Home Relacje USA w pigułce
USA w pigułce
Napisany przez Kinga Gnaś, z 08-03-2009 00:00
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 878    
Ulubione 26
Niekończące się highway’e, sznurKee pędzących trucków i ponadprzeciętnych rozmiarów samochodów z silnikami powyżej 3.0l, śmieszne ceny paliwa i niezłe zarobKee, bezkresne prerie i kaktusy na pustyniach kontra bujna zielona roślinność na wybrzeżu, bryza znad oceanu chłodząca rozgrzaną słońcem ziemię i jej mieszkańców kontra górskie wiatry chinooki, tubylcy kontra emigranci z praktycznie każdego zakątka świata, drapacze chmur w downtown kontra slumsy, różnobarwne szyldy wkraczające na każdą ulicę, fast food’owe menu, pośpiech i szum komercjalizacji…
 
To tylko niektóre z obrazków kojarzących się ze Stanami Zjednoczonymi! Smak Dzikiego Zachodu i wszechogarniającej globalizacji dobitnie poczułam na własnej skórze i podniebieniu, gdy wojażowałam po zachodniej, centralnej i południowo-wschodniej części USA. W sumie pokonałam więcej niż 7 000 km! Long distance eskapady rozpoczęły się jeszcze w Kanadzie (dwa wakacyjne pobyty w Calgary), ale szybciuśko przeniosły się na amerykańsKee grunt. Pierwsza przygoda miała miejsce jeszcze za czasów liceum, a dokładniej na przełomie sierpnia i września 2000 roku. Pomysł o rodzinnym wyskoku na zachód USA był spontaniczny i baaardzo trafiony! Ładnych kilka tysięcy kilometrów przemierzyliśmy wówczas… Co najważniejsze, voyage te pozwoliły poznać „Stany w pigułce” ;D Na śniadanko była rolnicza Montana (Great Falls, Helena), spokojne Idaho (Idaho Falls, Pocatello) i pustynno-kaktusowo-skaliste Utah z Salt Lake City (słynne nie tylko dzięKee Olimpiadzie i występom Małysza, ale też dzięKee obecności mormonów). W ramach lunchu zaserwowaliśmy sobie urzekającą geologicznie Arizonę z fenomenalnym Grand Canyon’em w roli głównej oraz Nevadę z krainą hazardu, miastem nocnego życia - Las Vegas. Oba miejsca robią gigantyczne wrażenie i każdy! przynajmniej raz w życiu powinien się tu znaleźć! Tego nie da się opisać, nie da się wyrazić emocji, jakie towarzyszą podczas wizyty w tych jakże odmiennych krainach. To trzeba przeżyć samemu! Smak wspomnień pozostaje na całe life! Życzę wszystkim takiej sposobności, by postawili stopę na/w tych „amerykańskich szlagierach turystycznych”, bo naprawdę warto ;) Grand Canyon wywołuje na skórze dreszczyk podniecenia i to nie tylko geologicznego. Ogrom kanionu poraża i udowadnia jak potężne są siły matki natury! Człowiek zdaje sobie sprawę, że trzeba czuć respekt przed przyrodą…
W Las Vegas...
żar leje się z nieba dniem i nocą, klimatyzacja w aucie i hotelu jest nieodzowna! Bez niej nie ma życia… Hektolitry wody znikają w mgnieniu oka. Po wyjściu z basenu ciało wysycha momentalnie, a po wyjściu na ulicę ryzyko odwodnienia wzrasta... Tracisz mikroelementy i power, więc żeby mieć siły na dalsze wojaże, konieczny jest deser ;) Dla naszej piątKee deserem stała się klimatyczna California, w której zabalowaliśmy najdłużej. Chyba nie trzeba wyjaśniać why?! Wystarczy, że wymienię takowe nazwy jak San Diego, kosmopolityczne Los Angeles czy filmowe Hollywood i populatną plażę w Santa Monica. Sporo czasu spędziliśmy też u znajomych w San Francisco. Miasto powitało nas bardzo nietuzinkowo - trzęsieniem ziemi… Serio, serio, nie żartuję! Doświadczyłam dziwnego uczucia „kołysania” wszystkiego wokół, chodzących mebli, drżących futryn i rozjeżdżających się miękkich nóg… Niecodzienne przeżycie! Też polecam, o ile takie doświadczenie można polecać… Szkoda, że zabrakło czasu na morską wycieczkę do więzienia Alcatraz, ale spacer i przejazd po czerwonym moście Golden Gate zbliżył nas do bram więzienia, w którym przebywał okryty sławą gangster Al. Capone. Golden Gate było bądź co bądź obowiązkowych punktem programu. Żwawy przemarsz przez wiekowy las gigantycznych sekwoi udowodnił, że przyroda ma niespożytą energię…nie tylko dzięKee fotosyntezie. Cóż, jeśli już mowa o jedzeniu, to kolację stanowił dla naszych podróżniczych podniebień stan Oregon z usportowionym Portland oraz wyciszony Washington (Spokane). Po obfitych i jakże apetycznych posiłkach wystartowaliśmy w drogę powrotną do Calgary. Ale głód wciąż nam dokuczał…
Musiało minąć trochę czasu...
i musiały skurczyć się nasze podróżnicze żołądKee zanim znów mogłam dreptać po amerykańskiej ziemi. Po czwartym roku AGHu, czyli w wakacje’07 wybrałam się ponownie za wielką wodę ze studenckim postanowieniem „lecę do Kanady stworzyć magisterkę o Banff National Park w Górach Skalistych i zwiedzam AmeryKee obie, ile się da”. Plan chytry i ambitny, musiał się powieść! Wszak nie miałam najmniejszej ochoty produkować się i pisać o przekopanym we wszystkie strony polskim krajobrazie. Dobrze to sobie wymyśliłam ;D Połączyłam przyjemne z pożytecznym! Tym razem obraliśmy za cel naszej wycieczko-objazdówKee południowo-wschodnią część USA, a dokładniej Florydę!. Przemierzyliśmy bagatela 4 500 km w obie strony, by dotrzeć do urokliwych kurortów-miast Tampa, Clearwater, St Petersburg (nie mylić z tym rosyjskim!). Teraz też drive’owaliśmy Nissanem, lecz już nie Maximą, a najnowszą usportowioną Altimą z maluśkim 3,5L silnikiem o słabiutkiej mocy 260 KM. Prześmiewczy ton sugeruje, że w Polsce ciężko o takie wehikuły, bo raz - nie nadają się na wybujałe polskie drogi, a dwa mocno odciążają! kieszeń, gdy staniemy przy dystrybutorze... Za oceanem realia są jednak zupełnie inne, nic więc dziwnego, że uncle Jack pozostaje wierny japońskiej marce i gustuje w wysokich cyferkach! Cięliśmy „ostro”, dzierżąc kierownicę na zmianę. Madzia, Jacek i ja ochoczo pędzący po amerykańskich highway’ach i przemierzający ze smilem kolejne stany. Na początek Montana (Great Falls, Billings), Wyoming (Buffalo) i South Dakota (Rapid City, poindiańskie Sioux Falls). Nie mogłam sobie odmówić przyjemności i musiałam zobaczyć Mt Rushmore, czyli Głowy Prezydentów. Fenomenalny efekt twórczy uzyskany dzięKee dłutom, młotom, kilofom, dynamitom i ogromnej precyzji niejednokrotnie połączonej ze szczęściem. Następnie wciąż kierowaliśmy się na południe przez Iowa (poindiańskie Sioux City i Omaha usytuowane wzdłuż Missouri River), Kansas (miasto Kansas City i jazzowe St Louis) oraz Illinois (wdziędznie brzmiące Paducah). Jeszcze tylko słynące dzięki kurczakom z KFC Kentucky, potem Tennessee (stolica muzyki country Nashville) i Georgia (z Chattannoga i Atlanta z 11-stoma pasami ruchu w każdym kieruku), no i jesteśmy na Florydzie! Zupełnie inny świat! Inna wilgotność, inna temperatura, inny klimat, inne krajobrazy. Niecodziennie czujesz się, jakbyś żył w saunie i niecodziennie spotykasz w ogródku aligatory, a przed drzwiami wejściowymi jaszczurki… Oryginalnie ;D Różnica czasu to kolejne dwie godziny do przodu w stosunku do czasu w Calgary, a porównując to z naszą strefą czasową, „Polska jest” sześć godzin do przodu. Optymistycznie brzmi! Wakacje na Florydzie oznaczały totalną beztroskę! Leniuchowanie na słońcu, łapanie promyków „machoniujących skórę” i kąpiele w oceanie czy na basenie to był standard ;) Nie zabrakło czasu na plądrowanie okolicy – sąsiednie plaże, kurorty, pola golfowe, no i obowiązkowo shopping, bo ceny śmiesznie niskie kusiły mocno…Steki z barbaque profesjonalnie wybrane i przygotowane cieszyły podniebienia! Mexykańskie piffko Corona dopełniało klimatu w gronie polskich przyjaciół. Błogostan pełen ;) Florydowy czas płynął delikatnie i zwiewnie jak lekki jest wiatr od oceanu ;P ale przywiał też nieubłany powrót do Kanady i możliwość nowych przygód. Więc nie ma tego złego… Jedno wiem - na pewno nie była to ostatnia eskapada za wielką wodę! W końcu konsul nie bez kozery dał mi wizę na 10 lat. Wiedział chłopak, co robi ;P Ameryko, nie znasz dnia ani godziny, kiedy znów się u Ciebie zjawię! Zobacz galerię z pobytu na Florydzie
Copyright by Keenya
Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : Wielki Kanion
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

kaszuby polska
Naszą witrynę przegląda teraz 10 gości 
Nowości

Skocjańska Jama

  Podziemny raj w słoweńskiej jaskini Skocjańska Jama gwarantowany. Oprócz fenomenalnie wykształconych i zachowanych form szaty naciekowej oczaruje nas podziemny kanion rzeki Reka. Gra światła, huk wody i potęga Matki Natury

Hochalpenstrasse - Alpy

Jeśli macie ochotę na niezapomniane widoKee i niecodzienne wrażenia, to obowiązkowo polecam malowniczą alpejską trasę Hochalpenstrasse w Austrii. Prowadzi ona niezliczoną liczbą zarętów, podjazdów i zjazdów do lodowca Pasterze

Jeepem przez Maderę

Każda forma transportu jest dobra. Każdy pomysł ma swój sens. Dlatego postanowiliśmy – jeep i off-road po Maderze ;) T-pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę! Byliśmy tam, gdzie nie

Tour de Europe

Odwiedzenie 7 państw – Czechy, Austria, Włochy, Słowenia, Chorwacja, Węgry, Słowacja - w przeciągu 8 dni nie zdarza się często... Żadne biuro podróży nie porwałoby się chyba na tak szaleńczy

Zachodnia Madera

 Wynajętym Cliosem śmigaliśmy we czwórkę po Dzikim Zachodzie Madery. Na „dzień dobry” Dolina Zakonnic, a na drugie śniadanie najwyższy w Europie klif Gabo Cirao. Lunch time odbył się w Ribeira

Funchal -stolica Madery

Kraj najlepiej poznawać przez stolicę. Stolica Madery to Funchal, największe miasto na wyspie, pełne atrakcji. Obowiązkowo musicie zobaczyć gigantyczne tuńczyKee i drapieżne espady na targu rybny, zasmakować pysznych i

Rowerowy Oldenburg

Owszem, można wszędzie dreptać na piechotkę, ale nie zawsze jest sens i potrzeba maszerować o dwóch stópkach. O ileż zdrowiej, szybciej i przyjemniej jest przemieszczać się na dwukołowcu. Niemiecki Oldenburg

Nektar bogów...

Złocisty kolor. Biała pianka, taka na dwa palce. Posmak goryczKee w ustach. To cechy szczególne nektaru bogów. Radość i uśmiech. Weekendowa wolność. Towarzyskość i otwartość na otaczający świat. To efekt

Szarlotkowe wariacje

Po obiadq deser zawsze mile widziany ;) Polecam Wam przetestowane przysznościowe włoskie deserKee firmy Smakija. Pierwszy z nich Amaretto, to mus mleczno-czekoladowy z orzechowym kremem Amaretto. Druga propozycja to Tiramisu

Weekendowe Trójmiasto

Pogoda zmienną jest… Porzekadło stare jak świat i jakże prawdziwe! Kapryśna aura udowadnia nam swoją wyższość z każdą godziną, z każdą minutą, z każdą sekundą! Nieważne, gdzie jesteś i

Raj dla zmysłów - BNP

Czas na inną relację promującą Kanadę i majestat Gór Skalistych. O tych miejscach mogę mówić w nieskończoność, bo one mnie oczarowały i wciąż oczarowują! Tym razem nie będzie to opowieść

Kajaki na Roztoczu

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Krymska przygoda

Odnoszę wrażenie, że te magiczne literki czynią ukraińsko-krymską rzeczywistość jeszcze bardziej pogmatwaną i niezrozumiałą…Wiesiu z rurki jest autorem sformułowania, które na zawsze będzie mi się kojarzyć tylko z Krymem. Chodzi

Słoneczne Skały

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

w Raju...Słowackim

WyRaj na maxa mógł nam zapewnić tylko Raj, i to Słowacki Raj… Pomysł na drugi day tripowania był już bardziej spopularyzowaną i rozpropagowaną w turystycznym światq eskapadową wersją ;D aniżeli

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/584139skocjanska.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/927488hochalpenstrasse.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/646947jeepem.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/124503Tour_de_Europe.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/240955zach_madera.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/590648funchal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/232346Oldenburg_rowery.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/117989T_bar.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/417643szarlotka.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/587004trojmiasto.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/185982w_majestacie_BNP.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/277796kajakikrasnik.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/884097Krym.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/146701skaly_sloneczne.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/382708S__owacki_Raj.jpg
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
T-Video
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Blog motoryzacyjny, testy samochodów

Skrzyczne w Beskidzie Śląsk

News image

 Pociąg do przygody pędzi w mej turystycznej duszy! ;) Chociaż nie zwykłam jeździć kolejką górską, skusiłam się na takowe rozwiązanie ze względów czasowych i pogodowych – rozpędzonym krzesełkiem wjechaliśmy z...

Hochalpenstrasse w wysokich

News image

Jeśli macie ochotę na niezapomniane widoKee i niecodzienne wrażenia, to obowiązkowo polecam malowniczą alpejską trasę Hochalpenstrasse w Austrii. Prowadzi ona niezliczoną liczbą zarętów, podjazdów i zjazdów do lodowca Pasterze l...

Niedzielny Zurych - Eugen 2

News image

Szybko podjęta decyzja o uczestnictwie w Europejskim Zlocie Geologów - Szwajcaria 2008. Dojazd trzeba było sobie zorganizować. Padło na autokar relacji Kraków - Zurych (Bermuda travel) Z Krakowa wyjeżdżamy w...

Wyprawa na wschód - Dzierzk

News image

Wschodnie klimaty są mi dosyć obce, ale nie Kee:) Więc postanowiła zabrać mnie na wycieczkę zapoznawczą i przedstawić Lubelszczyznę w białej oprawie (geolgiczne wąwozy lessowe i białe kozaczki przenieśliśmy n...

Niekończące się połoninki

News image

Tylko Bieszczady mogą rozkoszować dusze nasze wędrówkami po niekończących się połoninach i „nasycać” widokiem pięknych górskich panoram. Nie bez powodu więc w majowy longer uciekłam ponownie w bezkresną bieszczadzką krainę ...

Zimowo- czyli 3 dni w Tatra

News image

  Tatry słowackie na Nowy Rok? Dało się zrobić:) Sylwestrowa zabawa pod gołym niebem, w otoczeniu dwutysięcznych szczytów. 3 Dni w Tatrach...eksploracja okolic Zielonego Stawu i Kieżmarskiej Doliny. Zimowa aura i ...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3