Home Relacje Niekonwencjonalny hiking bez tłumów
Niekonwencjonalny hiking bez tłumów
Napisany przez Kinga Gnaś, z 15-06-2010 19:41
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 1401    
Ulubione 36

Nie zawsze warto szczytować w wysokich górach… Nie zawsze jest sens wyruszać w takie góry w długi weekend, bo jaka to przyjemność być w towarzystwie rozwrzeszczanych pseudo-turystów, którzy koniecznie muszą wejść na Giewont i zdobyć go w klapkach, szpilkach bądź sandałach, bo tak jest „bohatersko”... którzy koniecznie muszą przejść się, bo Krupówkach, bo tak jest „lansiarsko”… którzy koniecznie muszą wjechać kolejką na Gubałówkę i wypić tam piwo, bo tak jest „cool”… Może i jestem dziwna, że nie hołduje takim zasadom, ale ja szukam w górach czegoś zupełnie innego! Potrzebuję natury, wolności, beztrosKee i spokoju… Dlatego w majowy long weekend postawiłam na „nisko-beskidzkie” szlaKee, a miejscem startu tego „sielskiego hikingu” była Wysowa. Uzdrowisko skryte wśród zielonych pagórków, ozdobione drewnianymi cerkwiami, kościołami, zborami

Być pierwszymi ;)

Piątek w kalendarzu. Ostatni dzień kwietnia. „Normalni” ludzie pracują, a my… zmierzamy na kolejną Testerską Wyprawę. Wzięliśmy sobie urlop i tym samym powiększyliśmy long weekend o jeszcze jeden dzień – z rozmiarów XL „wolne” urosło do rozmiarów XXL. Stacjonujemy w Wysowej-Zdrój, „spokojnej krainie wyciszenia” ;) Pierwszomajową sobotnią wędrówkę rozpoczynamy od naszego lokum i kierujemy się ku wiosce Blechnarka, mijając kolejną cerkiewkę.

Ale zanim opowiem, co było dalej, muszę pisnąć słówko o naszym kolejnym Spontanicznym Testerskim Teście! Mieliśmy naprawdę niesamowite szczęście i „Testerskiego Nosa”, bo jako pierwsi trafiliśmy do nowo otwartego kolejnego już noclegowego obiektu w Wysowej! Dom śliczny, nowo wybudowany, super urządzony, pięknie położony. Jest wszystko, czego potrzeba. Świetne wnętrza, przydatny aneks kuchenny, przyjemny pokój, wszystkie pożyteczne dodatKee – no prawie jak w domu! Właściciele przesympatyczni i bardzo życzliwi. A z okna naszego pokoju roztacza się widok na góry, czyli to, co TygrysKee lubią najbardziej! Już postanowiłam, że po dzisiejszym hikingu będę się relaxować na balkonie z turystycznymi lekturami. Ale… powróćmy do Blechnarki, bo apetyt na górskie wędrówKee wzmaga się. Po kilkunastu minutach dreptania czarno-szary asfalt zamienia się w ubity trakt polno-ziemisty, a potem to już tylko górskie szlaKee, takie mniej lub bardziej widoczne…

Ostro pod górę…

Pomysłów na dzisiejszą piątkową inauguracyjną eskapadę było wiele, ale ostatecznie postanowiliśmy przejść trasę Wysowa – Blechnarka – Przełęcz Wysowska – Staviska – Hrb – Jawor – Wysowa. Taka piesza wycieczka celem ogólnego rozruszania organizmu i przyzwyczajenia go do dalszych przygód n.p.m. ;) Wprawdzie ów T-plan narodził się już wcześniej w naszych głowach, ale wykrystalizował się podczas daleko idących mapo-analiz w łemkowskiej karczmie „Gościnna Chata” w Wysowej. Początek trasy bardzo prosty, znaczy się „równy”, ale też dość monotonny. Dopiero w okolicach znaku zakazu wjazdu i parkingu (który siłą rzeczy musiał tutaj powstać, bo ludzie to istoty leniwe z natury), robi się ciekawiej. Droga staje się coraz bardziej wyboista i nachylona, jest więc sens używać kijków. Dobijamy do Przełęczy (Sedlo) Blechnarka na wysokość 610 m n.p.m. Pojawiają się tabliczKee dwujęzyczne, polsko-słowackie, które wskazują nam właściwy kierunek spaceru q Przełęczy Wysowskiej. Stopień „zdeptania” szlaku i jego „zachaszczenie” udowadnia, że chyba bardzo rzadko ktoś tędy chodzi… Czyżby był to nasz kolejny prekursorsKee test? Slalomem między drzewami, krzewami i wysoką trawą docieramy do miejsca, z którego rozpoczynamy wspinaczkę „ostro pod górę”. Nachylenie stoku każe iść w pozycji niemalże „na czworaka”, bo w przeciwnym razie łatwo stracić równowagę i można spaść z lawiną liści i kamieni, które i tak złośliwie usuwają się spod nóg… Grawitacja działa, ale nie zawsze na naszą korzyść! KijKee okazują się bardzo pomocne i kolejny raz dowodzą swojej „mocy”!

Ostre wdrapywanie się pod górę obowiązuje nas między 231-ym a 232-im polskim słupkiem granicznym i owocuje zdobyciem góry Staviska 806 m n.p.m. Panoramy brak, wszędzie dokoła mnogość drzew. Śpiew ptaków koi zmysły, agresja chlorofilu opanowuje nas ;)

Wędrówkowo… na Jawor

Co dalej? Ano zostaje nam już teraz „czysto relaxacyjny” spacerek grzbietem góry, żeby nie powiedzieć „garbem” i łagodne zejście w dół. Taki swego rodzaju spacerek po lesie uskuteczniany z lubością przez wiele polskich rodzin w niedzielne popołudnie. Niewiele czasu zajmuje nam dotarcie na polankę (647 m n.p.m.), z której roztacza się sielsKee widok na słowacką wioskę. Idealne miejsce do kontemplacji i uzupełnienia elektrolitów, no i uwertura do de-lokalizacji ;D bo jak się okazało, słupKee graniczne poustawiane są dowolnie i czerwony szlak narysowany jest tutaj na wiele różnych sposobów. Rezultat? Żadna droga nie prowadzi do celu… Wycinka drzew, niewidoczna czerwona farba na drzewach, przemalowywanie polskich i słowackich słupków granicznych, zła numeracja – oto lista winowajców naszej chwilowej „zguby”… Ale nie będziemy musieli zostawać w tym miejscu na długo i radzić sobie jak bohaterowie serialu „Lost”. DzięKee posiadanej mapie i umiejętności jej analizowania szybko odnajdujemy się w tej poplątanie słupków i szlaków, i czerwonym szlakiem mkniemy dalej. Droga lesista, pełna niewyschniętych kałuż, na których jak żaglówKee po tafli jeziora, pływają zielonkawo-szare liści… A my dzielnie pedałujemy q celowi dzisiejszej wyprawy, górze Jawor. Mijamy pierwszych ludzi! Niewyobrażalne! Niesamowite! A byłam „święcie przekonana”, że nie spotkamy tu żywego ducha. Krótka pogawędka ze starszym małżeństwem napotkanym na szczycie góry Jawor na wysokości 723 m n.p.m. wyjaśnia nam, że zaraz zetkniemy się z antropopresją! „Ci państwo” spacerują od Wysowej przez Świętą Górę Jawor uprzedzili nas, że „tam” na Jaworze przy kościele aż roi się od turystów. Przekonanie się o tym na własne oczy i na własnej skórze było bolesne. Widok „nadciągających tłumnie człowieków” rozwiewa wszelkie wątpliwości... Ludzie są zawsze tam, gdzie jest „tłum”! Ale dlaczego wszyscy chodzą tam, gdzie wszyscy, a nie tam, gdzie rzadko stąpa ludzka noga… Dlaczego wszyscy muszą być tacy tendencyjni? I powtarzalni? Mało oryginalni… Dlaczego?

…po raz kolejny przekonujemy się, że w naszych duszach płynie Czysta Testerska Krew i że zawsze musimy wyłamać się od tłumu, by odkrywać dotąd nieznane! I Wam też polecamy „testować siebie” i „własne ścieżKee”. Usatysfakcjonowani naszą pozytywną odmiennością i niezależnością podążamy do „Gościnnej Chaty” na prawdziwą łemkowską strawę, bo przecież należy nam się „odzyskanie” utraconych kalorii. Oczywiście niekończące się „testowanie” wciąż trwa i trwać będzie w najlepsze ;)

Copyright by Keenya
Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : Jawor
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

Last minute

Naszą witrynę przegląda teraz 17 gości 
Nowości

Szusss na Jaworzynie

Prawdziwa zima w natarciu! Biało, mroźnie i słonecznie! I oto właśnie chodzi! A gdy do tego „zimowego ich troje” dorzuci się szusowanie na nartach w doborowym towarzystwie, to powstaje naprawdę

hiking na Małą Wysoką

Hiking na Małą Wysoką w Tatrach Słowackich był swoistym maratonem górskim! Na łydkolicznik wbiliśmy „zaledwie” 42 km żwawego marszu i wspinaczKee. Dwanaście godzin spędzonych w górach sprawiło, że zupełnie

Big Ben w obiektywie

 Randez-vous z Big Benem było zapowiedzią bardzo udanego Testerskiego Londyńskiego Tournee. Oprawę tego T-spotkania tworzyły dodatkowo różnobarwne liście delikatnie spadające z drzew i mieniące się w słońcu niczym świece płynące

Włoski Trydent

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Zamość = miasto idealne

Uwielbiam działać w rytmie turystycznego podniecenia. Pragnienie podróżowania nie pozwala mi usiedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Ja muszę działać, przemieszczać się, mocno żyć i aktywną być. Muszę dawać upust szalonym

Bliski foto-Wschód Madery

 Wschodnią część portugalskiej wyspy Madera przemierzałam autokarem w doborowym towarzystwie. Nie zabrakło atrakcji – hodowla pstrąga w Ribeiro Frio, widok z Balcoes, degustacja poncha, lunch nad oceanem w Quinta

Wylądować w Londynie

Londyn – tam każdy już był, teraz jest albo zaraz będzie... Mekka Polaków i nie tylko rodaków. Różnobarwana kosmopolityczna stolica Wielkiej Brytanii. Miasto, które nigdy nie śpi. Miasto, które wciąż

Alwernia i zamek

Spontaniczne wypady gwarantują dobrą zabawę. Eskapada do małopolskiego miasteczka Alwernia połączona z plądrowaniem krajobrazowej okolicy okazała się trafionym T-pomysłem na sobotnie popołudnie. Panorama z wieży zamku Lipowiec i z

Brema z prezentami

PiłkarsKee klub Werder Brema, piwo Beck z Bremy, kawa z Bremy, muzykancki z Bremy, części do Airbusa z Bremy. Co jeszcze może być z Bremy? Przekonajcie się sami. Zabieram Was

Historia 2011

Kolejny kalendarz kończy się... Odkładany na półkę wspomnień ustępuje miejsca nowemu zeszytowi pełnemu białych pustych kartek. Data 31 grudnia zamyka pewien rozdział „corocznych dziejów”. Ale dzień 1 stycznia to inauguracja

Oto Duomo

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Snowboardowy szusss

Niech sobie mówią o nas „parapety”, niech się uśmiechają ironicznie, myśląc dumnie, że dwie płozy dają im jakąś przewagę… Czasem od przybytku głowa boli ;P Nie zamierzam więc polemizować z

Słowacja w 20h

Sąsiadów mamy wielu i do każdego stosunkowo blisko, więc nie ma co rezygnować ze sposobności wizyt u Europejczyków zza miedzy. Przysłowiowy „rzut kamieniem” dzieli nas chociażby od Słowacji. Niewybaczalnym grzechem

Szwajcarska precyzja

Szwajcaria. Byłeś? To jeszcze wrócisz! Nie byłeś? To już jedź! To jeden z tych krajów, które koniecznie trzeba odwiedzić i to przynajmniej raz w życiu! Kogo nie oczarowały tamtejsze krajobrazy?

Nordic walking

Bardzo mądra istota wymyśliła nordic walking ;) WielKee szacun dla niej! A co to tak w ogóle jest? Mówiąc najprościej - po prostu chwytasz kijKee w dłoń i gnaś przed

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/464164Jaworzyna_i_Tylicz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/325471Ma__a_Wysoka_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/774673Big_Ben_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/644341trydent.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/797938Zamo_____arti.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/474445Bliski_Wsch_Madery_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/435828Tower_noc__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/574019Alwernia_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/434684Brema_z_ba__ni.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/750954T_podsumowanie.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/146185duomo.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/805427snowboard.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/969747bardejov.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/218823szwajcarska_precyzja.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/185901nordic.jpg
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Wycieczki i podróże

softshell



Na Turbacz z Koninek

News image

Wszystkie drogi prowadzą na Turbacz... Każdą trasą, czy to z Koninek, Rabki, Nowego Targu czy z Klikuszowej dotrzemy do celu. Wiosna obudziła się z zimowego snu! Rozkwitają już krokusy, tworząc ...

Mników Open 2009

News image

Otwarcie sezonu motocyklowego w Mnikowie 2009. Moja obecność w formie plecaka dnia 18 kwietnia, w piękną sobotnią aurę, stała pod znakiem zapytania do piątku 17 kwietnia. Udało się jednak p...

Asfaltową nitką Po-Nidzie

News image

 Wraz z Betinką i D-Corsiakiem wiłyśmy się asfaltową nitką Po-Nidzie. Wystartowałyśmy z Krakowa q rodzinnym stronom mym, ale że miałyśmy prawie całą sobotę free (grillowa impresska Trzech Króli rozkręcała ...

Urodzinowa Kopa Kondracka

News image

Piątek 24 październik "18tka" Betinki;) Niekonwencjonalna celebracja urodzin na wysokości ponad 2000 m n.p.m. Taką atrakcję zafundowali koleżance Keenya i Mati współtripowicze. Szybka akcja załatwiania wolnego w pracy i j...

Alwernia i Zamek Lipowiec

News image

Spontaniczne wypady gwarantują dobrą zabawę. Eskapada do małopolskiego miasteczka Alwernia połączona z plądrowaniem krajobrazowej okolicy okazała się trafionym T-pomysłem na sobotnie popołudnie. Panorama z wieży zamku Lipowiec i z n...

Otwarcie sezonu morsowego 2

News image

Jak co roku rozpoczęłyśmy z Pixi sezon morsowy przy listopadowym słoneczku. Co prawda pogoda absolunie nie morsowa, ale pojawiło się wielu nowych amatorów tego "sportu";) Jak zwykle pierwsze wejście j...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3