Home Relacje Fotojogging w samiuśkich Tatrach
Fotojogging w samiuśkich Tatrach
Napisany przez Kinga Gnaś-Sawczuk, z 06-12-2011 19:25
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 749    
Ulubione 12

Czy można połączyć kilka możliwości na raz? Czy można zbulimizować frajdę? Czy można połączyć przyjemne z pożytecznym? Oczywiście! Takim rozwiązaniem jest… fotojogging, czyli nauka fotografowania wzbogacona o energiodajny jogging w samiuśkich Tatrach. Nowa tur-idea rozwijana przez entuzjastyczną grupkę młodych ludzi wymagała sprawdzenia. Jak wypadł plenerowy testing w górach? Bierzemy z Betinką kijKee nordicwalkingowe w dłoń, aparaty zarzucamy na ramię, emanujemy pozytywną energią i ruszamy q T-przygodzie!

Do Zakopanego przybyłyśmy w piątkową noc, pedałując przez Niepołomice, gdzie obowiązkowo wpadłyśmy do pewnej restauracji na małym, ale klimatycznym, wyremontowanym Rynku na zupkę rakową i cebulową z ciągnącym się serem i grzankami. Zakopianka nie przysporzyła nam trudu, bo o dziwo ruch był niewielKee. Szybko zawitałyśmy w okolice Krupówek, bo tam miałyśmy swoją bazę noclegową. Porzuciłyśmy cały TestersKee Staff, chwyciłyśmy jedynie aparaty i wraz z „szefową Anią” i jej dwoma towarzyszkami zostałyśmy porwane … przez górala Marcina do zacnej limuzyny… czyli terenowo-ciężarówkowego wehikułu o wdzięcznej nazwie Bremach ;) Bordowa strzała zwracała uwagę wszystkich, tubylców i tambylców. Dotarliśmy do Karczmy Polany w Kościelisku i tam czekała już na nas silna męska ekipa pod wezwaniem. Przystojni górale będą nam dotrzymywać towarzystwa przez najbliższe trzy dni. Zdjęciowe wykłady czas zacząć… ISO, migawka, przesłona, czas naświetlania, balans bieli, etc. TajniKee fotografowania i swoje świetne dzieła pokazał nam Marcin Kin – nasz fotograficzny weekendowy guru. Pod czujnym okiem Szymona, mistrza kuchni nie mogliśmy pozostać głodni, a Bartosz i Marcin chodzili i rozśmieszali całe towarzystwo zabawnymi historiami. Atmosfera edukacyjno-relaxowo-góralska udzielała się wszystkim obecnym. I tak zeszło aż do rana, kiedy to brak ognia w kominku i delikatny śnieg – pierwszy jak dla mnie w tym roku, wygoniły nas do Zakopanego. Pora na błogi sen u stóp Giewontu.

Hikingowy rozruch

Sobotni poranek oznaczał ponowną teleportację do Karczmy Polany, skąd już unosił się zapach pysznej jajecznicy na boczku i cebulce. Apetyt w górach dopisuje! Nie rozsiadaliśmy się zbyt długo, bo pierwsza fotojoggingowa wyprawa mobilizuje. Bartosz i Gucio jako nasi przewodnicy zabierają nas na Gronik, skąd wystartujemy. Najpierw wstępna rozgrzewka celem rozbudzenia organizmów uczestników. Gimnastyka zainaugurowana, więc kijKee do nordic walkingu w dłoń i go! ;) Aktywizacja różnych partii mięśni uskuteczniona. Rześkie powietrze wtłaczane jest energicznie do płuc. Oddychamy głęboko, machamy ochoczo kijkami i chłoniemy otaczające krajobrazy. Górskie widoKee to wędrówkowy rarytas. Czy mogę tu przezimować? Spragniona gór nie mogę nasycic się świeżym powietrzem wolności i bezkresem przestrzeni.

Foto-reportaż

Pierwszy etap hikingu to przemarsz Doliną Małej Łąki przez las świerkowy w towarzystwie szumiącego potoku Małołąckiego. Docieramy żółtym szlakiem na Wielką Polanę Małołącką, skąd fenomenalnie widać Giewont, Mały Giewont i urwisko Wielkiej Turni . Naszym fotojoggingowym zadaniem na dziś jest przygotowanie materiału w postaci reportażowych zdjęć z owej damsko-męskiej, mieszczańsko-góralskiej wędrówKee ;) Musimy wymyśleć temat i przedstawić go w formie kilku powiązanych ze sobą tematycznie zdjęć. Każdy ma inny zamysł, inną wizję. I o to właśnie chodzi. Namiętnie fotografujemy, szukając jak najlepszego konceptu na zdjęcie, jak najlepszego kadru. Betinka skupia się na teksturze, na detalach. Ja próbuję uchwycić w locie „człowieka widmo” i podążać jego śladami. Ania z Karoliną i Martyną zdecydowały się na foto-przekaz działań pana przewodnika ;) Najbardziej śmiali w swych poczynaniach okazali się Ola i Michał, bo jak inaczej nazwać wchodzenie do zimnego potoku w bieliźnie czy leżakowanie w krótkim rękawku na polanie przy minusowych temperaturach… Ja jestem jednak ciepłolubna, dlatego nigdy nie zrezygnuję z górskiego ekwipunku odzieżowego w postaci bielizny termalnej, polaru i softshella.

Okiem fachowca

Punkt konsumpcyjny organizujemy sobie w bardzo widokowym miejscu - Przysłup Miętusi (1187 m n.p.m). to idealne miejsce na „panoramiczny przystanek”, na dowitaminizowanie organizmu i foto-porady od Marcina. Czerwone Wierchy, Giewont czy Kominiarski Wierch uśmiechają się do nas zalotnie, zapraszając w odwiedziny. Jednak nie dziś. Schodzimy do Doliny Kościeliskiej. Foto-misja zrealizowana. Po smakowitym obiedzie w Karczmie przyjdzie pora na podsumowanie foto-dokonań pod czujnym okiem Marcina. Nagrody rozdane. Betinka zwyciężyła w tematyce reportażowej, Ola i Michał zgarnęli pierwsze miejsce za zdjęcie dnia, a mnie przypadło w udziale zwycięstwo w nietuzinkowym „nosowym konkursie” ;) Popołudniowe biesiadowanie nie miało końca i znów kolejny dzień przywitaliśmy w Kościelisku…

Niedzielna strzelanina

Plan na niedzielę był prosty – off-road i walka na kulKee paintballowi ;) Po śniadanku na komercyjnych Krupówkach, górale porwali nas na off-roadową przygodę na malowniczą Mietłówkę. Trakt wyboisty, pozbawiony przyczepności, ale za to pełen wrażeń. Zakopaliśmy się. Bremach zawisł w powietrzu na jednej osi i wyrzucał kilogramy błota spod kół. Z pomocą przyszła terenowa wyciągarka i mogliśmy kontunuować terenowe przygody. Porzuciliśmy auta na polanie i wystrojeni w zielone kombinezony, zaopatrzeni w masKee ochronne, broń i kulKee ruszyliśmy w las. Cios za ciosem. Strzał za strzałem. Kulka za kulką. Kolorowe plamy na kombinezonach udowadniały, że to nie przelewKee… Paintball na całego. Dziecięca frajda, ferwor waleczności i detektywistycznych zagrań. Rewelacja. Straciliśmy trochę energii, więc trzeba było niedzielnym obiadkiem uzupełni kalorie i wymienić się wrażeniami po całym fotojpoggingowo-paintballowo-przygodowym weekendzie. I gdyby nie daleka droga do domu, to na pewno nie ewakuowałabym się stąd tą wieczorową porą!

Droga Mleczna

Omijając potencjalne korKee, pojechałyśmy na Chochołów i Czarny Dunajec. Od Rabki wskoczyłyśmy na Zakopiankę, potem na autostrady kawałeczek aż do Niepo i alone q LKR. Testerskich rozmów nie było, bo towarzystwo się skończyło, więc dobra muzyka płynęła z głośnika, relaksując przyjemnie i układając T-wspomnienia w głowie. Aż tu nagle zmiana otoczenia… Czarny asfalt skończył się niespodziewanie. Ulice spowite głęboką mgłą. Auto wtapia się w gęstwinę białego mleka. Widoczność praktycznie żadna. Jednak na chwilę sytuacja się polepsza. Mgły migrują w górę. Suną ponad samochodem niczym statKee kosmiczne, które nie wiadomo, gdzie i czy w ogóle wylądują. Po kilkudziesięciu mglistych kilometrach sytuacja wraca do „normy”. Sunę dalej czarną asfaltową nitką. Przekraczam Wisłę i już jestem coraz bliżej lokum swego domowego.

Rozentuzjazmowana rzucam zabawKee od progu i odpływam w krainę tatrzańskich T-przygód... Niczym „śpiący Rycerz” (= Giewont) przykładam głowę do poduszKee, licząc, że jednak i w poniedziałek obudzę się pod Tatrami. Emocji pozytywów, pozytywnych emocji, Testersi, bo to kształtuje jeszcze bardziej kolorowo naszą rzeczywistość! ;)

Copyright by Keenya

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : Tatry
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

Naszą witrynę przegląda teraz 10 gości 
Nowości

Pieniny w pigułce

Kwietniowo-majowo-long weekendowy czas skupił się na przetestowaniu Pienin. Poznaniu tego, czego jeszcze Testerskie Oko nie widziało ani Testerska Stopa nie dotknęła. Porównaniu zmian, jakie zaszły w dobrze znanych miejscach i

Energiczna eko-Szwajcaria

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty! ;) Świat się budzi do życia z zimowego snu. Promienie słońca wdzierają się w każdy zakamarek wytęsknionej wiosennej rzeczywistości. Odbijają się od ośnieżonych jeszcze

Rymów konstrukcje

  Postaw na kuchni wydarzeń dzień i noc. Dodaj szczyptę marzeń, bo one mają moc. Gotuj w wywarze wrażeń i uśmiechniętych wydarzeń. Odcedź smutKee i problemy, bo tego nie jemy. Na

atak na Turbacz

Do Testerskiego Ataku na Turbacz było już wiele podejść, ale żadnego nie udało się zrealizować, bo zawsze coś lub ktoś stawało nam na przeszkodzie… Ale tym razem głośno krzyknęliśmy „Nie!”

Pzrez Emiraty aż po Oman

Po Polsce, Europie, Ameryce Północnej i Afryce przyszedł czas na kolejny kontynent – Azję. Na testing Bliskiego Wschodu i Półwyspu Arabskiego celowo wybraliśmy luty i jak się okazało była to

Klimatyczne Bergamo

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Wylądować w Londynie

Londyn – tam każdy już był, teraz jest albo zaraz będzie... Mekka Polaków i nie tylko rodaków. Różnobarwana kosmopolityczna stolica Wielkiej Brytanii. Miasto, które nigdy nie śpi. Miasto, które wciąż

Skacząc po Tatrach

To była jedna z tych pierwszych pro-Testerskich wypraw, po dziś dzień jeszcze nie zrelacjonowana… Może dla niektórych wyda się ta historia mało ambitna, ale postanowiliśmy „społecznie” odwiedzić jedno z wielu

Światowo...

Paleta najciekawszych tras samochodowych świata mieni się barwnymi kolorami. Który „odcień” zasługuje na największą uwagę? Trudno ocenić. Wszystkie miejsca są na swój sposób „naj”. Spróbujmy przetestować niektóre z nich i

Dubaj - królestwo "naj"

Jeszcze 20 lat temu była tu istna pustynia i tylko gdzieniegdzie (niczym osamotnione akacje czy zmęczone “piaskowym życiem” wielbłądy) wyrastały pojedyncze budynki znacznie od siebie oddalone, a ludzie trudnili się

Szusss na Jaworzynie

Prawdziwa zima w natarciu! Biało, mroźnie i słonecznie! I oto właśnie chodzi! A gdy do tego „zimowego ich troje” dorzuci się szusowanie na nartach w doborowym towarzystwie, to powstaje naprawdę

Fotojogging

Czy można połączyć kilka możliwości na raz? Czy można zbulimizować frajdę? Czy można połączyć przyjemne z pożytecznym? Oczywiście! Takim rozwiązaniem jest… fotojogging, czyli nauka fotografowania wzbogacona o

Komunikacyjne figle

Zazwyczaj budzę się troszkę później niż z chwilą, gdy szóstka wybije z przodu na cyferblacie budzika mego... Zazwyczaj też korzystam ze swojego japońskiego wehikułu i obce są mi „zawodowe przejażdżKee”

Zamość = miasto idealne

Uwielbiam działać w rytmie turystycznego podniecenia. Pragnienie podróżowania nie pozwala mi usiedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Ja muszę działać, przemieszczać się, mocno żyć i aktywną być. Muszę dawać upust szalonym

Trójstykowa Pigułka 6w1

Czasem mamy „dzikie pragnienie” zrobienia czegoś niebanalnego, nietuzinkowego! Czasem drzemie w nas chęć bycia pionierami, odkrywcami, zdobywcami! Czasem słowo „trochę” to dla nas za mało! I chcemy mieć „wszystko”! Macie

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/234888Pieniny_w_pigu__ce.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/811812Volt_g____wne.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/477892T_poetycko_fota.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/584691Turbacz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/282332ZEA_Oman.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/796414bergamo.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/435828Tower_noc__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/985157skacz__c_przez_Kozi__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/913193Chevrolet_Camaro.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/524531DUBAJ_NAJ_prawa.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/464164Jaworzyna_i_Tylicz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/353404Fotojogging.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/555179T_refleksje.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/797938Zamo_____arti.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/108354Tr__jstykowy_Finisz.JPG
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Wycieczki i podróże



Cerkwie Beskidu Niskiego

News image

Ktoś stosunkowo niedawno stworzył Małopolski Szlak Architektury Drewnianej. I należy mu się przysłowiowe „dziękuję” za ten pomysł. Ale my z Kamem nie lubimy powielać czyichś działań. Dlatego zainspirowani własną T...

Karpackie klimaty

News image

 Podczas Festiwalu Win Węgierskich w Krośnie bardzo szczodrze obdarowywał nas swoimi „nie-winnymi płynnymi przysmakami” syn burmistrza Tokaju. Międzynarodowe znajomości kwitną, a języKee rozwijają się przy lampce wyśmienitych trunków. ...

Poszkoleniowa wyprawa na N-

News image

Kolejna eskapada z serii „przyjemne z pożytecznym”. Pożyteczne i ogólnorozwojowe było cyklowe spotkanie firmowe w Jachrance nad Jeziorem Zegrzyńskim. Jednak nie było on mocno turystyczne, więc nie było aż t...

Motosezon2009

News image

Galeria podsumowująca najciekawsze motomomenty w sezonie 2009. Oczywiście sezon dla niektórych jeszcze trwa:) Ale już teraz mogę Wam przedstawić parę fotek z naszych wypraw:) Są Bieszczady, Tatry, Beskidy i d...

Vevey i Jezioro Lemańskie

News image

  Szwajcarskie krajobrazy są po prostu fenomenalne! Magnetyzujący toń jeziora, ośnieżone góry przeglądające się w tafli wody, klimatyczne miasteczko, do którego przybywali wielcy tego świata, a mieszkał i tworzył tu ...

Zapoznanie z Bobrem

News image

 Bobry to takie zwierzątka ze śmieszną mordką, wystającymi jedynkami i ogonem przypominającym klepkę na muchy ;D Na pozór słodkie i niewinne, a tak naprawdę bardzo złośliwe dla natury i człowieka. ...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3