Home Relacje Oldenburg – miasto rowerów
Oldenburg – miasto rowerów
Napisany przez Kinga Gnaś, z 25-08-2010 20:29
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 1455    
Ulubione 33

Owszem, można wszędzie dreptać na piechotkę, ale nie zawsze jest sens i potrzeba maszerować o dwóch stópkach. O ileż zdrowiej, szybciej i przyjemniej jest przemieszczać się na dwukołowcu. Niemiecki Oldenburg usytuowany na dalekiej północy, nieopodal Bremen, 50 km od południowych wybrzeży Morza Północnego i sąsiedniej Holandii jest bez wątpienia miastem rowerów. A zatem zapraszam na przejażdżkę! ;)

Roweromania

Rower w Oldenburgu to podstawowy środek lokomocji wszystkich mieszkańców - od leciwych, ale wciąż aktywnych emerytów przez młodzież po niemowlęta. Maluchy podróżują w wózkach doczepionych do wehikułu rodzica, cała reszta pedałuje o własnych siłach. Rowerem można dostać się praktycznie wszędzie! Można zwiedzić cały Oldenburg! Dotrzeć w każdy zakamarek miasta. Z myślą o rowerzystach wyznaczone są specjalne ścieżKee rowerowe, a przed każdym sklepem, szkołą, bankiem, pocztą czy sklepem są miejsca przeznaczone na zaparkowanie swojego jednoślada. Prawdziwe „rowerowe skwerKee” ;) Jeśli nie mamy własnego dwukołowca, to śmiało możemy wynająć takowy środek transportu w warsztatach lub punktach sprzedaży i wynajmu rowerów. A nawet możemy sobie zakupić taką „holenderkę” i mieć nie lata pamiątkę z Oldenburga. Jak patrzę na swoją Gazellę, to czuję wolność, która gra mi w duszy! Przypomina mi się też pobyt w szwedzkim Lund i holenderskim Amsterdamie. To były czasy! W Oldenburgu, podobnie jak w Lund, rowerowe życie nabrało rumieńców za sprawą studentów. W 1973 roku powstał tutaj uniwersytet, a studenci spiesząc na zajęcia, bardzo często korzystali z rowerów i tak już zostało po dziś dzień ;) Oczywiście bytność studentów w Oldenburgu zaowocowała eksplozją przytulnych knajpek i rzeszy dyskotek w centrum miasta, bo co studenci mają robić po wytężonej nauce, jak nie odpoczywać i łapać siły na nowe edu-zmagania. Zaiste, w Oldenburgu tętni i brzmi energiczne życie ;)

Wstrzelić się…

Zabytków tu nie brakuje! Atrakcji też nie. Oldenburg aż kipi od nadmiaru pięknych kamieniczek, wspaniałych pałaców, ekskluzywnych willi, zadbanych ulic i soczystych parków. Najważniejszym zabytkiem jest jednak gotycko-renesansowy zamek częściowo przekształcony na Muzeum Sztuki i Historii Kultury. Zamek już z daleka mieni się soczystym żółtym kolorem i wyróżnia się w krajobrazie miasta. Ongiś był rezydencją grafa Antona Günthersa. Teraz spacer po zamkowych komnatach jest przyjemną wędrówką po dawnych epokach. Smak i zapach historii. Jednak my mieliśmy smaka nie na historię a na folklor i lokalne zwyczaje. Zatem skosztowaliśmy lokalnego produktu o nazwie Brezel – ładnie upleciony precel z zapieczonym na wierzchu serem serwowany na ciepło za 3Euro. To nic innego jak ulepszona wersja krakowskiego obwarzanka ;) Obie propozycje warte konsumpcji! Testujcie! Mieliśmy z Kamem szczęście, bo trafiliśmy na plenerową imprezę, a w zasadzie wystawę, podczas której prezentowano liczne rozwiązania dla domu z pomysłem ;) Wernisaż naprawdę przypadł nam do gustu, a dzieła artystów wzbudziły niemałe zainteresowanie. Dużo finezji, kombinacji i innowacyjności pomieszanej z tradycją i prostotą. Babskie oko zawieszało się raz po raz na różnistych wazonach, rzeźbach, kubkach, misach, talerzach, obrazach, kwiato-kompozycjach, ale i męsKee wzrok nie uciekał od tych gadżetów. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, że owa wystawa to mocno spopularyzowany w Oldenburgu Targ Garnków (Töpfemarkt), na który ściągają artyści z niemalże całego świata, aby zaprezentować wykonane przez siebie garnKee, kubKee, filiżanKee, miseczKee w najróżniejszych kształtach i kolorach. Zatem chcąc nie chcąc, mniej lub bardziej, świadomie staliśmy się ponownie aktywnymi uczestnikami i Tetersami kolejnej lokalnej imprezy, ale tym razem w Niemczech. Grunt to znaleźć się we właściwym miejscu we właściwym czasie! Żeby było ciekawiej, to rzutem na taśmę załapaliśmy się też na inną imprezę – Święto Lata (Sommerfest). Trzytygodniowej imprezie towarzyszą liczne wystawy, spektakle teatralne, koncerty i inne formy artystycznej ekspresji. A koncert na scenie ustawionej pod kościołem był bardziej niż fenomenalny. Do dziś rozbrzmiewa mi w uszach głos przystojnego wokalisty…

Kościół do nieba

Zamiast zasłuchiwać się głosem śpiewaka, zapatrzmy się w zabytKee Oldenburga. Drugim obok zamku obiektem wartym zainteresowana jest element szeroko rozumianej turystyKee sakralnej. Nad Starym Miastem niepodzielnie króluje gotycki kościół Lamberti Kirche, którego wieże wydają się drapać niebo. Co ciekawe, rodowód tego ewangelickiego kościoła sięga 1220 roku. Spacerujemy dalej i wciąż i natrafiamy na potężny XIX-wieczny ratusz, który już w czasach swego powstawania zyskał sobie miano „Monstrum”. Gigantycznych rozmiarów budynek jest połączeniem neogotyku z neorenesansowymi dekoracjami. W szczegóły się nie zagłębiam, bo historia sztuKee nigdy nie była moim konikiem. Oczywiście w pobliżu aż roi się od wszelkiej maści sklepików, mieszkań, restauracji, knajpek i innych lokali użyteczności publicznej, które to mieszczą się w przepięknych kamieniczkach z XVIII i XIX wieku. Aparat idzie w ruch i strzela archi-urba-foty! (czyli zdjęcia łączące w sobie elementy architektoniczne i urbanistyczne). W Oldenburgu jest aż 5 muzeów. Nie wiem, które z nich jest najciekawsze, ale na pewno warto zafundować sobie spacer po Muzeum Natury i Człowieka oraz po Horst Janssen Muzeum, poświęconemu twórczości wybitnego malarza Horsta Janssena. Innym ciekawym obiektem jest na pewno budynek średniowiecznego szpitala św. Ducha usytuowany poza ścisłymi granicami Starego Miasta. W Niemczech szpitale wyglądają zupełnie inaczej niż w Polsce. W Niemczech wszystko zdaje się być bardziej idealne… NiemiecKee „Ordnung muss sein”! (porządek musi być)

Długo można by tak kluczyć w labiryncie klimatycznych brukowanych uliczek i ścieżek rowerowych, pomiędzy grupkami zadbanych kamienic, willi i pałaców, pośród soczystych barw i zapachów parków i skwerów, ale czas nagli, bo do domu jest tylko albo aż 1200 km… Jakie wspomnienia wywiozę z tego sympatycznego miasteczka Dolnej Saksonii? Ano takie, że Oldenburg to miasto rowerów, gdzie bike’owanie trwa w najlepsze! Więc na co jeszcze czekasz? Wsiadaj na rower i pedałuj po przygodę! Po prostu testuj świat i siebie! ;)

Copyright by Keenya

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : Horst Janssen
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

Last minute

Naszą witrynę przegląda teraz 17 gości 
Nowości

Szusss na Jaworzynie

Prawdziwa zima w natarciu! Biało, mroźnie i słonecznie! I oto właśnie chodzi! A gdy do tego „zimowego ich troje” dorzuci się szusowanie na nartach w doborowym towarzystwie, to powstaje naprawdę

hiking na Małą Wysoką

Hiking na Małą Wysoką w Tatrach Słowackich był swoistym maratonem górskim! Na łydkolicznik wbiliśmy „zaledwie” 42 km żwawego marszu i wspinaczKee. Dwanaście godzin spędzonych w górach sprawiło, że zupełnie

Big Ben w obiektywie

 Randez-vous z Big Benem było zapowiedzią bardzo udanego Testerskiego Londyńskiego Tournee. Oprawę tego T-spotkania tworzyły dodatkowo różnobarwne liście delikatnie spadające z drzew i mieniące się w słońcu niczym świece płynące

Włoski Trydent

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Zamość = miasto idealne

Uwielbiam działać w rytmie turystycznego podniecenia. Pragnienie podróżowania nie pozwala mi usiedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Ja muszę działać, przemieszczać się, mocno żyć i aktywną być. Muszę dawać upust szalonym

Bliski foto-Wschód Madery

 Wschodnią część portugalskiej wyspy Madera przemierzałam autokarem w doborowym towarzystwie. Nie zabrakło atrakcji – hodowla pstrąga w Ribeiro Frio, widok z Balcoes, degustacja poncha, lunch nad oceanem w Quinta

Wylądować w Londynie

Londyn – tam każdy już był, teraz jest albo zaraz będzie... Mekka Polaków i nie tylko rodaków. Różnobarwana kosmopolityczna stolica Wielkiej Brytanii. Miasto, które nigdy nie śpi. Miasto, które wciąż

Alwernia i zamek

Spontaniczne wypady gwarantują dobrą zabawę. Eskapada do małopolskiego miasteczka Alwernia połączona z plądrowaniem krajobrazowej okolicy okazała się trafionym T-pomysłem na sobotnie popołudnie. Panorama z wieży zamku Lipowiec i z

Brema z prezentami

PiłkarsKee klub Werder Brema, piwo Beck z Bremy, kawa z Bremy, muzykancki z Bremy, części do Airbusa z Bremy. Co jeszcze może być z Bremy? Przekonajcie się sami. Zabieram Was

Historia 2011

Kolejny kalendarz kończy się... Odkładany na półkę wspomnień ustępuje miejsca nowemu zeszytowi pełnemu białych pustych kartek. Data 31 grudnia zamyka pewien rozdział „corocznych dziejów”. Ale dzień 1 stycznia to inauguracja

Oto Duomo

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Snowboardowy szusss

Niech sobie mówią o nas „parapety”, niech się uśmiechają ironicznie, myśląc dumnie, że dwie płozy dają im jakąś przewagę… Czasem od przybytku głowa boli ;P Nie zamierzam więc polemizować z

Słowacja w 20h

Sąsiadów mamy wielu i do każdego stosunkowo blisko, więc nie ma co rezygnować ze sposobności wizyt u Europejczyków zza miedzy. Przysłowiowy „rzut kamieniem” dzieli nas chociażby od Słowacji. Niewybaczalnym grzechem

Szwajcarska precyzja

Szwajcaria. Byłeś? To jeszcze wrócisz! Nie byłeś? To już jedź! To jeden z tych krajów, które koniecznie trzeba odwiedzić i to przynajmniej raz w życiu! Kogo nie oczarowały tamtejsze krajobrazy?

Nordic walking

Bardzo mądra istota wymyśliła nordic walking ;) WielKee szacun dla niej! A co to tak w ogóle jest? Mówiąc najprościej - po prostu chwytasz kijKee w dłoń i gnaś przed

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/464164Jaworzyna_i_Tylicz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/325471Ma__a_Wysoka_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/774673Big_Ben_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/644341trydent.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/797938Zamo_____arti.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/474445Bliski_Wsch_Madery_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/435828Tower_noc__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/574019Alwernia_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/434684Brema_z_ba__ni.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/750954T_podsumowanie.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/146185duomo.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/805427snowboard.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/969747bardejov.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/218823szwajcarska_precyzja.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/185901nordic.jpg
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Wycieczki i podróże

softshell



Portowa Genua Kolumba

News image

 Przepych genueńskiego portu odbija się w turkusowych wodach Morza Liguryjskiego. Jachty lśnią w słońcu. Żagle miotane wiatrem trzepoczą radośnie. I pomyśleć, że tutaj w Genui wszystko zaczęło się dzięKee osobie ...

Włoski Trydent

News image

Trento. Trydent. Obie nazwy oznaczają to samo. Jedno miasto, wiele twarzy. Kiedyś miejsce spotkań biskupów (sobór trydencki), a dziś kosmopolityczne włoskie miasto. Spacer po brukowanych uliczkach, obok zabytkowych kamienic, p...

Szaleństwo Yet-Ski

News image

Dziób skutera rozcina taflę wody, krople rozbryzgują się na twarzy, goglach i kasku, a fale z impetem obmywają piankę i kamizelkę ratunkową. Silnik wchodzi na wysokie obroty, miaucząc przy tym ...

Hochalpenstrasse w Wysokich

News image

Jeśli macie ochotę na niezapomniane widoKee i niecodzienne wrażenia, to obowiązkowo polecam malowniczą alpejską trasę Hochalpenstrasse w Austrii. Prowadzi ona niezliczoną liczbą zarętów, podjazdów i zjazdów do lodowca Pasterze l...

Małopolska i Ponidzie

News image

 Często to, co mamy pod nosem, jest nam obce i dalekie… Często jesteśmy jak Pan Hilary i tak jak on nie zauważył własnych okularów, tak my nie widzimy interesujących m...

Z Wysowej na górę Jawor

News image

Z Wysowej prowadzi wiele szlaków, więc bez problemu każdy znajdzie coś dla siebie. Kombinacji jest sporo, więc i my z Kamem protestowaliśmy różne szlaKee. Najpierw przez Blechnarkę na Przełęcz W...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3