Home Relacje Madera wynurzona z błękitu Atlantyku
Madera wynurzona z błękitu Atlantyku
Napisany przez Kinga Gnaś, z 17-05-2010 21:19
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 511    
Ulubione 9

Nagle, ni stąd ni zowąd, wynurza się w błękitnym bezkresie Atlantyku… Zachwyca bujną roślinnością, morzem różnobarwnych kwiatów i drzew.. Ujmuje oceaniczno-klifowym i wulkaniczno-górskim krajobrazem, żwirowymi plażami, hikingowymi ścieżkami… Inspiruje pomarańczowo-dachową i biało-elewacyjną architekturą, zaskakuje świetnie rozwiniętą infrastrukturą, „pokręconymi” drogami, setkami tuneli wydrążonych w skałach… Kusi klimatem małych wiosek skrytych gdzieś daleko poza świadomością. Zaprasza do miasteczek z duszą, do kawiarnianych ogródków, restauracyjnych wnętrz... Zaprasza z lądu na wyspę! Bo taka właśnie jest… Taka jest Madera!

Pozytywna zaskoczka…

Ktoś, kto liczy na wielogodzinne wylegiwanie się na plaży, na słodkie lenistwo, na błogie „nic-nie-robienie” będzie (trochę) zawiedziony! A zwłaszcza w maju! Bo (wtedy) na Maderę nie przyjeżdża się dla piaszczystych plaż, dla palącego słońca, dla kąpieli oceanicznych. Tu przyjeżdża się przede wszystkim zwiedzać i poznawać! Tu przyjeżdża się testować! ;P Od „byczenia się” mogą być chociażby „Kanary”, Tunezja czy Egipt... Na Maderze pogoda jest niczym kobieta – humorzasta, nieprzewidywalna i tajemnicza ;D Ale to nie, ładna czy brzydka, aura się liczy. To stan ducha odgrywa kluczową rolę podczas „urlopowania się”. A gdy dojdzie do tego dobre towarzystwo, to sukces jest gwarantowany! Inaczej przecież być nie może!

Testerska Bezsenność ;)

Maderowanie rozpoczęło się praktycznie zaraz po długim majowym weekendzie… Beskid Niski, Łemkowszczyzna, Słowacja, Warszawa i… Madera. Te dwa urlopy zlały się w jedną całość, bardzo energo-dajną i energo-chłonną! ;) Efekt tych dwóch bardzo pozytywnych tygodni? Deficyt snu i nadmiar wrażeń! Ocean atrakcji i góra wspomnień ;) Przecież okazji do testowania nie można przepuścić, a kiedyś się „to wszystko” odeśpi… Przyznam się, że liczyłam, że czwartkowa podróż samolotem pozwoli mi trochę pospać i poskładać myśli do podróżniczych T-folderów, ale... znów się nie udało! Za co serdecznie dziękuję sympatycznym kolegom z kujawsko-pomorskiego ;P Trudno też zasnąć, gdy jest się szoferem bądź zmiennikiem czterokołowca i trzeba z szeroko otwartymi oczami pokonywać kolejne setKee kilometrów. Próżno szukać okazji do odsypiania, gdy „wpada się w Podróżniczy TestersKee Trans” i wciąż chce się testować, odkrywać nieodkryte i poznawać niepoznane ;) Ale nic to! Sen nigdy nie był dla mnie najważniejszy. Zresztą… będzie na co zgonić zmarszczKee za parę lat!

Wtopić się w lokalny krajobraz

W deszczowych warunkach i radosnych nastrojach opuszczamy stolicę czwartkowym przedpołudniem, by późnym popołudniem, po niespełna pięciu godzinach lotu i wkalkulowanej w to „godzinie różnicy strefo-czasowej” wylądować w Funchal, a dokładniej na lotnisku w Santa Cruz na Maderze. Uchodzi ono za jedno z najniebezpieczniejszych! na świecie, oczywiście powiedziano nam o tym po bezpiecznym wylądowaniu… Lotnisko Aeroporto da Madeira ma wyjątkowo krótki pas startowy, posadowiony na specjalnych palach, przyklejony do ostrych skał i błękitu oceanu, zakończony stromym urwiskiem, klifem. Geo-inżynierski majstersztyk! Polecam wizytę na GoogleEarth, a dla porównania popatrzcie na lotnisko w Hongkongu, które też łatwe dla pilotów nie jest… Madera z lotu ptaka wygląda na malutką, drobniutką wysepkę. Nie inaczej jest w statystykach – liczby 57 km długości, 22 km szerokości nie rzucają na kolana. Ale widok z okna samolotu robi wrażenie!

Szybko odbieramy bagaże i niekontrolowani (w końcu od dobrych 5 lat jesteśmy w Unii) opuszczamy lotnisko. Transfer do hotelu Dom Pedro Baia Club zajmuje nam kilka minut, ale spacer po samym miasteczku Machico potrwał znacznie dłużej. Pierwszy test - poznawanie lokalnego kolorytu i szybka orientacja w terenie ;) wypadł rewelacyjnie! Ekipa zwarta i gotowa radzi sobie na obcej ziemi, a nasi autochtoniczni przewodnicy, Oswald i jego kompan, kosmopolityczny Antoine, zdradzają tajemnice alkowy, tej maderańskiej rzecz jasna ;P Polska gwara przemieszana z łamanym portugalskim i komunikatywną angielszczyzną brzmi teraz nad wyraz intrygująco! „Wzajemna Edukacja Językowa” to nasz autorsKee, unijny projekt, który będzie charytatywnie realizowany na wyspie podczas rozpoczynającego się właśnie turnusu. Wieczorny rekonesans pod gwiaździstym niebem i trasowo-hotelowe „nocne Polaków rozmowy”, nie zamierzają się kończyć! Ale trzeba choć na chwilę przyłożyć głowę do poduszKee…

Bliski Wschód Madery

…bo piątek wróży wiele atrakcji. Po śniadanq ruszamy q górze Pico do Arieiro (1 818 m n.p.m.), która w wolnym tłumaczeniu znaczy „góra piasku” i jest trzecim najwyższym punktem na wyspie. Notabene jest to najwyższy punkt na wyspie, na który można wjechać samochodem. Jednak piękne widoKee na horyzoncie skutecznie zasłania nam mgła! Mleczna Kraina zmusza nas do odwrotu… Ale postanawiam sobie, że jeśli kiedykolwiek trafię na wyspę drugi raz, to obowiązkowo, po testersku, nie zwracając na okoliczności zewnętrzne wybiorę się na hiking i zdobędę najwyższy szczyt Madery, czyli Pico do Ruivo. To taki cel na bliżej nieokreśloną przyszłość ;P Schodzę na ziemię… bo drugi nasz punkt to już Ribeiro Frio, czyli „Zimny Potok” i hodowla pstrąga tęczowego zlokalizowana na wysokości 880 m n.p.m. Postanawiamy rozgrzewać tę chłodno-brzmiącą nazwę. Temperaturę podwyższają % przyswajane przez nasze organizmy, bowiem testom poddajemy lokalny trunek zwany „poncha”. Ta magiczna mikstura, błogo transportowana wraz z krwią po zakamarkach ciał naszych, złożona jest ze świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy i cytryn, z gęstego miodu i 50-cio %-owego rumu z trzciny cukrowej. Oryginalna i wyrafinowana w smaku. Bez obaw, po jednym kubeczku, z miarowym tętnem i równym krokiem ruszamy na spaceros do punktu widokowego Balcoes 860 m n.p.m. Panorama rodem z filmu „Avatar” Jamesa Camerona. „Balkonowe” albo innymi słowy „tarasowe” ukształtowanie terenu to element szczególny tutejszego krajobrazu. Wszędobylskie jaszczurKee nie pozostają niezauważone, w końcu tyle ich tu jest… Miejscowi przykuwają wzrok i dodają uroku Ribeiro Frio. Trzeci przystanek realizujemy już w porze lunchu. ŻołądKee co niektórych wyraźnie domagają się konsumpcji. Na talerz przypływa tuńczyk i sześcienne kostKee z kaszy manny oraz warzywa gotowane. Szkoda, że nie możemy konsumować drugiego dania, tajemniczej zielonej zupy krem oraz deseru z pestkami marakui na tarasie, skąd roztacza się piękna panorama na Atlantyk. Ale nie można mieć wszystkiego…

Quinta do Furao to nie tylko restauracja i hotel, posiada ona też bogate zbiory wina Madera, więc wraz z właścicielką plądruję tutejsze piwnice i zaopatruję się w butelkę trzyletniego półsłodkiego trunku. Niech nabiera wieku i smaku! Kiedyś, w ojczyźnie albo na obczyźnie przyjdzie pora na testowanie i degustację. Chciałoby się powiedzieć, że posileni i napojeni szukamy schronienia w miejscowości Santana, słynącej z malowniczych A-kształtnych domków ze słomianymi dachami, ale tak naprawdę kierują nami pobudKee czysto turystyczne. Sielskość bije na odległość ;) Już po chwili autokar wije się wstęgą pokręconych dróg i dociera do punktu widokowego Penha de Aguia („Orla Skała” 590 m n.p.m.), nadatlantycka panorama rajcuje oczęta i każe wyciągać aparaty fotograficzne zagubione w plątaninie pokrowców. Kilka zdjęć i podążamy do Porto do Cruz, miejscowości zwanej z przetwórstwa trzciny cukrowej. Osobliwością tego miasteczka jest fabryka produkująca cukier z trzciny cukrowej, która nieprzerwanie, od 83 lat pracuje według tych samych zasad. To się nazywa tradycja ;) Miejscowość Canical zasłynęła z kolei jako osada wielorybników, dzisiaj jest to niewielki port usytuowany w pobliżu strefy przemysłowej. Fenomenem jest bez wątpienia fabryka… makaronu.

Wolność bez końca

Ostatnim punktem piątkowej eskapady jest wysunięta najbardziej na wschód klifowa część wyspy, piękny cypel, który kończy się postrzępionymi urwiskami - Ponta de Sao Lourenco. Jednak dane nam jest dojechać autokarem, tylko albo aż, do Ponta do Rosto.

Sceneria wymarzona… do uświadamiania sobie piękna naszego globu, do zachwytu nad trzecią planetą od Słońca. Miejsce magiczne, inspirujące, zachwycające… Foto-pomysły wysypują się z głowy i zapełniają pamięć aparatu… A może takie ujęcie, taki kadr, taka perspektywa… Nie chce się wracać! Tak tu pięknie! Tak tu niezależnie! Wiatr rozgania przestrzeń! Zamykam oczy i słyszę jak fale Atlantyku rozbijają się o klif. Czuję jak słońce pali mnie w kark. Słyszę ciszę i hałas. Widzę bliskość i dalekość. Czuję, słyszę, widzę… jestem! …wolna ;)

C.d.n.

Copyright by Keenya

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : Ponta de Sao Lourenco
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

kaszuby polska
Naszą witrynę przegląda teraz 7 gości 
Nowości

Skocjańska Jama

  Podziemny raj w słoweńskiej jaskini Skocjańska Jama gwarantowany. Oprócz fenomenalnie wykształconych i zachowanych form szaty naciekowej oczaruje nas podziemny kanion rzeki Reka. Gra światła, huk wody i potęga Matki Natury

Hochalpenstrasse - Alpy

Jeśli macie ochotę na niezapomniane widoKee i niecodzienne wrażenia, to obowiązkowo polecam malowniczą alpejską trasę Hochalpenstrasse w Austrii. Prowadzi ona niezliczoną liczbą zarętów, podjazdów i zjazdów do lodowca Pasterze

Jeepem przez Maderę

Każda forma transportu jest dobra. Każdy pomysł ma swój sens. Dlatego postanowiliśmy – jeep i off-road po Maderze ;) T-pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę! Byliśmy tam, gdzie nie

Tour de Europe

Odwiedzenie 7 państw – Czechy, Austria, Włochy, Słowenia, Chorwacja, Węgry, Słowacja - w przeciągu 8 dni nie zdarza się często... Żadne biuro podróży nie porwałoby się chyba na tak szaleńczy

Zachodnia Madera

 Wynajętym Cliosem śmigaliśmy we czwórkę po Dzikim Zachodzie Madery. Na „dzień dobry” Dolina Zakonnic, a na drugie śniadanie najwyższy w Europie klif Gabo Cirao. Lunch time odbył się w Ribeira

Funchal -stolica Madery

Kraj najlepiej poznawać przez stolicę. Stolica Madery to Funchal, największe miasto na wyspie, pełne atrakcji. Obowiązkowo musicie zobaczyć gigantyczne tuńczyKee i drapieżne espady na targu rybny, zasmakować pysznych i

Rowerowy Oldenburg

Owszem, można wszędzie dreptać na piechotkę, ale nie zawsze jest sens i potrzeba maszerować o dwóch stópkach. O ileż zdrowiej, szybciej i przyjemniej jest przemieszczać się na dwukołowcu. Niemiecki Oldenburg

Nektar bogów...

Złocisty kolor. Biała pianka, taka na dwa palce. Posmak goryczKee w ustach. To cechy szczególne nektaru bogów. Radość i uśmiech. Weekendowa wolność. Towarzyskość i otwartość na otaczający świat. To efekt

Szarlotkowe wariacje

Po obiadq deser zawsze mile widziany ;) Polecam Wam przetestowane przysznościowe włoskie deserKee firmy Smakija. Pierwszy z nich Amaretto, to mus mleczno-czekoladowy z orzechowym kremem Amaretto. Druga propozycja to Tiramisu

Weekendowe Trójmiasto

Pogoda zmienną jest… Porzekadło stare jak świat i jakże prawdziwe! Kapryśna aura udowadnia nam swoją wyższość z każdą godziną, z każdą minutą, z każdą sekundą! Nieważne, gdzie jesteś i

Raj dla zmysłów - BNP

Czas na inną relację promującą Kanadę i majestat Gór Skalistych. O tych miejscach mogę mówić w nieskończoność, bo one mnie oczarowały i wciąż oczarowują! Tym razem nie będzie to opowieść

Kajaki na Roztoczu

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Krymska przygoda

Odnoszę wrażenie, że te magiczne literki czynią ukraińsko-krymską rzeczywistość jeszcze bardziej pogmatwaną i niezrozumiałą…Wiesiu z rurki jest autorem sformułowania, które na zawsze będzie mi się kojarzyć tylko z Krymem. Chodzi

Słoneczne Skały

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

w Raju...Słowackim

WyRaj na maxa mógł nam zapewnić tylko Raj, i to Słowacki Raj… Pomysł na drugi day tripowania był już bardziej spopularyzowaną i rozpropagowaną w turystycznym światq eskapadową wersją ;D aniżeli

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/584139skocjanska.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/927488hochalpenstrasse.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/646947jeepem.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/124503Tour_de_Europe.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/240955zach_madera.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/590648funchal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/232346Oldenburg_rowery.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/117989T_bar.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/417643szarlotka.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/587004trojmiasto.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/185982w_majestacie_BNP.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/277796kajakikrasnik.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/884097Krym.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/146701skaly_sloneczne.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/382708S__owacki_Raj.jpg
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
T-Video
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Blog motoryzacyjny, testy samochodów

Warszawska Starówka okiem T

News image

 Wydawałoby się, że zatłoczona i hałaśliwa stolica nie może posiadać urokliwej Starówki, która umiałaby zaskoczyć klimatem i spokojem. A jednak! Cuda się zdarzają? Nie! Po prostu Warszawa ma dwa o...

Geologiczne Kielce

News image

Kielce, Kielcowo vel CK tudzież „Liroy’oswkie” Scyzorykowo to miasto o geologicznej naturze ;)Niedzielne przedobiednie plądrowanie rozpoczęliśmy wpół-legalnej wizyty w kopalni kwarcytu w Wiśniówce. A to już geo-spacer po rezerwacie p...

Ku źródłom Sanu

News image

WycieczKee q źródłom były znane już od zamierzchłych czasów. Pielgrzymowano w poszukiwaniu ziemi, historii, przodków, pożywienia. Jednak my naszej eskapadzie nadaliśmy inny charakter. Chcieliśmy dotrzeć do źródeł Sanu, który rozpoczyna ...

Urodzinowa Kopa Kondracka

News image

Piątek 24 październik "18tka" Betinki;) Niekonwencjonalna celebracja urodzin na wysokości ponad 2000 m n.p.m. Taką atrakcję zafundowali koleżance Keenya i Mati współtripowicze. Szybka akcja załatwiania wolnego w pracy i j...

Krakowski Festyn Smaków

News image

 W ramach Dni Partnerstwa odbył się we wrześniu w Krakowie Festyn "Smaki Zielonych Szlaków". W związku z tym, że "Smaki", nie mogło zabraknąć tam Testersów! Degustowałyśmy specjały regionalne z c...

Barania Góra w śniegu po pa

News image

Wyprawa szóstego dnia tygodnia w pasmo Baraniej Góry. W extremistycznym duecie, dziewicze podejście w śniegu po kolana ( gdzieniegdzie po paszki;)) skończyło się poza szlakiem:P Jak to zwykle bywa "pozaszlak" ...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3