Home Relacje Mountainboardingowa zajafka na Górze Żar
Mountainboardingowa zajafka na Górze Żar
Napisany przez Kinga Gnaś, z 10-05-2009 00:00
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 592    
Ulubione 22

Dylematy...

Sprytna poranna ustawka na niedzielę 10 maja 2009 z Betką i Jarkiem Taternikiem, bowiem mieliśmy jechać w Gorce i zaatakować ich najwyższy szczyt, Turbacz 1310 m n.p.m. Mieliśmy wystartować z Niu Targu. Mieliśmy podążać zielono-żółtą lub żółto-zieloną trasą. Mieliśmy… A co zrobiliśmy? Odbiliśmy nagle z Zakopianki i pojechaliśmy w stronę Bielska-Białej, czyli pełen spontan w Testerskim wydaniu ;P Kierunek wyprawy zmienił się więc z Gorców na Beskid Mały, ale i tak było fenomeno! Z trzycyfrową prędkością na liczniku gnaliśmy Bmką przez Kalwarię Zebrzydowską, Wadowice, Andrychów, Kęty aż do Porąbki i Międzybrodzia. Miejsca słynne i godne uwagi, a dla milusińskich szczególnie ciekawy może być Park Miniatur w Inwałdzie. Ochoczo dotarliśmy do celu, autko na parkingu, gadżety w dłoń i w drogę. W woli ścisłości - my nie lubimy wjeżdżać kolejkami na górę, o nie, nie! Nawet żółto-niebieskie wagoniKee PKLu (podobne do tych na Gubałówce) nas nie zachęciły. Rychło wybadaliśmy pseudo-szlak i między pędzącymi w zbrojach downhillowcami wspinaliśmy się na Górę Żar. U podnóża góry zlokalizowany jest Park Linowy Trollandia – różnego rodzaju kładki, mostki, tyrolki zawieszone na wysokości od kilku do kilkunastu metrów oraz cztery trasy linowe: trasa dla dzieci od 4. roku życia, trasa niska, wysoka oraz zjazdowa. Nie skorzystaliśmy, innym razem ;) Idziemy szczytować, ale raz po raz przystawaliśmy, by podziwiać urokliwą panoramę – Jezioro Międzybrodzkie, okoliczne szczyty, pasmo Magurki Wilkowickiej, no i bieluśkie szybowce na niebie. Następnym razem skuszę się na przelot, już wybadałam temat ;D Nie dotarliśmy jeszcze na szczyt, bo skutecznie zatrzymało nas oryginalne zjawisko. Zainspirował total extreme sport – mountainboarding ;) Dyscyplina ciekawa, łącząca poniekąd snowboard z deskorolką, ale taką na gigant kółkach z amortyzatorami i hamulcami tarczowymi. Nie mogłam nie spróbować! ;D

 Zaczęło się...

Wdzialiśmy z Jarkiem ochraniacze na kolana, łokcie i nadgarstek (only jeden, bo na drugim była specjalna rękawica, gdyż jedna dłoń dzierżyła hamulec – gwarancję naszego isntnienia). Konieczny był też pampers-poddupnik i kask. Profesjonalnie wystrojeni mogliśmy wskoczyć na deskę i pod okiem pozytywnego sympatycznego instruktora (szacun Mariusz ;) mknęliśmy w dół po nierównym terenie. Sama deska to bagatela 6-8 koła ;P Mi przypadł w udziale sprzęt najwyższej klasy, na którym jeździ się na zawodach Mistrzostw Świata. Chyba powinnam czuć się zaszczycona?! Czyżby napis „Master of the hill” był przepowiednią przyszłości? ;D Zabawa trwa w najlepsze, zjeżdżam co sił i odwagi, a potem wdrapuję się na górę orczykiem. Hydrauliczny układ hamulców pozwola na płynną regulację prędkości zjazdu oraz umożliwia zatrzymanie się w każdym momencie. Jednak nie wolno hamować pulsacyjnie, bo jest to po prostu „nieprzyjemne szarpanie” i spory dyskomfort, ani też nagle, bo wtedy „stajemy dęba” i częstokroć lądujemy na glebie… A po co ma nas boleć tyłek czy inne części ciała? Ponadprzeciętnego funu dostarcza prędkość i auto-kontrolowanie sytuacji! Wszystko tutaj zależy od Ciebie, to Ty trzymasz hamulec i dozujesz speeda! Mountainboarding strasznie wkręca ;P

Nowy test za nami...

To idealny extreme sport i trzeba go traktować na luzie, bez spinu ;D A my, zajawieni na maxa, na pewno wrócimy na Górę Żar! Już wraz z Betką przestrzegłyśmy Mariusza, że przybędziemy z grupą ludków celem przeprowadzenia Testersowych Testów ;P Lżejsi o 50 plnów na głowę, ale bogatsi o nowe doznania i zajawieni mountainboardingiem, doszliśmy wreszcie we trojkę na szczyt Góry Żar 761 m n.p.m. Testerskie syjamskie foto, szybkie przegląd sytuacji – baza gastro, sklepy z pamiątkami, trochę ciekawych gadżetów tu mają. No i oczywiście rzut oka i obiektywu cyfrówKee na deltoidalny zbiornik wodny elektrowni szczytowo-pompowej. Jak szaleć, to szaleć – zjechaliśmy na pełnym speedzie torem saneczkowym. Już koniec?! Zdegustowani krótkim przejazdem zabraliśmy plecaki i udaliśmy się w drogę powrotną. Od dłuższego czasu zbierało się na burzę, aż w końcu zaczęło lać, ochłodziło się i pioruny waliły dokoła. W nieprzyjemnym deszczu, ale za to w chroniących nas syjamskich kur ciałkach Bergsona zaczęliśmy schodzić na parking. Ludzie uciekali w popłochu, sytuacja nie wyglądała kolorowo, dopadło nas oberwanie chmury… WycieraczKee chodziły na pełnych obrotach. Obniżenie trybu ich pracy z najszybszego na szybKee było prognostykiem opadowego spowolnienia. Głodni zatrzymaliśmy się w Wadowicach w okazale prezentującej się restauracji „Łojkówka”. Dziwne klimaty, dziwne standardy, dziwny kelner, dziwne ceny, dziwne braki potraw. Ogólnie to był błąd… Zamówiony nieapetyczny bogracz, który w ogóle nie spotkał się w życiu z klasycznym bograczem poirytował tylko nasze (moje i Jarka) podniebienia… Najlepiej skorzystała na tej restauracyjnej przygodzie Beti, która zamówiła tylko małe piffko z sokiem. My kierowcy, wiadomo non-alko, z bólem wspominamy tę pseudokulinarną wizytę i na pewno jej nie powtórzymy… Dobrze, że Karków blisko! Mniami lody na krakowskim Kazimierzu wynagrodziły Łojkówkowe krzywdy wszelakie ;D Zobacz galerię z testowania mountainboardingu


Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : Beskidy
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

kaszuby polska
Naszą witrynę przegląda teraz 10 gości 
Nowości

Zachodnia Madera

 Wynajętym Cliosem śmigaliśmy we czwórkę po Dzikim Zachodzie Madery. Na „dzień dobry” Dolina Zakonnic, a na drugie śniadanie najwyższy w Europie klif Gabo Cirao. Lunch time odbył się w Ribeira

Jeepem przez Maderę

Każda forma transportu jest dobra. Każdy pomysł ma swój sens. Dlatego postanowiliśmy – jeep i off-road po Maderze ;) T-pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę! Byliśmy tam, gdzie nie

Funchal -stolica Madery

Kraj najlepiej poznawać przez stolicę. Stolica Madery to Funchal, największe miasto na wyspie, pełne atrakcji. Obowiązkowo musicie zobaczyć gigantyczne tuńczyKee i drapieżne espady na targu rybny, zasmakować pysznych i

Rowerowy Oldenburg

Owszem, można wszędzie dreptać na piechotkę, ale nie zawsze jest sens i potrzeba maszerować o dwóch stópkach. O ileż zdrowiej, szybciej i przyjemniej jest przemieszczać się na dwukołowcu. Niemiecki Oldenburg

Nektar bogów...

Złocisty kolor. Biała pianka, taka na dwa palce. Posmak goryczKee w ustach. To cechy szczególne nektaru bogów. Radość i uśmiech. Weekendowa wolność. Towarzyskość i otwartość na otaczający świat. To efekt

Szarlotkowe wariacje

Po obiadq deser zawsze mile widziany ;) Polecam Wam przetestowane przysznościowe włoskie deserKee firmy Smakija. Pierwszy z nich Amaretto, to mus mleczno-czekoladowy z orzechowym kremem Amaretto. Druga propozycja to Tiramisu

Szwajcaria Kaszubska

Niezliczone jeziora ukryte pośród gęstych lasów, bystre rzeKee, różnokolorowe łąKee, drogi wijące się serpentynami. Nie tylko szwajcarska Szwajcaria może urzekać swym pięknem, równie urokliwa jest nasza kaszubska Szwajcaria. Ale czyż

Weekendowe Trójmiasto

Pogoda zmienną jest… Porzekadło stare jak świat i jakże prawdziwe! Kapryśna aura udowadnia nam swoją wyższość z każdą godziną, z każdą minutą, z każdą sekundą! Nieważne, gdzie jesteś i

Palma de Kraśnik

Piątkowo-wieczorny deszcz i apetyczna wino-kolacja powitała Betinkę na mej lubelskiej ziemi. Fala szalonych, nieokiełznanych upałów odpłynęła. Wraz z niedzielnym porankiem nastąpił przypływ opadów deszczu i nieprzyjemnego chłodu. Dlatego nastąpiła weryfikacja

Raj dla zmysłów - BNP

Czas na inną relację promującą Kanadę i majestat Gór Skalistych. O tych miejscach mogę mówić w nieskończoność, bo one mnie oczarowały i wciąż oczarowują! Tym razem nie będzie to opowieść

Kajaki na Roztoczu

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Drewniane cerkwie

Kiedy pada pytanie „góry?”, automatycznie nasuwa nam się odpowiedź „Tatry”. Owszem, ja zawsze bardzo chętnie piszę się na tatrzańskie hiking, ale nie w long weekend majowy, kiedy „dzikie tłumy”

Słoneczne Skały

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

B-Day w Tropiu

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

w Raju...Słowackim

WyRaj na maxa mógł nam zapewnić tylko Raj, i to Słowacki Raj… Pomysł na drugi day tripowania był już bardziej spopularyzowaną i rozpropagowaną w turystycznym światq eskapadową wersją ;D aniżeli

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/240955zach_madera.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/646947jeepem.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/590648funchal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/232346Oldenburg_rowery.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/117989T_bar.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/417643szarlotka.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/542493kaszuby.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/587004trojmiasto.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/544665zalew.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/185982w_majestacie_BNP.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/277796kajakikrasnik.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/772793__emkowszczyzna.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/146701skaly_sloneczne.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/764436tropie.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/382708S__owacki_Raj.jpg
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
T-Video
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Archeologiczny Biskupin

News image

 Biskupin jedno ma imię! To najbardziej rozpoznawalne stanowisko archeologiczne w Polsce ;) Jego powstanie wiąże się z osadą kręgu kulturowego kultury łużyckiej, trwającej od środkowej epoki brązu do wczesnej ...

Wspin na Zaklętym Bastioni

News image

Popołudnia pojobowe należy aktywnie wykorzystywać, a połączenie przyjemnego z pożytecznym jest już szczytem popracowniczego spełnienia ;P dlatego chętniście wybraliśmy się z Jarkiem Taternikiem w DolinKee Podkrakowskie, by powspinać się t...

Wierchomlańskie klimaty

News image

Urodziny w Wierchomli. Wynajęty domek na 10 osób obłożenie całkowite + 6 osób;) Uczestnicy imprezy: południe i wschód plus goście z Dublina;). W ramach imprezy można było uczestniczyć w n...

Kawasaki do Elbow Falls

News image

Wprawdzie akcja tej przygody rozpoczyna się w Kanadzie, w olimpijskim mieście Calgary w dzielnicy Bridlewood, to bardzo szybko przenosi się do Elbow Falls w Kananaskis Country. Skąd ta błyskawiczna zmiana ...

Sarnia Skała

News image

Spontaniczna wyprawa w środku tygodnia w Tatry Zachodnie. Cel Sarnia Skała, a więc baaardzo rekreacyjnie. Jedziemy po wysokość i powietrze ładować akumulatorki, aby przetrwać w dziczy krakowskiej egzystencji:) Czasami mamy ...

Ku źródłom Sanu

News image

WycieczKee q źródłom były znane już od zamierzchłych czasów. Pielgrzymowano w poszukiwaniu ziemi, historii, przodków, pożywienia. Jednak my naszej eskapadzie nadaliśmy inny charakter. Chcieliśmy dotrzeć do źródeł Sanu, który rozpoczyna ...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3