tablice z mapką okolicy i podstawowymi informacjami historyczno-geograficznymi mają za zadanie przybliżyć wiedzę o północnym krańcu Polski. Do najbardziej północnego Trójstyku można bez problemu dotrzeć polną dróżką biegnącą prostopadle do wspomnianej szosy. Tylko uważajcie na stopy swe, bo kiepskie obuwie może zaowocować nieprzyjemnym spotkaniem z twardą, skorupiastą glebą tamtejszych zaoranych pól. Tak jak i na Giewoncie, tutaj japonKee, sandałKee i szpilKee nie przejdą…

Patriotyczny Finisz Trójstykowy

I co..? I Ostatni Trójstykowy Cel nam został. 5/6 za nami! Trzeba dopełnić całości i sukcesem zwieńczyć Trójstykowe Dzieło. W tym celu musieliśmy się wybrać na południe Polski. Wszystko wcześniej skrupulatnie przekalkulowaliśmy i za datę Trójstykowego Finiszu obraliśmy dzień, w którym stuknąć mi miała „ćwiartka” żywota, czyli 11.11.2009 roku. Nie dość, że Dzień 25-ciu lat funkcjonowania w zakręconej reality, to jeszcze Dzień Niepodległości i co więcej, Dzień Nowych Możliwości, bo Testersi z każdą chwilą coraz wyżej podnoszą sobie poprzeczkę! Patriotyzm w pełnym wydaniu w wersji nieposkromionego ADHD turystycznego ;) Chcieliśmy, to mamy. Zero trudu i tylko chwilę spaceru zabrało nam zdobycie ostatniego Trójstyku, czyli punktu spotkania Polski, Czech i Niemiec, który znajduje się pomiędzy miejscowościami Porajów, Hrádek nad Nisou i Zittau. I co? I koniec?! Nie! Nie ma żądnych końców, są tylko początKee, inauguracje, wariacje, pomysły. Wszak musi się wszystko rytmicznie i dynamicznie dziać!

Mój Życio-kołowrotek podróżniczo-niespokojny ma się kręcić i nowe T-wymysły na szpulę nawijać! Niebawem ruszamy z kolejnymi Crazy Testerskimi Ideami… Po Pro-sąsiedzkim Trio Trójstykowym czas na realizację Multinarodowego Trójstykowego Projektu! Ruszymy więc w świat i będziemy kontynuować ambitny plan zdobywania splotu granic trzech państw. Póki co w virtualu, ale niebawem w realu. Trójstykową Inwazję na Europę i świat czas zacząć! Do dzieła, Multinarodowego Trójstykowego Dzieła!

Copyright by Keenya

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : splot granic
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

Naszą witrynę przegląda teraz 6 gości 
Nowości

Pieniny w pigułce

Kwietniowo-majowo-long weekendowy czas skupił się na przetestowaniu Pienin. Poznaniu tego, czego jeszcze Testerskie Oko nie widziało ani Testerska Stopa nie dotknęła. Porównaniu zmian, jakie zaszły w dobrze znanych miejscach i

Energiczna eko-Szwajcaria

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty! ;) Świat się budzi do życia z zimowego snu. Promienie słońca wdzierają się w każdy zakamarek wytęsknionej wiosennej rzeczywistości. Odbijają się od ośnieżonych jeszcze

Rymów konstrukcje

  Postaw na kuchni wydarzeń dzień i noc. Dodaj szczyptę marzeń, bo one mają moc. Gotuj w wywarze wrażeń i uśmiechniętych wydarzeń. Odcedź smutKee i problemy, bo tego nie jemy. Na

atak na Turbacz

Do Testerskiego Ataku na Turbacz było już wiele podejść, ale żadnego nie udało się zrealizować, bo zawsze coś lub ktoś stawało nam na przeszkodzie… Ale tym razem głośno krzyknęliśmy „Nie!”

Pzrez Emiraty aż po Oman

Po Polsce, Europie, Ameryce Północnej i Afryce przyszedł czas na kolejny kontynent – Azję. Na testing Bliskiego Wschodu i Półwyspu Arabskiego celowo wybraliśmy luty i jak się okazało była to

Klimatyczne Bergamo

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Wylądować w Londynie

Londyn – tam każdy już był, teraz jest albo zaraz będzie... Mekka Polaków i nie tylko rodaków. Różnobarwana kosmopolityczna stolica Wielkiej Brytanii. Miasto, które nigdy nie śpi. Miasto, które wciąż

Skacząc po Tatrach

To była jedna z tych pierwszych pro-Testerskich wypraw, po dziś dzień jeszcze nie zrelacjonowana… Może dla niektórych wyda się ta historia mało ambitna, ale postanowiliśmy „społecznie” odwiedzić jedno z wielu

Światowo...

Paleta najciekawszych tras samochodowych świata mieni się barwnymi kolorami. Który „odcień” zasługuje na największą uwagę? Trudno ocenić. Wszystkie miejsca są na swój sposób „naj”. Spróbujmy przetestować niektóre z nich i

Dubaj - królestwo "naj"

Jeszcze 20 lat temu była tu istna pustynia i tylko gdzieniegdzie (niczym osamotnione akacje czy zmęczone “piaskowym życiem” wielbłądy) wyrastały pojedyncze budynki znacznie od siebie oddalone, a ludzie trudnili się

Szusss na Jaworzynie

Prawdziwa zima w natarciu! Biało, mroźnie i słonecznie! I oto właśnie chodzi! A gdy do tego „zimowego ich troje” dorzuci się szusowanie na nartach w doborowym towarzystwie, to powstaje naprawdę

Fotojogging

Czy można połączyć kilka możliwości na raz? Czy można zbulimizować frajdę? Czy można połączyć przyjemne z pożytecznym? Oczywiście! Takim rozwiązaniem jest… fotojogging, czyli nauka fotografowania wzbogacona o

Komunikacyjne figle

Zazwyczaj budzę się troszkę później niż z chwilą, gdy szóstka wybije z przodu na cyferblacie budzika mego... Zazwyczaj też korzystam ze swojego japońskiego wehikułu i obce są mi „zawodowe przejażdżKee”

Zamość = miasto idealne

Uwielbiam działać w rytmie turystycznego podniecenia. Pragnienie podróżowania nie pozwala mi usiedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Ja muszę działać, przemieszczać się, mocno żyć i aktywną być. Muszę dawać upust szalonym

Trójstykowa Pigułka 6w1

Czasem mamy „dzikie pragnienie” zrobienia czegoś niebanalnego, nietuzinkowego! Czasem drzemie w nas chęć bycia pionierami, odkrywcami, zdobywcami! Czasem słowo „trochę” to dla nas za mało! I chcemy mieć „wszystko”! Macie

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/234888Pieniny_w_pigu__ce.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/811812Volt_g____wne.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/477892T_poetycko_fota.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/584691Turbacz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/282332ZEA_Oman.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/796414bergamo.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/435828Tower_noc__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/985157skacz__c_przez_Kozi__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/913193Chevrolet_Camaro.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/524531DUBAJ_NAJ_prawa.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/464164Jaworzyna_i_Tylicz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/353404Fotojogging.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/555179T_refleksje.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/797938Zamo_____arti.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/108354Tr__jstykowy_Finisz.JPG
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Wycieczki i podróże



Spontaniczny wspin w Dolini

News image

Mój pierwszy raz w skałach, wspin oczywiście na wędkę i testowanie nowych Mammutków:) (w cienkiej stopce o wiele wygodniej;P)Początki w Dolinie Będkowskiej, na pierwszy ogień łatwe drogi (IV, V) na ...

Machico nad Atlantykiem

News image

Miasteczko Machico, w którym stacjonowałam podczas mej eskapady po Maderze, to miejsce pięknych wschodów słońca, żwirowych plaż, atlantyckich przypływów i odpływów. To miasteczko serdecznych ludzi, ciepłych spojrzeń, życzliwych dialogów z...

NadbałycKee szusss

News image

NadbałycKee szusss, czyli nic innego jak go to (the) Hel ;) Spontaniczne pedałowanie wzdłuż Bałtyku i Zatoki Puckiej od Władysławowa po Hel. Dystans 34km x2 w słońcu i wi...

Klimatyczne Bergamo

News image

Klimatyczne wędrówKee w labiryncie brukowanych uliczek, kolorowych kamieniczek, witryn sklepowych wypełnionych prawdziwymi smakołykami mają swój niepowtarzalny urok. Dlatego tak ochoczo i bez końca mogłabym kluczyć po Bergamo Alta i B...

Havrania Skała bez mapy

News image

 Zakopianka ostudziła nasze tur-moto zapędy i z prawie godzinnym opóźnieniem dotarliśmy do miejscowości Stratena na terenie Słowackiego Raju, ale nie ma się czym przejmować, bo i po co?! Życie ma ...

Szwecja- Skandynawski pocią

News image

 …że nie mogę usiedzieć na tyłku to fakt! …że moje turystyczne ADHD jest wciąż aktywne i mnie „nosi” to też święta racja! W głowie kłębią się coraz to nowe voyage-plany, ...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3