| Berno – właściwa stolica Szwajcarii |
Na pytanie „Co jest stolicą Szwajcarii?” padają rozmaite odpowiedzi. Jedni bez zająknięcia mówią, że Zurych, jeszcze inni bez wahania deklarują radośnie, że Genewa. Są tacy, którzy idą w zaparte, twierdząc, że to Bazylea. Ale q zaskoczeniu wielu prawda jest zupełnie inna! Stolicą Szwajcarii jest Berno. I dzisiaj bierzemy je pod Testerską Lupę! Największą atrakcją Berna jest niewątpliwie Starówka „zamknięta” niejako przez rzekę Arę, która niczym litera U obejmuje zabytkową część miasta. Turkusowe wody wartko płynącej Ary kontrastują z czerwonymi dachami kamienic, domów i innych obiektów, turystycznych i nie tylko.
Free H2O Innym obowiązkowym zadaniem dla fotografującego Berno będzie kolekcjonowanie... studni. Brzmi dość tajemniczo i może zgoła śmiesznie, ale chodzi o miejsca, z których płynie „darmowa woda” strzeżona przez figury postawnych, przyozdobionych „sztywnych” rzeźbionych jegomości ;) W żadnym kraju poza Szwajcarią nie spotkałam jeszcze takiego „charytatywnego rozwiązania hydrologicznego” ;D
Zakupowe innowacjeZresztą w Szwajcarii wiele pomysłów zaskakuje. Wyobrażacie sobie robienie zakupów polegające na samodzielnym skanowaniu kodów kreskowych poszczególnych kupowanych produktów. Bierzemy z maszyny urządzenie – skaner, który ma być przymocowany do wózka i grzecznie, uczciwie! skanujemy każdy towar nim wyląduje w wielkim wózku. W Polsce taka opcja by nie przeszła – najpierw rodacy rozkradliby wszystkie czytniKee, a potem skanowali tylko „wybrane” produkty zamiast wszystkie, które lądują w koszyku. Przecież u nas przy „samodzielnych kasach” musi być ktoś z obsługi, ktoś „czujny” i dodatkowo głos maszyny pilnujący klientów bardzo uważnie i mówiący niczym WielKee Brat, co trzeba zrobić albo czego nie zrobiliśmy i mamy to wykonać. Jakby nie patrzeć, musimy trochę dorosnąć do bardziej zaawansowanych rozwiązań shoppingowych… Lunch w południe I tak szukając kolejnych analogii czy różnic między poszczególnymi państwami, spaceruję sobie po Starówce, zaglądam w różne zakamarKee, podziwiam zabytKee, namierzam wzrokiem banKee, zahaczam o sklepy czy kawiarniane ogródKee.
W Szwajcarii wiele rzeczy może wydawać się dziwnych niezrozumiałych lub pozytywnie zaskakujących, ale tutaj tak już jest i wszystko ma swój sens. Trzeba pojąć tę szwajcarską odmienność i ja testować na miliard sposobów! Copyright by Keenya
|
(0 głos)











