| Napisany przez Kinga Gnaś, z 13-10-2009 19:39 |
| Średnia ocena użytkownika |
(0 głos) |
|
| Opinie |
478  |
|
|
|
Wszystko, co dobre szybko się kończy, nawet wakacje dla uczniaków mają swój kres, ale przecież nie wolno stać z założonymi rękoma i czekać na rok szkolny, trzeba działać ;) Dlatego podziwiam wszystkich, którzy nie siedzieli na miejscu i „ruszali się”, plądrując nawet pobliskie tereny i odkrywając ich piękno na nowo. Dla naszej familijnej czwórKee aktywnością ostatniego sierpniowego wspólnego weekendu, a dokładniej pięknej słonecznej niedzieli, był wypad nad obydwa brzegi nieposkromionej Wisły.
Królowa polskich rzek jest nieprzewidywalna i tajemnicza, jak przystało na kobietę ;) Można by powiedzieć - kapryśna, ale po co odsłaniać kolejne kobiece pieprzyKee! Już samej pikanterii dodaje próba pokonania Wisły, zmierzenia się z jej potęgą, silnymi prądami i wartkim nurtem. Sprytnym rozwiązaniem, by przeprawić się na drugi brzeg, jest rzecz jasna prom ;) I z takiego oto udogodnienia chętnie korzystamy. A skoro już jesteśmy po drugiej stronie, to zaczniemy tę relację z podróży od końca, a potem dopiero opiszemy początek. Taka mała Testerska przewrotność ;D Wyskoczyliśmy z promu w Nasiłowie i kierowaliśmy się na Janowiec, gdzie odbywała się huczna feta z racji Dożynek Powiatowych. Mieszkańcy wszystkich okolicznych wiosek łączcie się! ;) Zwiedziliśmy słynny zamek, który góruje nad miasteczkiem i pięknie rysuje się w nadwiślańskiej panoramie. Został wzniesiony staraniem Mikołaja Firleja w początkach XVI wieku jako zamek bastejowy i przez następne 150 lat był we władaniu rodu Firlejów. Krużganki są doskonałym miejscem na ślubne fotografie, a na dziedzińcu odbywają się wystawy plenerowe czy ciekawe pokazy, imprezy. Zgodnym chórem stwierdziliśmy, że wydatek kaloryczny należy uzupełnić konsumpcją regionalnych specjałów, od których aż uginały się stoły. Ale na jedzeniu się świat nie kończy, więc wróćmy do relacji z kazimierzowskich niedzielnych podróży, gdzie królowały… gofry ;D Kazimierz Dolny nad Wisłą...
... to miasteczko idealne! Tak, nie boję się tak mówić – przyjedź i przekonaj się sam! To miasteczko o nietuzinkowej atmosferze i fenomenalnym klimacie! To swoista Mekka dla artystów, pełno tu malarzy, aktorów, dziennikarzy i turystów. Kojarzysz Lato Filmów w Kazimierzu? Tak, to tu! Bez względu na porę roku w Kazimierzu jest tłoczno i pozytywnie głośno, ale ma to swój niewymowny urok. Renesansowe kamieniczKee, stara studnia na środku Rynku, Kościół Farny z czerwonym dachem i jednymi z najstarszych organ w Polsce, Zamek z urzekającą panoramą na Wisłę, samotna Baszta, Góra Trzech Krzyży, brukowane uliczki, stare spichlerze – jeden z nich przerobiony na ekskluzywny Hotel Król Kazimierz. Czy mam wymieniać dalej? ;) Wszystko ma tutaj swój urok! A całości dopełnia smakowity maślany kogut z piekarni Sarzyńskiego, symbol miasteczka. Miłośnicy spacerów mogą podreptać sobie bulwarem wzdłuż Wisły, docierając do kamieniołomu. Więksi aktywiści i sympatycy dwóch kółek mogą równie dobrze przepedałować całą trasę. StatKee ustawione przy brzegu zachęcają do rejsów, a w powietrzu unosi się zapach smażonej i wędzonej rybKee. Nozdrza długo nie wytrzymują tego kuszącego aromatu i szybko ulegasz pokusie! Wszystko wszystkim, ale muszę jeszcze zakupić małe piaskowe babKee ze skórką pomarańczy i tartę z owocami u Sarzyńskiego. Pytanie tylko, czy zdążę… Czy nie wydaje Ci się, że Polska kryje w sobie wiele pięknych miast, miasteczek i wiosek? Mogą być one tak blisko nas, więc wystarczy otworzyć oczy i ruszyć do tych wszystkich ciekawych miejsc i je przetestować! Bez względu na którym brzegu jesteś, zawsze znajdziesz swą przystań ;) Zobacz nadwiślańską galerię
|