Home Relacje Łemkowszczyzna o zapachu drewnianych cerkwi…
Łemkowszczyzna o zapachu drewnianych cerkwi…
Napisany przez Kinga Gnaś, z 28-06-2010 18:25
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 1516    
Ulubione 40

Kiedy pada pytanie „góry?”, automatycznie nasuwa nam się odpowiedź „Tatry”. Owszem, ja zawsze bardzo chętnie piszę się na tatrzańskie hiking, ale nie w long weekend majowy, kiedy „dzikie tłumy” ciągną wiecznie modernizowaną Zakopianką do stolicy polskich Tatr. Po prostu uważam, że nie ma sensu stać w zakorkowanych korkach… Szkoda naszego urlopowego czasu! Lepiej spożytkować wolne na „kreatywną jazdę” i dotrzeć tam, gdzie jest sielsko i będzie testersko ;) W zeszłym roku wybór padł na Bieszczady, a teraz zdecydowaliśmy się na Beskid Niski. I była to bardzo trafna decyzja, bo klimatyczna Łemkowszczyzna i Małopolski Szlak Architektury Drewnianej zachwyciły nas!

 

Weekendo-powiększenie ;)

Poszerzyliśmy sobie majowy long weekend o ostatni dzień kwietnia i w piątkowy poranek „w pełni zwarci i gotowi” wystartowaliśmy z Kamem z Krakowa w stronę Nowego Brzeska. Przekroczyliśmy most na Wiśle w Ispinie (nietypowy, bo jednokierunkowy – polecam przetestować ;) i podążaliśmy w stronę Szczurowej. Zza okien samochodu uśmiechały się do nas soczysto-zielone łąKee, kolorowe kwiaty oraz bardzo stare, lecz wciąż poczciwe wierzby rosnące wzdłuż rzek i wyschniętych koryt. Bociany brodziły po kostKee w wodzie w poszukiwaniu żab. Sielskość i spokój! Zadowolenie, że zdecydowaliśmy się na alternatywną drogę nr 964. Dobrze wiedzieliśmy, że popularna „czwórka” Kraków-Tarnów zawsze jest zatłoczona! A żadne z nas nie lubi marnować czasu! W miasteczku Radłów nasza podróż obrała już „wyłącznie” południowy kierunek. W migoczącej zieleni Lasów Radłowskich dotarliśmy do Wojnicza, miasteczka o ciekawej historii. Dumny Dunajec wciąż wił się po lewej ręce, raz po raz przypominając o swej obecności, ale koniec końców musiał powiedzieć nam „do zobaczenia”, bowiem na moście nieopodal Zakliczyna przekroczyliśmy tę wartką rzekę, skręcając na Gromnik. Malowniczym Pogórzem Rożnowskim podążaliśmy w stronę słońca – do dwunastej jeszcze trochę czasu jest!

Religijnym szlakiem…

Nagle kościelny dzwon głośno zabił, sugerując tym samym pierwszy przystanek i rozprostowanie kości. Siemiechów. Wioska uderza widokiem dwóch kontrastujących ze sobą kościołów. Jeden murowany, majestatyczny - tak wielKee, że trudno sobie wyobrazić, dlaczego aż tak wielKee… A drugi skromny, drewniany i inspirujący. Obejście zadbane, ogródKee wypielęgnowane. Zastanawiające, kto czuwa nad urokliwością owego miejsca. Dłużej się nad tym nie rozwodziłam, bo musiałam zatrzymać te kwiato-kadry w aparacie ;) Mocno pokręconą drogą w sąsiedztwie aż czterech Rzepienników (Marciszewski, Strzyżewski, Biskupi, Suchy) i kolejnych kościółków, dotarliśmy do jednego z czterech obiektów wpisanych na Listę UNESCO. Jednego z wielu znajdujących się na Małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej. Oto Binarowa. Piękny drewniany kościółek w otoczeniu soczystej zieleni. Urzekające wnętrze świątyni z 1520 roku. Fantastyczna polichromia patronowa. Malowidła z XVI-XVII wieku są dosłownie wszędzie, na ścianach, na suficie. Gotyckie rzeźby z XIV-ego wieku, płaskorzeźby w ołtarzach, kamienna chrzcielnica. Najstarszym zabytkiem jest krucyfiks na belce tęczowej z XIV-ego wieku. Prawie pół wieku historii i niepowtarzalnego piękna kryją te „święte binarowskie kąty”. Czuć, że czas się tutaj zatrzymał, czuć, że w powietrzu unosi się zapach minionych wieków. Zauroczeni Binarową wierzymy, że kolejne kościoły i cerkwie będą równie wyjątkowe!

Z-Biecz-owani ;)

Biecz. „Mały Kraków” Godzina dwunasta. Idealnie. Jesteśmy w samo południe! Wita nas hejnał z ratuszowej wieży. Przyjaźnie i sympatycznie. Klimatyczny średniowieczny Rynek otoczony kamieniczkami. Budynek renesansowego Ratusza. Technika sgrafitti, w której wykonano ów ratusz przywołuje mi na myśl plenerowe wykłady z historii sztuKee prowadzone podczas kursu na pilota i rezydenta wycieczek krajowych i turystycznych. Jak zawsze, wszelkie wspomnienia w mej głowie ciągle żywe. Że też nie potrzebuję jeszcze dysku zewnętrznego?! ;) Spacerek po mieście obowiązkowy. Biecz to miasto stare i poczciwe. Prawa miejskie otrzymał już w 1257 roku i od początku swego istnienia był znaczącym ośrodkiem handlu i rzemiosła przy trakcie prowadzącym na Węgry. Siatka bieckich ulic prowadzi nas… przed siebie. Kościół i klasztor oo. Reformatorów z XVII-ego wieku, pomnik Kromera, mury obronne, a w zasadzie ich pozostałości. Muzeum Regionalne i jego bogactwo eksponatów zachęca do odwiedzin, ale poczucie mijającego czasu każe zrezygnować z wizyty… Innym razem. A teraz niech tutejsze bieckie pierniczKee będą słodką pamiątką po spotkaniu z „Małym Krakowem”.

Ropa jest wszędzie…

Tak, chciałoby się powiedzieć - ropa jest wszędzie. I to prawda w tym momencie. Bo Ropa płynie nieopodal trasy, którą właśnie przemierzamy. Bo Ropa towarzyszy nam podczas plenerowego lunchu nieopodal Kobylanki (konsumpcja na kamienistych brzegach rzeki ;). Bo ropa rozsławiła Gorlice i tej smolistej substancji miasto zawdzięcza swój rozwój. Bo tutaj przebiega Karpacko-Galicyjski Szlak Naftowy. Bo tu są rafinerie oraz fabryka narzędzi i urządzeń wiertniczych. Bo ropę wydobywa się w Krygu, o czym przypominają rozległe pola naftowe przyozdobione kiwonami. Bo ta ziemia to kraina ropą płynąca ;)

Konieczne uzdrowienie uzdrowiska!

Na „uzdrowiska łyk” pozwala nam szybka wizyta w miejscowości Wapienne… zawieszonej w czaso-przestrzeni. Może i jest tu świeże powietrze, ale nie ma kto go wdychać. Może i jest tu zdrowa woda, ale nie ma kto jej pić. Może i Wapienne istnieje na mapie, ale nie funkcjonuje w świadomości ludzi. Smutno to stwierdzić, ale Wapienne to uzdrowisko zapomniane przez kuracjuszy… skryte gdzieś pośród nierównych, dziurawych dróg i małych wiosek…

Sękowa UNESCO-wa

Pora na drugi punkt T-programu „Szlakiem cerkwi i drewnianych kościółków”. Następny obiekt z Małopolskiego Szlaku Architektury Drewnianej, który podobnie jak Binarowa figuruje na Liście UNESCO to Sękowa i drewniany kościółek pod wezwaniem świętych Filipa i Jakuba zbudowany około 1520 roku. Kościół piękny w swej prostocie. Zyskał wielką popularność wśród narzeczonych, bo jak nam zdradziła starsza babcia-przewodniczka, młodzi bardzo chętnie biorą tutaj śluby. I to nie tylko rodacy! Wielu obcokrajowców przybywa tutaj w ten wyjątkowy dzień, by ślubować sobie „miłość, wierność i uczciwość małżeńską”… Kościółek został wzniesiony z modrzewiowych ręcznie ciosanych bierwion. W świątyni zachował się ołtarz główny, późnorenesansowy z początku XVII wieku. Charakterystyczne dla kościółka w Sękowej są soboty – szerokie podcienia, w których wierni szukali schronienia przed nocą, zimnem, deszczem czy słońcem.

Cerkiewne tournee

Po miłej rozmowie ze staruszką, korzystamy z jej rady i jedziemy do wiosKee Owczary, by zobaczyć na własne testerskie oczy i utrwalić na zdjęciu typową baniową cerkiew. Warto odbić te kilka kilometrów w bok ;) Przez Małastów wdrapujemy się ostro w górę na Przełęcz Małastowską (604 m n.p.m.), a potem plątaniną zakrętów ostrożnie zjeżdżamy w dół do miejscowości Gładyszów. Raz po raz migoczą w oddali lub w pobliżu cerkiewki i kościółki. Dla odmiany, w Regietowie zainteresowała nas stadnina hucułów. Jest też tu Muzeum i Skansen Pszczelarstwa. Czyli ewidentnie dominuje fauna ;) Ale szybko powracamy do „cerkiewnej rzeczywistości”. Przecudna, doskonała w swej formie, po prostu idealna jest cerkiew w Kwiatoniu. Mieliśmy ogromne szczęście, bo trafiliśmy na staruszkę, która opiekuje się XVII-wieczną cerkwią. Staruszeczka oprowadziła nas po drewnianej świątyni i pozwoliła (mimo zakazu) na fotografowanie wszystkiego, bo jak sama przyznała „ja się księdza nie boję” ;) Opowiedziała nam wiele ciekawych historii, znanych tylko jej. Ciepło jej osoby opromienia tę świątynię, świątynię, która jest i cerkwią i kościołem naszego wyznania. Bo zamiast dzielić warto łączyć, głęboka refleksja ma...

Szczerze powiedziawszy, ta nasza wędrówka po cerkwiach i drewnianych kościółkach mogłaby trwać bez końca… Nazwy świątyń i miejscowości można by długo wymieniać, obiekty zwiedzać, historię poznawać. Ale trzeba w końcu dotrzeć do celu dzisiejszej podróży, a jest nim Wysowa Zdrój. Tu też są cerkwie, tu są też obiekty religijne innych wyznań, tu jest prawdziwa „mozaika religijna”, ale jest też spokój i odpoczynek, dla którego uciekliśmy z Kamem w ten właśnie skrawek ojczyzny. Cieszmy się tą sielskością, bo za dni kilka …powrócimy z ciszy Beskidu Niskiego w głos Krakowa…

Copyright by Keenya

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : Małopolski Szlak Architektury Drewnianej
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

Last minute

Naszą witrynę przegląda teraz 13 gości 
Nowości

Szusss na Jaworzynie

Prawdziwa zima w natarciu! Biało, mroźnie i słonecznie! I oto właśnie chodzi! A gdy do tego „zimowego ich troje” dorzuci się szusowanie na nartach w doborowym towarzystwie, to powstaje naprawdę

hiking na Małą Wysoką

Hiking na Małą Wysoką w Tatrach Słowackich był swoistym maratonem górskim! Na łydkolicznik wbiliśmy „zaledwie” 42 km żwawego marszu i wspinaczKee. Dwanaście godzin spędzonych w górach sprawiło, że zupełnie

Big Ben w obiektywie

 Randez-vous z Big Benem było zapowiedzią bardzo udanego Testerskiego Londyńskiego Tournee. Oprawę tego T-spotkania tworzyły dodatkowo różnobarwne liście delikatnie spadające z drzew i mieniące się w słońcu niczym świece płynące

Włoski Trydent

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Zamość = miasto idealne

Uwielbiam działać w rytmie turystycznego podniecenia. Pragnienie podróżowania nie pozwala mi usiedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Ja muszę działać, przemieszczać się, mocno żyć i aktywną być. Muszę dawać upust szalonym

Bliski foto-Wschód Madery

 Wschodnią część portugalskiej wyspy Madera przemierzałam autokarem w doborowym towarzystwie. Nie zabrakło atrakcji – hodowla pstrąga w Ribeiro Frio, widok z Balcoes, degustacja poncha, lunch nad oceanem w Quinta

Wylądować w Londynie

Londyn – tam każdy już był, teraz jest albo zaraz będzie... Mekka Polaków i nie tylko rodaków. Różnobarwana kosmopolityczna stolica Wielkiej Brytanii. Miasto, które nigdy nie śpi. Miasto, które wciąż

Alwernia i zamek

Spontaniczne wypady gwarantują dobrą zabawę. Eskapada do małopolskiego miasteczka Alwernia połączona z plądrowaniem krajobrazowej okolicy okazała się trafionym T-pomysłem na sobotnie popołudnie. Panorama z wieży zamku Lipowiec i z

Brema z prezentami

PiłkarsKee klub Werder Brema, piwo Beck z Bremy, kawa z Bremy, muzykancki z Bremy, części do Airbusa z Bremy. Co jeszcze może być z Bremy? Przekonajcie się sami. Zabieram Was

Historia 2011

Kolejny kalendarz kończy się... Odkładany na półkę wspomnień ustępuje miejsca nowemu zeszytowi pełnemu białych pustych kartek. Data 31 grudnia zamyka pewien rozdział „corocznych dziejów”. Ale dzień 1 stycznia to inauguracja

Oto Duomo

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Snowboardowy szusss

Niech sobie mówią o nas „parapety”, niech się uśmiechają ironicznie, myśląc dumnie, że dwie płozy dają im jakąś przewagę… Czasem od przybytku głowa boli ;P Nie zamierzam więc polemizować z

Słowacja w 20h

Sąsiadów mamy wielu i do każdego stosunkowo blisko, więc nie ma co rezygnować ze sposobności wizyt u Europejczyków zza miedzy. Przysłowiowy „rzut kamieniem” dzieli nas chociażby od Słowacji. Niewybaczalnym grzechem

Szwajcarska precyzja

Szwajcaria. Byłeś? To jeszcze wrócisz! Nie byłeś? To już jedź! To jeden z tych krajów, które koniecznie trzeba odwiedzić i to przynajmniej raz w życiu! Kogo nie oczarowały tamtejsze krajobrazy?

Nordic walking

Bardzo mądra istota wymyśliła nordic walking ;) WielKee szacun dla niej! A co to tak w ogóle jest? Mówiąc najprościej - po prostu chwytasz kijKee w dłoń i gnaś przed

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/464164Jaworzyna_i_Tylicz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/325471Ma__a_Wysoka_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/774673Big_Ben_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/644341trydent.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/797938Zamo_____arti.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/474445Bliski_Wsch_Madery_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/435828Tower_noc__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/574019Alwernia_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/434684Brema_z_ba__ni.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/750954T_podsumowanie.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/146185duomo.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/805427snowboard.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/969747bardejov.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/218823szwajcarska_precyzja.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/185901nordic.jpg
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Wycieczki i podróże

softshell



Asfaltową nitką Po-Nidzie

News image

 Wraz z Betinką i D-Corsiakiem wiłyśmy się asfaltową nitką Po-Nidzie. Wystartowałyśmy z Krakowa q rodzinnym stronom mym, ale że miałyśmy prawie całą sobotę free (grillowa impresska Trzech Króli rozkręcała ...

Zdobywanie Świnicy

News image

  Spontaniczny wypad w Tatry pod koniec września 2008. W sobotę wieczorem szybkie planowanie trasy i w niedzielę wyjazd w składzie: Darek, Monika i Betinka. Wyjście z Kuźnic do Murowańca i ...

Krymska przygoda

News image

Mimo że mam literkowe tatoo, to jakoś średnio przemawiają do mnie chińskie, japońskie czy innej maści skośnookie krzaczki i drzewka. Po prostu to ciężki i mocno zagmatwany język, aczkolwiek ciekawy ...

Dotknąć dna...najgłęszej ja

News image

Grotołazowanie to test samego siebie! Sprawdzasz „ego” i nucąc za fantrastycznym inaczej zespołem Feel ;P pokazujesz „na co się stać i to nie jeden raz...” Udowadniasz sobie i całemu ś...

Hiking na Małą Wysoką

News image

Hiking na Małą Wysoką w Tatrach Słowackich był swoistym maratonem górskim! Na łydkolicznik wbiliśmy „zaledwie” 42 km żwawego marszu i wspinaczKee. Dwanaście godzin spędzonych w górach sprawiło, że zupełnie z...

Geologiczne Kielce

News image

Kielce, Kielcowo vel CK tudzież „Liroy’oswkie” Scyzorykowo to miasto o geologicznej naturze ;)Niedzielne przedobiednie plądrowanie rozpoczęliśmy wpół-legalnej wizyty w kopalni kwarcytu w Wiśniówce. A to już geo-spacer po rezerwacie p...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3