Home Relacje Modny Mediolan i klimatyczne Bergamo
Modny Mediolan i klimatyczne Bergamo
Napisany przez Kinga Gnaś-Sawczuk, z 17-10-2010 20:56
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 3621    
Ulubione 33

Październikową porą, kiedy już znikają dzikie tłumy turystów, kiedy łatwiej o urzekającą ciszę, kiedy rodzi się możliwość prawdziwego delektowania się wolnością, wybraliśmy się z Kamem na tygodniowy odskok od rzeczywistości, czyli innymi słowy „uskuteczniliśmy nasz wytęskniony urlop”. T-planów było wiele i co najważniejsze wszystkie udało się zrealizować. Testerskie Zacięcie wydaje plon obfity! A koszty, spytacie? Tylko deficyt snu i pozytywne zmęczenie. Na początek postanowiliśmy przetestować „Włoskie Ich Troje” i bynajmniej nie chodzi tu o melodyjny trójkąt umuzykalnionych istot. Mowa będzie o trzech włoskich miastach – teraz o Mediolanie, stolicy Lombardii, a za chwilę o Turynie, stolicy Piemontu oraz o Genui, stolicy Ligurii.

Bergamo z walizkami

Jednak zanim wyruszymy do wspomnianego „Włoskiego Ich Troje” zaczynamy nasze Testerskie Tripowanie od skosztowania klimatycznego miasteczka Bergamo, w końcu to start i meta naszej T-podróży, bo tu na lotnisku Orio al Serio kołuje nasz Boeing 737-800. Na „dzień dobry” serwujemy sobie Bergamo Alta, czyli starą część miasta otoczoną murami usytuowaną na wzgórzu ponad nowszą dzielnicą Bergamo Bassa. Labirynt brukowanych uliczek, kolorowych gwarnych placów, sklepów z pamiątkami, cukierni z apetycznie wyglądającymi włoskimi specjałami… Różnobarwne kamienice z super-wyglądającymi okiennicami i balkonikami, na których w geście patriotyzmu powiewają włoskie flagi. Takie są me spostrzeżenia i obrazo-wspomnienia! Bajecznie i mimo iż towarzyszą nam dwie torby (nasze podręczne bagaże, każda 10 kg) i jedna waliza toczona na kółkach, to i tak nie tracimy energii i odpoczywamy błogo, delektując się atmosferą najpopularniejszego placu Piazza Vecchia, na którym „wyrasta” XII-wieczna wieża miejska Torre Civica z zegarem słonecznym i której uroku dodaje też fontanna. Pod arkadami Pałacu Mądrości Palazzo Della Ragione przechodzimy na Piazetta del Duomo, gdzie są… tylko albo aż (?!) trzy kościoły, jeden obok drugiego. Na wprost naszych oczu najpierw wyrasta kaplica Colleonich z XV wieku i romańska bazylika Santa Maria Maggiore z niesamowicie bogatym barokowym wnętrzem. A po lewej znajduje się, niby niepozorna z zewnątrz, katedra Duomo z VI wieku o równie zaskakującym środku. I jak nie jestem entuzjastką turystyKee sakralnej, tak muszę przyznać, że te wszystkie religijne obiekty robią niesamowite wrażenie.

Podwójna natura Bergamo

Ok, zmieniamy tematykę i udajemy się na skraj Citta Alta, czyli Starego Miasta, gdzie znajduje się cytadela z XIV wieku, dawna siedziba weneckiej komendantury, a dziś miejsce stacjonowania włoskiej policji – carabinieri, których można spotkać w czarnych punciakach czy biało-niebieskich pandach. Konfliktu z prawem i wizyty na komendzie nie polecam, sama też nie testowałam, ale podobno warto podskoczyć do pobliskiego Muzeum Przyrodniczego. Niedaleko jest też dolna stacja kolejKee miejskiej Funicolare, która wwozi na wzgórze San Vigilio, gdzie stoi Castello, forteca broniąca Bergamo Alta. WidoKee rozległe! Aparat w dłoń i odgłos szybkiego „pstryk, pstryk” ucieka w przestrzeń. To nie koniec fotek, bo z najwyższego punktu, będącego jeszcze w muro-obwarowaniach Citta Alta, czyli ze wzgórza, gdzie stoi Rocca (ufortyfikowana wieża z XIV wieku) też klaruje się ciekawa panorama. Wiele tutaj militarnych pamiątek, armata, obok armaty, działo działa na działo. Niewystraszeni i nieustraszenie pedałujemy dalej, niczym wielbłądy na pustyni objuczone bagażami. „Z górKee na pazurKee!” chciałoby się zakrzyczeć z dziecięcą radością. Ale łatwiej o grymas obrażonego szkraba, bo to już kres naszej Bergamo-wędrówKee. Na pożegnanie z położonym na wzgórzu Bergamo Alta przygotowujemy dynamiczną Testerską Sesję Zdjęciową Nacelowaną na Bergamo Bassa, a foto-scenerii dopełnia obecność… kasztanów, które zupełnie niespodziewanie spadają w swych zielonych pancernych jeżo-skorupkach na ziemię. Turlamy się w dół do Bergamo Bassa, którego kręgosłup stanowi ulica Viale Giovanni XXIII. Aleja ta to mozaika kamienic, willi, banków, butików i restauracji. A skoro o jedzeniu mowa… ;) Jako że zwieńczeniem pierwszego włoskiego dnia musi być oczywiście prawdziwa włoska obiadokolacja, to na mym talerzu ląduje prawdziwa carbonara, żółta, bo z samych jajek, bez dodatku śmietany z makaronem spaghetti w wydaniu al dente. Kam testuje lasagne i zgodnie stwierdzamy, że smakowite to jedzonko, ale za mało go… Posileni tymi zbyt skromnymi porcjami podążamy ekskluzywnym włoskim pociągiem Trenitalia z Bergamo do Gallarate z przesiadką w Pioltello. Na powitanie wychodzi nam gospodarz, Gelo i już we trójkę uskuteczniamy nocne Polaków rozmowy, zamykając w ten jakże sympatyczny nie-winny sposób pierwszy dzionek Włoskiego Wojażowania.

Mediolańskie definicje

O stolicy Lombardii, Mediolanie można by pisać i pisać, ale nie w tym rzecz. Chociaż z drugiej strony przecież klawisze na klawiaturze nigdy się nie kończą... Stary zwrot w gwarze mediolańskiej mówi „Milan l‘e Milan” (Mediolan to po prostu Mediolan) i to chyba najkrótsza definicja miasta dla turysty szukającego syntetycznego określenia Mediolanu. Jakby nie patrzeć, Mediolan to Mediolan ;) Największe przemysłowe, kulturalne i polityczne centrum Włoch. Miasto, które obok Rzymu i Wenecji jest chyba najmocniej kojarzone z Italią. Miasto, w którym pośpiech wyraźnie rysuje się na twarzach Mediolańczyków. To chyba znamię współczesnych czasów – gonitwa za szczęściem, marzeniami, bogactwem. W Mediolanie jest wiele skrajności, które wynikają z multinarodowego kształtu miasta. Jest tu architektoniczne piękno i brzydota, nowoczesność i zacofanie, bogactwo autochtonów i ubóstwo allochtonicznych subkultur. I w tej duo-naturze jest jakaś frapująca gwiazdka…

Modny Mediolan

Mediolan to niekwestionowana stolica mody albo, jak kto woli, lansu. Mediolan aż kipi od butików i ekskluzywnych sklepów. Cztery ulice Via Manzoni, Via Monte Napoleone, Via Della Spiga i Via Sant Andrea tworzą swoisty „shoppingowy prostokąt” opatrzony kryptonimem Quadrilatero d’Oro. W witrynach goszczą ubrania o skądinąd finezyjnych fasonach i dość „chorych cenach”, rujnujące budżet przeciętnego Kowalskiego, myśli niejeden człek spoglądający na wystawę. Odzienia nad wyraz wyszukane, by nie powiedzieć kiczowate i dziwne, owoce wyobraźni najlepszych projektantów mody, (wy)twory niezrozumiałe dla zwykłego śmiertelnika, kreacje budzące skrajne emocje. Jedne „dzieła” wywołują zachwyt, inne niezrozumienie, a wręcz zwątpienie w ludzkie gusta. Ale o tym podobno się nie dyskutuje… Dlatego w myślowym-zamknięciu oddaję się podglądaniu witryn sklepowych i testowaniu wnętrz butikowych znanych marek takich jak chociażby Armani, Gucci, D&G, Prada, Dior, Versace. A jako wielka fanka zegarków, z zapałem śledzę pomysły zasugerowane przez zdawałoby się „skromne”, ale i tak owiane sławą firmy takie jak Rolex, Omega, Swatch, Cartier. Zakupowy zawrót głowy w stolicy mody i centrum designu!

Misterna architektura

Ale Mediolan nie może być tylko utożsamiany z modą mimo że, bez dwóch zdań, stolicą mody jest. Koniecznie trzeba „zawiesić oko” na niesamowitej mediolańskiej katedrze wpisanej na Listę Unesco. Bo katedra (Duomo) w Mediolanie to istny architektoniczny majstersztyk! Wyrasta na Piazza del Duomo i zaskakuje swoim kształtem i rozmiarem. Jest największą gotycką świątynią na świecie i trzecim kościołem rzymsko-katolickim pod względem wielkości (po Bazylice św. Piotra w Rzymie i Katedrze w Sewilli). 52 kolumny, 135 wieżyczek, 2244 postaci świętych wysokości 3-4m, 157 m długości, 92 m szerokości, budowa rozpoczęta w 1386 roku, a zakończona w 1809 roku. Dane szokują! Obowiązkowo musicie zajrzeć do środka, gdzie panuje półmrok przenikający 5 naw, gdzie mieści się największy na świecie zegar słoneczny, gdzie jest krypta św. Karola Boromeusza, gdzie szokuje rzeźba św. Bartłomieja obtartego ze skóry z zarysowaną wyraźnie anatomią i umięśnieniem. Koniecznie musicie pójść w nasze ślady i wejść na dach tego zaskakującego budynku. Szok! To najlepsze słowo, które szybko i konkretnie opisuje me odczucia. WidoKee fenomenalne na całe miasto, ale nie w panoramie tkwi sedno. Największe wrażenie robi sama katedra ozdobiona do granic możliwości i… dokładności. Las sterczyn zdumiewa, szokuje, intryguje. Mediolańska katedra jest „najeżona sterczynami” jak jeżyKee są „najeżone bakaliami”. Sami musicie tego skosztować ;)

Turystyka sakralna

Kościołów w Mediolanie jest bez liku, w każdym kryje się długa historia, bogactwo zdobień, rzeźb, malowideł, tradycji, etc. Największe arcydzieło malarskie Mediolanu, czyli „Ostatnią Wieczerzę” Leonarda da Vinci, można podziwiać w refektarzu kościoła Santa Maria delle Grazie, ale dwa miesiące wcześniej trzeba sobie zarezerwować zwiedzanie… Ale ciężko przewidzieć, co, kiedy i gdzie Testersi będą mieli ochotę testować. Dlatego nie udało nam się zobaczyć dzieła da Vinci. Ale na pewno poczuliśmy ducha historii w najstarszym kościele Mediolanu, Bazylice św. Ambrożego (patron miasta). Budowę rozpoczęto już w 379 roku i dowodów na „wiekowość” tej świątyni jest wiele...

Kalejdoskop miejsc

Z czym jeszcze poza modą, katedrą i „Ostatnią Wieczerzą” kojarzy się Mediolan? A chociażby ze światową świątynią opery - słynną La Scala. Na deskach La Scala miało premiery większość znanych klasycznych oper XIX wieku. A stąd już krok do eleganckiego wielopiętrowego pasażu Galleria Vittorio Emanuele II przykrytego kopulastym szklanym dachem. Atmosfera głośna i radośna. Zakupoholizm ma swoje ujście. Polecam Wam zawitać do firmowego sklepu Mercedesa. Mnogość pamiątek z logo Merca też zadaje szyk, bo to jakość z najwyższej półKee nawet w takiej pamiątko-drobnostce. Koniecznie też przygniećcie jądro byka... w mozaice na środku galerii - podobno przynosi to szczęście. Chcecie odpocząć od mediolańskiego konsumpcjonizmu? To zrelaksujcie się zielonym spacerkiem po ogrodach Gardini Pubblici albo Giardini di Villa Reale z dawną rezydencją Napoleona. A jak interesują Was zamKee, to podskoczcie do majestatycznego Castello Sforzesco, zamku Sforzów zbudowanego z czerwonej cegły, ozdobionego wieżami i ufortyfikowanymi murami, gdzie w labiryncie komnat kryją się różne galerie i wystawy. Gratka dla miłośników sztuKee. Chlubą dla Mediolańczyków, ba nawet więcej, dumą Lombardczyków, jest wieżowiec Pirelli, w którym mieści się siedziba regionalnego parlamentu. Lista atrakcji jest jeszcze długa, ale czas na wszystkie nie pozwala. Jeśli nie będziecie korzystać z głównego dworca kolejowego w Mediolanie, to obowiązkowo się tam przespacerujcie, bowiem budynek Stazione Centrale powstał w 1931 roku, zaskakuje kształtem i wielkością – jest największym dworcem kolejowym we Włoszech. Dach składa się z 5 płaszczyzn, ma długość 72 m, wysokość 36 m i co ciekawe rozciąga się nie tylko nad samym budynkiem, ale i nad peronami. A teraz ciekawostka, śmiały pomnik gigantycznego środkowego palca wyrastający ostentacyjnie przed mediolańską giełdą (Borsa) zaskoczył i nas. Miał stać krótKee czas, ale wieść gminna niesie, że zostanie tu już na zawsze, bo, mimo swej kontrowersyjnej formy artystycznej, przypadł mieszkańcom do gustu. Tego gestu na pewno nie wykonamy w stronę Mediolanu mimo że Mediolan naprawdę poszedł nam w pięty, ale też podobał się nam ;) Nogi troszkę rozbolały od 11 godzin dreptania po mieście, ale naprawdę warto było się tak Testersko poszwędać.

Klimatyczne miasteczko z duszą i metropolia z charakterem. Tak mogę porównać Bergamo i Mediolan. Każde z tych dwóch miejsc w Lombardii jest inne, jest intrygujące. Przekonajcie się o tym sami! Wspomnienia nie opuszczą Waszych głów szybko, ręczę za to! Ja sama coś czuję w kościach, że niewiele czasu upłynie i znów na włoskiej ziemi w innej jeszcze krainie będę ochoczo wołać Buongiorno Italia! Tripujcie i testujcie, bo… życie jest piękne jak mawia Bellini ;)

Copyright by Keenya

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

Naszą witrynę przegląda teraz 6 gości 
Nowości

Pieniny w pigułce

Kwietniowo-majowo-long weekendowy czas skupił się na przetestowaniu Pienin. Poznaniu tego, czego jeszcze Testerskie Oko nie widziało ani Testerska Stopa nie dotknęła. Porównaniu zmian, jakie zaszły w dobrze znanych miejscach i

Energiczna eko-Szwajcaria

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty! ;) Świat się budzi do życia z zimowego snu. Promienie słońca wdzierają się w każdy zakamarek wytęsknionej wiosennej rzeczywistości. Odbijają się od ośnieżonych jeszcze

Rymów konstrukcje

  Postaw na kuchni wydarzeń dzień i noc. Dodaj szczyptę marzeń, bo one mają moc. Gotuj w wywarze wrażeń i uśmiechniętych wydarzeń. Odcedź smutKee i problemy, bo tego nie jemy. Na

atak na Turbacz

Do Testerskiego Ataku na Turbacz było już wiele podejść, ale żadnego nie udało się zrealizować, bo zawsze coś lub ktoś stawało nam na przeszkodzie… Ale tym razem głośno krzyknęliśmy „Nie!”

Pzrez Emiraty aż po Oman

Po Polsce, Europie, Ameryce Północnej i Afryce przyszedł czas na kolejny kontynent – Azję. Na testing Bliskiego Wschodu i Półwyspu Arabskiego celowo wybraliśmy luty i jak się okazało była to

Klimatyczne Bergamo

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Wylądować w Londynie

Londyn – tam każdy już był, teraz jest albo zaraz będzie... Mekka Polaków i nie tylko rodaków. Różnobarwana kosmopolityczna stolica Wielkiej Brytanii. Miasto, które nigdy nie śpi. Miasto, które wciąż

Skacząc po Tatrach

To była jedna z tych pierwszych pro-Testerskich wypraw, po dziś dzień jeszcze nie zrelacjonowana… Może dla niektórych wyda się ta historia mało ambitna, ale postanowiliśmy „społecznie” odwiedzić jedno z wielu

Światowo...

Paleta najciekawszych tras samochodowych świata mieni się barwnymi kolorami. Który „odcień” zasługuje na największą uwagę? Trudno ocenić. Wszystkie miejsca są na swój sposób „naj”. Spróbujmy przetestować niektóre z nich i

Dubaj - królestwo "naj"

Jeszcze 20 lat temu była tu istna pustynia i tylko gdzieniegdzie (niczym osamotnione akacje czy zmęczone “piaskowym życiem” wielbłądy) wyrastały pojedyncze budynki znacznie od siebie oddalone, a ludzie trudnili się

Szusss na Jaworzynie

Prawdziwa zima w natarciu! Biało, mroźnie i słonecznie! I oto właśnie chodzi! A gdy do tego „zimowego ich troje” dorzuci się szusowanie na nartach w doborowym towarzystwie, to powstaje naprawdę

Fotojogging

Czy można połączyć kilka możliwości na raz? Czy można zbulimizować frajdę? Czy można połączyć przyjemne z pożytecznym? Oczywiście! Takim rozwiązaniem jest… fotojogging, czyli nauka fotografowania wzbogacona o

Komunikacyjne figle

Zazwyczaj budzę się troszkę później niż z chwilą, gdy szóstka wybije z przodu na cyferblacie budzika mego... Zazwyczaj też korzystam ze swojego japońskiego wehikułu i obce są mi „zawodowe przejażdżKee”

Zamość = miasto idealne

Uwielbiam działać w rytmie turystycznego podniecenia. Pragnienie podróżowania nie pozwala mi usiedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Ja muszę działać, przemieszczać się, mocno żyć i aktywną być. Muszę dawać upust szalonym

Trójstykowa Pigułka 6w1

Czasem mamy „dzikie pragnienie” zrobienia czegoś niebanalnego, nietuzinkowego! Czasem drzemie w nas chęć bycia pionierami, odkrywcami, zdobywcami! Czasem słowo „trochę” to dla nas za mało! I chcemy mieć „wszystko”! Macie

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/234888Pieniny_w_pigu__ce.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/811812Volt_g____wne.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/477892T_poetycko_fota.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/584691Turbacz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/282332ZEA_Oman.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/796414bergamo.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/435828Tower_noc__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/985157skacz__c_przez_Kozi__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/913193Chevrolet_Camaro.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/524531DUBAJ_NAJ_prawa.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/464164Jaworzyna_i_Tylicz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/353404Fotojogging.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/555179T_refleksje.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/797938Zamo_____arti.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/108354Tr__jstykowy_Finisz.JPG
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Wycieczki i podróże



Rzeszów - miasto in plus

News image

 Stolicę Podkarpacia zdobi prostokątny Rynek o wymiarach 100 x 50 metrów ubarwiony kolorowymi jedno- lub dwupiętrowymi kamieniczkami z drewnianą studnią pośrodku. Uroku dodają kawiarniane ogródKee, których parasole utrzymane są w ...

Objazd Fuerty jeepem

News image

 Wystartowaliśmy naszą Jeepo-czerwoną strzałą z napędem 4x4 z Półwyspu Jandia z miasteczka Morro Jable, gdzie stacjonowaliśmy i sparowaną czwórką wybraliśmy się na samą północ kanaryjskiej Fuerteventury. Z każdym kilometrem przemierzaliśmy ...

Bratysławski żar

News image

W rytmie walca wiedeńskiego i w strugach żaru lejącego się z nieba przemierzamy urokliwą, aczkolwiek wciąż jeszcze niedocenianą Bratysławę. Dlaczego turyści nieświadomie zamykają się na słowacką stolicę? Może dlatego, ż...

Hochalpenstrasse w Wysokich

News image

Jeśli macie ochotę na niezapomniane widoKee i niecodzienne wrażenia, to obowiązkowo polecam malowniczą alpejską trasę Hochalpenstrasse w Austrii. Prowadzi ona niezliczoną liczbą zarętów, podjazdów i zjazdów do lodowca Pasterze l...

Kaliszany i Kluczkowice

News image

Tuż pod nosem wyrasta cała masa atrakcji. Trzeba tylko otworzyć oczy, wyciągnąć rękę, zgiąć nogę w kolanie i wszystko mamy u stóp! Nieistniejący już kamieniołom wapieni w Kaliszanach to w...

Bieszczady - zapoznanie

News image

Są takie miejsca, do których podchodzisz z rezerwą i wcale nie masz chęci ich poznać. Mój niecodzienny sceptycyzm zranił Bieszczady, które zawsze tarktowałam jako góry „nizinne”, za co je teraz ...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3