Home Relacje Odkryj Kraków na nowo… nieszablonowo ;)
Odkryj Kraków na nowo… nieszablonowo ;)
Napisany przez Kinga Gnaś, z 25-04-2010 20:05
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 2024    
Ulubione 26

Trzeba łamać schematy, bo nie jesteśmy ludźmi starej daty ;D W dzisiejszych czasach liczy się kreatywność, innowacyjność i spontaniczność. Podążając tym tropem, odkrywaliśmy Kraków na nowo! Tak nieszablonowo! Zamiast przeciskać się przez dzikie tłumy opanowujące Rynek i przyległe do niego uliczKee, zamiast szukać stolika w zapchanych kawiarnianych ogródkach, zamiast przemierzać zdeptane do cna szlaKee, zdecydowaliśmy się na autorską wędrówkę po sercu miasta i ponad nim...

¾ krakowskich kopców za nami ;)

Czasem warto wznieść się ponad przeciętność, być „ponad to”, spojrzeć na wszystko „z góry”. I nie namawiam tu nikogo do niekulturalnych zachowań, do przejawów narcyzmu czy okazywania nadmiernej pewności siebie. Chodzi mi o „coś” zupełnie innego, „idzie mi” o inną formę turystyKee! Taką oderwaną trochę od standardów, kanonów i konwencji… Patrzeć na Kraków „z góry” można i warto! A jak? A chociażby z kopców. I jest to zaiste rewelacyjna, bo rozległa panorama! Jak okiem sięgnąć wszędzie wszystko „jak na dłoni” ;)

Przejrzystość powietrza idealna! Wspaniałe bezchmurne niebo i słoneczne ciepło pozwala podziwiać miasto i okolicę. Jest Wawel, Wisła, Mariacki, Łagiewniki, Huta i mnóstwo innych charakterystycznych elementów krakowskiego krajobrazu. Widać Kopiec Krakusa, Kopiec Piłsudskiego, tylko Wanda ze swoim kopcem gdzieś się skryła ;) Na horyzoncie jawią się beskidzkie szczyty. Gdzieś w oddali widać nawet zarys Tatr! Bueno! I oto chodzi, by poznawać niepoznane, by poznawać już poznane, ale inaczej tak! My, tak zupełnie bez planów, tak bardzo spontanicznie, postanowiliśmy z Kamem dokończyć nasz kolejny TestersKee projekt „Cztery kopce Krakowa”. Koniec końców całą „Testerską Kopco-przygodę” zainaugurowaliśmy już w zeszłym roku, więc pora finalizować sprawę! Aura sprzyja, więc lada chwila naszym T-łupem padnie Kopiec Piłsudskiego dumnie górujący nad Laskiem Wolskim.

Przyziemna nieszablonowość zwiedzania…

Ale zejdźmy już na ziemię! Chcę Wam polecić do przetestowania „odkrywanie Krakowa na nowo”. Jak my to całe nieszablonowe zwiedzanie dawnej stolicy Polski „ugryźliśmy”? Zaczęło się dość klasycznie, bo od Placu Matejki, Barbakanu, ulicy Floriańskiej i Kościoła Mariackiego. O tych zabytkach każdy przyszły, teraźniejszy bądź przeszły turysta nie raz słyszał. Ale zaraz potem było już nietuzinkowo, czyli tak jak miało być ;) Z odnowionego Małego Rynku spacerowaliśmy przez ulicę Mikołajską, odkrywając stare i nowe obiekty gastronomiczne i hotelarskie. Sytuacja zmienia się w mgnieniu oka! Wystarczy, że chwilę Cię tu nie ma i już, jak za pstryknięciem czarodziejskiej różdżKee, jest jakaś zmiana… Nieśmiertelny, wręcz wiekowy Dom Turysty był ostoją przeszłości i punktem zwrotnym dla naszych dalszych kroków. Tu, na horyzoncie bez zmian - „umedyczniona” ulica Kopernika prowadziła nas pośród budynków Collegium Medicum UJ, pośród zabytkowych dworków, kamienic, kościołów do niekojarzonej z nazwy ulicy Blich. A na jej końcu… Ważna droga - wylądowaliśmy naprzeciw Hali Targowej, ze słynnym lodowiskiem i stadionem hokejowym Cracovii. Wkroczyliśmy w strefę zgiełku przeplataną drzewami. Ruchliwą ulicę Józefa Dietla, ozdobioną zielonymi alejkami, wkomponowanymi pomiędzy pasy ruchu, przemierzaliśmy z mocno zadartymi do góry głowami, bo... podziwialiśmy krakowskie kamieniczKee i zmysł architektoniczny ich twórców. Każda inna, jedna do drugiej niepodobna, w każdym detalu skrywa się historia! Żałowałam, że nie mamy aparatu! Ale jeszcze nie raz uskutecznimy taki spacer, pod warunkiem, że akurat zostaniemy w Krakowie chociaż na kawałek weekendu... Bo teraz też miało nas nie być w grodzie Kraka, mieliśmy zdobywać bieszczadzkie szczyty i cieszyć oczy górskim krajobrazem.

Nad Wisłę marsz

Było nie było, jesteśmy w Krakowie i korzystamy z okazji, by zrobić coś „miastowo-innego”. Dreptamy dalej nieskomercjalizowanymi traktami! Ale nagle, dość spontanicznie odbiliśmy do Kościoła Paulinów na Skałce, bo chciałam zobaczyć jak ostatecznie wygląda Ołtarz Trzech Tysiącleci. Ciekawie! Sylwetki św. Stanisława, św. Wojciecha, św. Faustyny czy Jana Pawła II zdobią plenerowy ołtarz. Ciągoty geologiczne zatrzymują mnie na chwilę przy parkanie – utworzony został z wapienia górno-jurajskiego. Ot, taka refleksja natury prostudencko-zawodowej… Kawałek „klasyKee” być musiał, więc przedreptaliśmy wzdłuż Wisły, pośród rzeszy tubylców i tambylców okupujących wały wiślane. Omijając zatłoczony Wawel, podreptaliśmy Plantami ku ulicy Stolarskiej zwanej potocznie „ulicą ambasad”, bo pełno tu konsulatów. Tym samym dotarliśmy na Mały Rynek i obowiązkową lekturę do Empika. Po trzech godzinach energicznego spaceru należy się chwila oddechu i łyk kultury na półkach z obcojęzyczną prasą. Cóż zostało na koniec? Powrót do auta, bo trzeba obmyśleć, co Testerskiego będziemy realizować jutro…

Meritum mego T-wywodu jest jedno! W Krakowie jest tyle miejsc wartych przetestowania! ;) Ale co ja Wam będę opowiadać, gdzie byliśmy, co robiliśmy, co przetestowaliśmy - idźcie sami, przecież też jesteście Testersami. Nie wątpię w to, że stać Was na oryginalność i chcę o niej usłyszeć w kolejnych mailach. Czekam na wasze T-sugestie! Ślijcie swoje propozycje na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

P.S. Nam nie przeszkodziły żadne wirusy, żadne katary, żadne kaszle. Organizm mimo że osłabiony wciąż żądał T-przygód i emocji! Przecież choroba dopadła nasze ciała, ale nie Testerskie dusze ;)

Copyright by Keenya

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

Last minute

Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości 
Nowości

Szusss na Jaworzynie

Prawdziwa zima w natarciu! Biało, mroźnie i słonecznie! I oto właśnie chodzi! A gdy do tego „zimowego ich troje” dorzuci się szusowanie na nartach w doborowym towarzystwie, to powstaje naprawdę

hiking na Małą Wysoką

Hiking na Małą Wysoką w Tatrach Słowackich był swoistym maratonem górskim! Na łydkolicznik wbiliśmy „zaledwie” 42 km żwawego marszu i wspinaczKee. Dwanaście godzin spędzonych w górach sprawiło, że zupełnie

Big Ben w obiektywie

 Randez-vous z Big Benem było zapowiedzią bardzo udanego Testerskiego Londyńskiego Tournee. Oprawę tego T-spotkania tworzyły dodatkowo różnobarwne liście delikatnie spadające z drzew i mieniące się w słońcu niczym świece płynące

Włoski Trydent

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Zamość = miasto idealne

Uwielbiam działać w rytmie turystycznego podniecenia. Pragnienie podróżowania nie pozwala mi usiedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Ja muszę działać, przemieszczać się, mocno żyć i aktywną być. Muszę dawać upust szalonym

Bliski foto-Wschód Madery

 Wschodnią część portugalskiej wyspy Madera przemierzałam autokarem w doborowym towarzystwie. Nie zabrakło atrakcji – hodowla pstrąga w Ribeiro Frio, widok z Balcoes, degustacja poncha, lunch nad oceanem w Quinta

Wylądować w Londynie

Londyn – tam każdy już był, teraz jest albo zaraz będzie... Mekka Polaków i nie tylko rodaków. Różnobarwana kosmopolityczna stolica Wielkiej Brytanii. Miasto, które nigdy nie śpi. Miasto, które wciąż

Alwernia i zamek

Spontaniczne wypady gwarantują dobrą zabawę. Eskapada do małopolskiego miasteczka Alwernia połączona z plądrowaniem krajobrazowej okolicy okazała się trafionym T-pomysłem na sobotnie popołudnie. Panorama z wieży zamku Lipowiec i z

Brema z prezentami

PiłkarsKee klub Werder Brema, piwo Beck z Bremy, kawa z Bremy, muzykancki z Bremy, części do Airbusa z Bremy. Co jeszcze może być z Bremy? Przekonajcie się sami. Zabieram Was

Historia 2011

Kolejny kalendarz kończy się... Odkładany na półkę wspomnień ustępuje miejsca nowemu zeszytowi pełnemu białych pustych kartek. Data 31 grudnia zamyka pewien rozdział „corocznych dziejów”. Ale dzień 1 stycznia to inauguracja

Oto Duomo

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Snowboardowy szusss

Niech sobie mówią o nas „parapety”, niech się uśmiechają ironicznie, myśląc dumnie, że dwie płozy dają im jakąś przewagę… Czasem od przybytku głowa boli ;P Nie zamierzam więc polemizować z

Słowacja w 20h

Sąsiadów mamy wielu i do każdego stosunkowo blisko, więc nie ma co rezygnować ze sposobności wizyt u Europejczyków zza miedzy. Przysłowiowy „rzut kamieniem” dzieli nas chociażby od Słowacji. Niewybaczalnym grzechem

Szwajcarska precyzja

Szwajcaria. Byłeś? To jeszcze wrócisz! Nie byłeś? To już jedź! To jeden z tych krajów, które koniecznie trzeba odwiedzić i to przynajmniej raz w życiu! Kogo nie oczarowały tamtejsze krajobrazy?

Nordic walking

Bardzo mądra istota wymyśliła nordic walking ;) WielKee szacun dla niej! A co to tak w ogóle jest? Mówiąc najprościej - po prostu chwytasz kijKee w dłoń i gnaś przed

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/464164Jaworzyna_i_Tylicz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/325471Ma__a_Wysoka_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/774673Big_Ben_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/644341trydent.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/797938Zamo_____arti.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/474445Bliski_Wsch_Madery_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/435828Tower_noc__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/574019Alwernia_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/434684Brema_z_ba__ni.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/750954T_podsumowanie.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/146185duomo.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/805427snowboard.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/969747bardejov.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/218823szwajcarska_precyzja.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/185901nordic.jpg
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Wycieczki i podróże

softshell



Dolomity Sass Pordoi

News image

Góry Skaliste, Alpy i Tatry to moje ulubione góry. Do tych górskich „naj” dołączają jeszcze Dolomity. Wprawdzie nie udało mi się wjechać kolejką na Sass Pordoi, ale hiking po o...

Krymska przygoda

News image

Mimo że mam literkowe tatoo, to jakoś średnio przemawiają do mnie chińskie, japońskie czy innej maści skośnookie krzaczki i drzewka. Po prostu to ciężki i mocno zagmatwany język, aczkolwiek ciekawy ...

ProBałtycka Wielkopolska

News image

Dobrze manewrując rzeczywistością, jesteśmy w stanie uzyskać z życia znacznie więcej! Ja uwielbiam wyciskać turystyczne soKee z jestestwa swego ;D dlatego też nie poprzestałam na wizycie w Poznaniu i p...

Sarnia Skała

News image

Spontaniczna wyprawa w środku tygodnia w Tatry Zachodnie. Cel Sarnia Skała, a więc baaardzo rekreacyjnie. Jedziemy po wysokość i powietrze ładować akumulatorki, aby przetrwać w dziczy krakowskiej egzystencji:) Czasami mamy ...

Szaleństwo Yet-Ski

News image

Dziób skutera rozcina taflę wody, krople rozbryzgują się na twarzy, goglach i kasku, a fale z impetem obmywają piankę i kamizelkę ratunkową. Silnik wchodzi na wysokie obroty, miaucząc przy tym ...

Z Wysowej na górę Jawor

News image

Z Wysowej prowadzi wiele szlaków, więc bez problemu każdy znajdzie coś dla siebie. Kombinacji jest sporo, więc i my z Kamem protestowaliśmy różne szlaKee. Najpierw przez Blechnarkę na Przełęcz W...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3