Home Relacje Skacząc niczym kozice przez Kozią Przełęcz
Skacząc niczym kozice przez Kozią Przełęcz
Napisany przez Kinga Gnaś-Sawczuk, z 12-01-2011 11:50
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 1336    
Ulubione 27

To była jedna z tych pierwszych pro-Testerskich wypraw, po dziś dzień jeszcze nie zrelacjonowana… Może dla niektórych wyda się ta historia mało ambitna, ale postanowiliśmy „społecznie” odwiedzić jedno z wielu przecudnych miejsc w rodzimych Tatrach i stworzyć o tym ciekawą relację z tatrzańskiego grupowego hikingu. Za cel naszej eskapady obraliśmy Dolinę Pięciu Stawów Polskich, a tym samym „zaliczenie” najwyżej położonego schroniska w polskich Tatrach. Ale jak się okazało, to nie było wszystko ;)

Q Dolinie

Startujemy z parkingu na Palenicy Białczańskiej, tuż obok niefunkcjonującego już przejścia granicznego ze Słowacją na Łysej Polanie. Najbardziej nudną z możliwych tras, czyli… asfaltową drogą prowadzącą do Morskiego Oka, docieramy w niecałą godzinkę pod Wodogrzmoty Mickiewicza. Tutaj krzyżuje się kilka szlaków. My, stanowczy i zdeterminowani, wkraczamy na zielony i sympatycznie przemierzamy Dolinę Roztoki. Pedałujemy 1h 15minut, podziwiając widoki, które z każdą chwilą stają się coraz ciekawsze. Kosodrzewina z lewej i z prawej, skały pod stopami, niebo ponad głowami, a my z uśmiechem na twarzy dzielnie maszerujemy pod górę. Jeszcze trzy kwadranse wędrówKee i jesteśmy pod największym polskim wodospadem - Siklawą! Woda tryska, dając rześką ochłodę, słońce świeci, jednym słowem pogoda nam sprzyja. Tutaj jest naprawdę fantastyczne miejsce na ciekawe pejzażowe fotKee, więc aparat idzie w ruch. Kilka kroków i pojawia się przed nami Wielki Staw, najbardziej majestatyczny (spośród sześciu, a nie jak wskazuje sama nazwa, pięciu) w Dolinie Pięciu Stawów Polskich… Skręcamy w lewo i obok Małego i Przedniego Stawu, drepcząc wciąż po niebieskim szlaq, docieramy po kilku minutach do schroniska. Schronisko Pięciostawiańskie im. Leopolda Świerza usytuowane jest na wysokości 1 671 m n.p.m. i jest najwyżej położonym schroniskiem w polskich Tatrach. Polecam tutejszą szarlotkę na ciepło – prawdziwa rewelacyjna! Moja słabość do szarlotek zostaje obnażona…

W majestacie gór

Chwila relaxu i zgodnie z wcześniejszymi założeniami formujemy dwa obozy. Jeden kończy eskapadę w Dolinie Pięciu Stawów i schodzi czarnym, a potem zielonym szlakiem do punktu startu. Natomiast drugi, skromniejszy liczbowo, podejmuje wyzwanie i będzie atakować Kozią Przełęcz. Dziesięciu śmiałków znalazło się w tym drugim, zdawałoby się, że szukającym mocniejszych wrażeń, teamie. Zatem idziemy, ale do tyłu… Jednak, chcąc nie chcąc, musimy się cofnąć pod Wielki Staw, po czym dalej żwawo pedałujemy przez jakieś 20 minut do kolejnej krzyżówKee szlaków. Teraz niebiesKee zamieniamy na żółty i wkraczamy do Pustej Dolinki. Pokonujemy olbrzymie głazy porozrzucane bezładnie dookoła, z każdym krokiem widoki stają się coraz wspanialsze. I o to przecież chodzi! O ten pozytywny dreszczyk emocji i o tę scenerię! Odwracamy się raz po raz, chłonąc te piękne górskie krajobrazy i pstrykając „pejzażówKee”. Jak dobrze, że żyjemy w erze aparatów cyfrowych i nie musimy się ograniczać w „pstrykaniu” fotek. Co by było, gdybyśmy mieli do dyspozycji tylko skromną kliszę o pojemności 24 czy 36 zdjątek. Dużo za mało! Fakt faktem, trasa jest naprawdę bardzo urokliwa, z naciskiem na „bardzo” i systematycznie podnosi poziom adrenalinKee i endorfinKee w krwi naszej! ;)

Lekkiego hardcore’u smak

Zaczynają się majestatyczne skały, łańcuchy, haKee i drabinki. Robi się coraz ciekawiej! I tak trzymać! Musimy zwolnić tempo wędrówKee, gdyż z naprzeciwka nadchodzą turyści i ciężko się wyminąć na wąskim szlaq. Trzeba iść gęsiego, zachowując zasady ruchu górskiego. Trzeba uważnie patrzeć pod nogi i przed siebie. Można dostać zeza, stwierdzicie. Można, ale nie trzeba. Symultaniczne działanie obydwojga oczu naprawdę sprawdza się w praktyce ;) Obok nas przepaście, długie, głębokie, bez końca. A powyżej miłośnicy wspinaczKee wysokogórskiej osprzętowani w profesjonalne liny, łańcuchy, uprzęże. Nasze wspinaczKee z Betinką nie są jeszcze w tak zaawansowanej fazie, ale wszystko w swoim czasie, miejmy nadzieję… Szczyty spowite są mgłą i na twarzy czuje się chłodek napływający z drugiej strony gór. Windstoper okazuje się być pomocny i nie przepuszcza zimnego powietrza, chroni przed wiatrem. Po godzince wspinaczKee dochodzimy do najwyższego punktu dzisiejszej eskapady, czyli wkraczamy na wysokość 2 137 m n.p.m. Teraz już śmiało możemy mówić, że Kozia Przełęcz została zdobyta! Zatem podnosimy łapKee w górę w geście społecznego triumfu. WidoKee znów zapierają dech w piersiach, cyfrówKee ponownie idą w ruch. Nie bez kozery, Kozia Przełęcz uznawana jest za jedną z najładniejszych polskich przełęczy!

W plątaninie mgły

Obiecujemy sobie, że następnym razem odbijemy na prawo bądź na lewo, by zwartą ekipą przejść chociaż fragment Orlej Perci, najsłynniejszego i najtrudniejszego szlaku tatrzańskiego. Schodzimy nadal żółtym szlakiem, wiodącym ku Zamarzłemu Stawowi, usytuowanemu na wysokości 1 788 m n.p.m. Zejście momentami bywa niebezpieczne z powodu bardzo gęstej mgły, która mocno ogranicza widoczność. Ciężko trzymać się szlaku. Skały są wyślizgane, a łańcuchy wręcz lodowate w dotyku. Jednak krioterapia nam nie grozi ;) I nic nie wytrąci nas ze stanu samozadowolenia! Z uśmiechem na ustach mijamy i wyprzedzamy kolejnych turystów, pozdrawiając ich serdecznie, w końcu to nasi kamraci ;D Mamy ochotę zaatakować Granaty, ale to już innym razem, gdyż robi się późno i musimy w porę wrócić do grupy, która nie zdecydowała się na hiking na Kozią. Godzina drogi i jesteśmy na następnym rozwidleniu szlaków. I dalej w dół, niebiesKee szlak wiedzie tuż obok Czarnego Stawu Gąsienicowego. Czysta tafla wody, w której ochoczo przeglądają się majestatyczne górskie wierzchołKee. WidoKee z tego miejsca też są niesamowite. Odwracamy się i na horyzoncie, jak na dłoni, mamy fantastyczne górskie szczyty. Paparazzi znów mają zajęcie, które uwielbiają. W końcu foto-dokumentacja do naszej relacji musi być kompletna. Przecinamy Dolinę Gąsienicową, w której skrywa się przytulne schronisko Murowaniec i dochodzimy do Przełęczy między Kopami położonej na wysokości 1 501 m n.p.m. Mamy do wyboru dwie opcje – albo zejść Doliną Jaworzynki, albo przez Skupinów Upłaz dostać się do Kuźnic. Decydujemy się na pierwszy wariant, bo jest on mniej popularny. A nie warto być powtarzalnym, lepiej być nietendencyjnym ;)

Szybko i sprawnie docieramy do mety dzisiejszego tatrzańskiego hikingu. Nasza fantastyczna wyprawa mocno nas usatysfakcjonowała. Nie jesteśmy zmęczeni, a wręcz przeciwnie. Mamy wielką ochotę na więcej takich górskich przygód. Przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia... A Testowanie musi trwać w najlepsze! ;)

Copyright by Keenya

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

Naszą witrynę przegląda teraz 6 gości 
Nowości

Pieniny w pigułce

Kwietniowo-majowo-long weekendowy czas skupił się na przetestowaniu Pienin. Poznaniu tego, czego jeszcze Testerskie Oko nie widziało ani Testerska Stopa nie dotknęła. Porównaniu zmian, jakie zaszły w dobrze znanych miejscach i

Energiczna eko-Szwajcaria

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty! ;) Świat się budzi do życia z zimowego snu. Promienie słońca wdzierają się w każdy zakamarek wytęsknionej wiosennej rzeczywistości. Odbijają się od ośnieżonych jeszcze

Rymów konstrukcje

  Postaw na kuchni wydarzeń dzień i noc. Dodaj szczyptę marzeń, bo one mają moc. Gotuj w wywarze wrażeń i uśmiechniętych wydarzeń. Odcedź smutKee i problemy, bo tego nie jemy. Na

atak na Turbacz

Do Testerskiego Ataku na Turbacz było już wiele podejść, ale żadnego nie udało się zrealizować, bo zawsze coś lub ktoś stawało nam na przeszkodzie… Ale tym razem głośno krzyknęliśmy „Nie!”

Pzrez Emiraty aż po Oman

Po Polsce, Europie, Ameryce Północnej i Afryce przyszedł czas na kolejny kontynent – Azję. Na testing Bliskiego Wschodu i Półwyspu Arabskiego celowo wybraliśmy luty i jak się okazało była to

Klimatyczne Bergamo

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Wylądować w Londynie

Londyn – tam każdy już był, teraz jest albo zaraz będzie... Mekka Polaków i nie tylko rodaków. Różnobarwana kosmopolityczna stolica Wielkiej Brytanii. Miasto, które nigdy nie śpi. Miasto, które wciąż

Skacząc po Tatrach

To była jedna z tych pierwszych pro-Testerskich wypraw, po dziś dzień jeszcze nie zrelacjonowana… Może dla niektórych wyda się ta historia mało ambitna, ale postanowiliśmy „społecznie” odwiedzić jedno z wielu

Światowo...

Paleta najciekawszych tras samochodowych świata mieni się barwnymi kolorami. Który „odcień” zasługuje na największą uwagę? Trudno ocenić. Wszystkie miejsca są na swój sposób „naj”. Spróbujmy przetestować niektóre z nich i

Dubaj - królestwo "naj"

Jeszcze 20 lat temu była tu istna pustynia i tylko gdzieniegdzie (niczym osamotnione akacje czy zmęczone “piaskowym życiem” wielbłądy) wyrastały pojedyncze budynki znacznie od siebie oddalone, a ludzie trudnili się

Szusss na Jaworzynie

Prawdziwa zima w natarciu! Biało, mroźnie i słonecznie! I oto właśnie chodzi! A gdy do tego „zimowego ich troje” dorzuci się szusowanie na nartach w doborowym towarzystwie, to powstaje naprawdę

Fotojogging

Czy można połączyć kilka możliwości na raz? Czy można zbulimizować frajdę? Czy można połączyć przyjemne z pożytecznym? Oczywiście! Takim rozwiązaniem jest… fotojogging, czyli nauka fotografowania wzbogacona o

Komunikacyjne figle

Zazwyczaj budzę się troszkę później niż z chwilą, gdy szóstka wybije z przodu na cyferblacie budzika mego... Zazwyczaj też korzystam ze swojego japońskiego wehikułu i obce są mi „zawodowe przejażdżKee”

Zamość = miasto idealne

Uwielbiam działać w rytmie turystycznego podniecenia. Pragnienie podróżowania nie pozwala mi usiedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Ja muszę działać, przemieszczać się, mocno żyć i aktywną być. Muszę dawać upust szalonym

Trójstykowa Pigułka 6w1

Czasem mamy „dzikie pragnienie” zrobienia czegoś niebanalnego, nietuzinkowego! Czasem drzemie w nas chęć bycia pionierami, odkrywcami, zdobywcami! Czasem słowo „trochę” to dla nas za mało! I chcemy mieć „wszystko”! Macie

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/234888Pieniny_w_pigu__ce.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/811812Volt_g____wne.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/477892T_poetycko_fota.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/584691Turbacz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/282332ZEA_Oman.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/796414bergamo.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/435828Tower_noc__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/985157skacz__c_przez_Kozi__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/913193Chevrolet_Camaro.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/524531DUBAJ_NAJ_prawa.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/464164Jaworzyna_i_Tylicz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/353404Fotojogging.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/555179T_refleksje.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/797938Zamo_____arti.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/108354Tr__jstykowy_Finisz.JPG
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Wycieczki i podróże



Stolica Madery - Funchal

News image

Kraj najlepiej poznawać przez stolicę. Stolica Madery to Funchal, największe miasto na wyspie, pełne atrakcji. Obowiązkowo musicie zobaczyć gigantyczne tuńczyKee i drapieżne espady na targu rybny, zasmakować pysznych i n...

Włoski Trydent

News image

Trento. Trydent. Obie nazwy oznaczają to samo. Jedno miasto, wiele twarzy. Kiedyś miejsce spotkań biskupów (sobór trydencki), a dziś kosmopolityczne włoskie miasto. Spacer po brukowanych uliczkach, obok zabytkowych kamienic, p...

NadbałycKee szusss

News image

NadbałycKee szusss, czyli nic innego jak go to (the) Hel ;) Spontaniczne pedałowanie wzdłuż Bałtyku i Zatoki Puckiej od Władysławowa po Hel. Dystans 34km x2 w słońcu i wi...

Praga day & night

News image

Praga o każdej porze roku wygląda niezwykle urokliwie i błyskawicznie zapełnia się istotami łaknącymi fenomenalnego klimatu czeskiej stolicy i niepowtarzalnej atmosfery jej zakątków. Dlatego też nie mogło zabraknąć tam i ...

Kopce Dwa - Krakus & Wanda

News image

Plan „zaliczenia” czterech kopców Krakowa udał się połowicznie, bowiem zdołaliśmy z Kamem splądrować dwa z nich – Kopiec Wandy i Kopiec Krakusa. Nie to, że nam się nie chciało z...

Karpackie klimaty

News image

 Podczas Festiwalu Win Węgierskich w Krośnie bardzo szczodrze obdarowywał nas swoimi „nie-winnymi płynnymi przysmakami” syn burmistrza Tokaju. Międzynarodowe znajomości kwitną, a języKee rozwijają się przy lampce wyśmienitych trunków. ...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3