Home Relacje ProBałtycka WielkoPolska…
ProBałtycka WielkoPolska…
Napisany przez Kinga Gnaś, z 09-08-2009 21:59
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 1495    
Ulubione 50
Pragnienia i marzenia się spełniają! Prędzej czy później, ale… zawsze! ;D Taka oto życiowa prawda ludowa ;P Grunt to pozytywne myślenie! Optymizm to podstawa! I dobre manewrowanie rzeczywistością! Kwintesencję stanowi łączenie przyjemnego z pożytecznym i w takim tonie utrzymany był ostatni TestersKee spontan trip ;)
 
Wyjazd do Poznania wisiał w powietrzu, był swego rodzaju obowiązkową przyjemnością ;) Inspirujące dwudniowe szkolenie firmowe w Green Hotel w Komornikach wzbogaciło zawodowo duszę mą ;P Jaka „ponatychana” wiedzą jezdem ;D No ale poza zawodowymi aspektami były też rzecz jasna towarzysko-podróżnicze elementy. Sama traska licząca prawie pół tysiaka kmów należała do megapozytywów, bo ja uwielbiam drive’ować! Pocięliśmy więc z Miniem srebrzystym Focuem w słoneczny wtorek, ostatniego czerwca, z Krakowa przez Częstochowę (malownicze tereny Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej), na Łódź (popularną „1” można się szybko przemieszczać) i dalej już autostradą A2 do Poznania (tu to dopiero da się ciąć i zamknąć licznik…). Spaceros po popularnej ul. Św. Marcina i jakże klimatycznej poznańskiej Starówce należy do obowiązkowych punktów w Testerskim Kanonie Zwiedzania ;P Panna Agatka zakończyła bankową work i mogła nas podjąć w swych kątach na IX-tym piętrze. Opowieści (nie tylko te ex-zawodowe) mogłyby trwać bez końca, ale rano trzeba wstać… i głowie wiedzę dać ;D Środowo-czwartkowe szkolenie przebiegało iście szkoleniowo-relaksowo w kameralnej atmosferze. A co było? Zdradzać nie mogę – tajemnica zawodowa ;) Przyznać się mogę, że spotkania z Totkinsem, fizjoterapeutą w Lechu Poznań (te nasze piłkarskie więzy krwi!) należą do obligatoryjnych podczas poznańsko-krakowskich pobytów. Skład się powiększył, bo nie w duecie, a jako kwartet (Ich Trzech i Ja Jedna) udaliśmy się do ogródka na złocisty napój bogów. Wszyscy trzej, Minio, Totkins i Marcin byli w piłkarskim żywiole, ochoczo dyskutowali na temat piłki, wspólnych znajomych z boiska, transferów, Euro 2012, etc. Ja się przysłuchiwałam i jak miałam chęć, to brałam udział w debacie ;) Odgrywałam rolę sędziego, który obserwuje sytuację na murawie i gwizdkiem kończy mecz, w tym przypadku - męskie pogaduchy. Rano wybywamy na północ, więc trza się streszczać, bo jesteśmy bez klucza do lokum Agatki, a doba hotelowa też już minęła ;P
 Do kolan...
Mawia się, że „okazja czyni złodzieja”. A owszem, ja jestem takim podróżniczym złodziejaszkiem ;D Nie przepuszczę żadnej okazji, by się wypuścić na tripa! Nawet na chwilę;) Wystartowaliśmy więc z Poznania przez Oborniki, Piłę, Szczecinek (słynne Pojezierze Drawskie), trasa malownicza, ruch stosunkowo niewielki. Szybki przystanek w Koszalinie, by pospacerować troszkę po mieście, a stamtąd już tylko jeden kierunek – Bałtyk! ;D Zaczynamy od Mielna! Wygłodniali splądrowaliśmy apetycznego dorsza, w przytulnej restauracji położonej nad brzegiem Jeziora Jamno. Teraz tylko plaży nam potrzeba! ;) Spacer przez mięciuchny, delikatniuchny piasek motywuje do rychłego powrotu. Zabieramy zabawKee z autka i zasłużenie relaxujemy się nad polskim morzem! Słoneczko, piasek, szum fal… Błogostan! ;) W moim Testerskim odczuciu Bałtyk do ciepłych akwenów nie należy… Dlatego też nie jestem zwolennikiem kąpieli w polskim morzu. Co innego Miniek ;) czy Mors-Betinka. Dla nich to żadna przeszkoda! Ale mnie stać na inny gest odwagi - nogi pomoczyć mogę zawsze! ;P Co więcej, jak to mawiają małe dzieci, mogę wejść „do kolanów”. To już pełen heroizm! Bądź co bądź, nad Bałtykiem najlepiej smakują mi „bose spacery” po delikatnym, rozgrzanym słońcem piasku. Japonki w dłoń i go przed siebie! Zachód słońca na plaży podkreśla romantyczną bałtycką scenerię… ;)
Nie-Swornegacie i inne atrakcje...
Plażowaliśmy się w Mielnie, ale noclegowaliśmy w sąsiednim Unieściu, w bardzo klimatycznym domku. Chociaż nocleg tylko na jedną noc ciężko było znaleźć. Ale nie ma rzeczy niemożliwych! ;) Z tarasu naszego pokoju roztaczał się piękny widok na Jezioro Jamno, w takich warunkach balkonowa kolacyjka i śniadanko smakują jeszcze lepiej ;P Sobotni plan gry był prosty – najpierw plaża, apetyczne gofry, a potem wodne-rowerkowanie czy rowerko-wodowanie (jak kto woli), lunch i w drogę! Jezioro Jamno idealnie nadaje się na chilloutowe duetowe pedałowanie. Przypominają mi się Mazury… Obrazy z dzieciństwa odżyły w mej głowie ;) ehhh… może w sierpniu sen się spełni? Muśnięci bałtyckim słońcem, zrelaxowani i głodni nowych przygód wypuszczamy się w kierunku Torunia. Najpierw jednak musimy splądrować Rezerwat Archeologiczny Kamienne Kręgi w Grzybnicy - miejsce obrzędów (według badań radiestezyjnych odbywających się tu od ok 6000 do 2000 lat p.n.e.) i cmentarzysko ludu Gotów z 70 roku n.e. Stanowisko składa się z 5 charakterystycznych kamiennych kręgów, 101 grobów szkieletowych oraz 2 kurhanów. By zobaczyć to miejsce, warto zboczyć na kilka minut z głównej drogi i skryć się w leśnej ciszy i nasycić nozdrza zapachem żywicy. Mało nam jazdy, więc zrobiliśmy sobie krajobrazową pętelkę wokół Parku Narodowego Bory Tucholskie (z Chojnic przez miejscowość o fenomenalnie nietuzinkowej nazwie Swornegacie), lesiście i pojeziernie ;) Wszystko po to, by wieczorkiem dotrzeć do Chełmna nazywanego Miastem Zakochanych… Nigdy wcześniej o tym nie wiedziałam, hehe. Zawsze utożsamiałam Chełmno z renesansowym ratuszem na środku Rynku, dumnie prezentowanym w przewodnikach. Położenie Torunia - nad Wisłą, podsyca dodatkowo urokliwość miasta związanego z osobą Kopernika. Nie bez kozery toruńska Starówka wpisana jest na Listę UNESCO. Urzeczonam nocnymi wędrówkami po zakamarkach Torunia mogłabym nie kłaść się spać! Niby jeden dzień, jedna sobota, a jaka mnogość pięknych krajobrazów i atrakcji - Pobrzeże Słowińskie, Bory Tucholskie, Pojezierze Chełmińskie, Kotlina Toruńska ;) bueno! Powrotów nie lubię, ale cóż, są nieuniknione! Jednak nasze duetowe tripowanie się nie kończy! Musimy jeszcze odwiedzić słynny Ciechocinek i nawdychać się tamtejszego zdrowego powietrza, zobaczyć tężnie i kuracjuszy ;) Przegonił nas ciepły letni deszcz… Przez Włocławek (jedna długa droga przez miasto), Łęczycę dobijamy do Łodzi, przez którą się jedzie i jedzie albo inaczej – „płynie się”, ale tylko wtedy, gdy nie ma korków… Szukamy lokum na obiad, ciężko. Udało się za Piotrkowem Trybunalskim, stąd już tylko pozostaje nam przeciąć „jedynką” Częstochowę i Dąbrowę Górniczą. A wszystko to…by od Olkusza wjechać do Krakowa, w letkim sznurq aut wijących się od Dolinek Podkrakowskich. Przełom czerwca i lipca przyniósł dużo przygód i atrakcji. Wzbogacił myśli o 1600 km wspomnień! W firmowo-niefirmowej otoczce Testerskiego Tripu mogliśmy z Mińkiem przemierzać MałoPolskę, WielkoPolskę i wody Bałtyq! Genialnie ;) Zobacz galerię z podróży
Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : Polska
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

Last minute

Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości 
Nowości

Szusss na Jaworzynie

Prawdziwa zima w natarciu! Biało, mroźnie i słonecznie! I oto właśnie chodzi! A gdy do tego „zimowego ich troje” dorzuci się szusowanie na nartach w doborowym towarzystwie, to powstaje naprawdę

hiking na Małą Wysoką

Hiking na Małą Wysoką w Tatrach Słowackich był swoistym maratonem górskim! Na łydkolicznik wbiliśmy „zaledwie” 42 km żwawego marszu i wspinaczKee. Dwanaście godzin spędzonych w górach sprawiło, że zupełnie

Big Ben w obiektywie

 Randez-vous z Big Benem było zapowiedzią bardzo udanego Testerskiego Londyńskiego Tournee. Oprawę tego T-spotkania tworzyły dodatkowo różnobarwne liście delikatnie spadające z drzew i mieniące się w słońcu niczym świece płynące

Włoski Trydent

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Zamość = miasto idealne

Uwielbiam działać w rytmie turystycznego podniecenia. Pragnienie podróżowania nie pozwala mi usiedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Ja muszę działać, przemieszczać się, mocno żyć i aktywną być. Muszę dawać upust szalonym

Bliski foto-Wschód Madery

 Wschodnią część portugalskiej wyspy Madera przemierzałam autokarem w doborowym towarzystwie. Nie zabrakło atrakcji – hodowla pstrąga w Ribeiro Frio, widok z Balcoes, degustacja poncha, lunch nad oceanem w Quinta

Wylądować w Londynie

Londyn – tam każdy już był, teraz jest albo zaraz będzie... Mekka Polaków i nie tylko rodaków. Różnobarwana kosmopolityczna stolica Wielkiej Brytanii. Miasto, które nigdy nie śpi. Miasto, które wciąż

Alwernia i zamek

Spontaniczne wypady gwarantują dobrą zabawę. Eskapada do małopolskiego miasteczka Alwernia połączona z plądrowaniem krajobrazowej okolicy okazała się trafionym T-pomysłem na sobotnie popołudnie. Panorama z wieży zamku Lipowiec i z

Brema z prezentami

PiłkarsKee klub Werder Brema, piwo Beck z Bremy, kawa z Bremy, muzykancki z Bremy, części do Airbusa z Bremy. Co jeszcze może być z Bremy? Przekonajcie się sami. Zabieram Was

Historia 2011

Kolejny kalendarz kończy się... Odkładany na półkę wspomnień ustępuje miejsca nowemu zeszytowi pełnemu białych pustych kartek. Data 31 grudnia zamyka pewien rozdział „corocznych dziejów”. Ale dzień 1 stycznia to inauguracja

Oto Duomo

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Snowboardowy szusss

Niech sobie mówią o nas „parapety”, niech się uśmiechają ironicznie, myśląc dumnie, że dwie płozy dają im jakąś przewagę… Czasem od przybytku głowa boli ;P Nie zamierzam więc polemizować z

Słowacja w 20h

Sąsiadów mamy wielu i do każdego stosunkowo blisko, więc nie ma co rezygnować ze sposobności wizyt u Europejczyków zza miedzy. Przysłowiowy „rzut kamieniem” dzieli nas chociażby od Słowacji. Niewybaczalnym grzechem

Szwajcarska precyzja

Szwajcaria. Byłeś? To jeszcze wrócisz! Nie byłeś? To już jedź! To jeden z tych krajów, które koniecznie trzeba odwiedzić i to przynajmniej raz w życiu! Kogo nie oczarowały tamtejsze krajobrazy?

Nordic walking

Bardzo mądra istota wymyśliła nordic walking ;) WielKee szacun dla niej! A co to tak w ogóle jest? Mówiąc najprościej - po prostu chwytasz kijKee w dłoń i gnaś przed

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/464164Jaworzyna_i_Tylicz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/325471Ma__a_Wysoka_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/774673Big_Ben_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/644341trydent.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/797938Zamo_____arti.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/474445Bliski_Wsch_Madery_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/435828Tower_noc__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/574019Alwernia_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/434684Brema_z_ba__ni.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/750954T_podsumowanie.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/146185duomo.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/805427snowboard.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/969747bardejov.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/218823szwajcarska_precyzja.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/185901nordic.jpg
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Wycieczki i podróże

softshell



Na Turbacz z Koninek

News image

Wszystkie drogi prowadzą na Turbacz... Każdą trasą, czy to z Koninek, Rabki, Nowego Targu czy z Klikuszowej dotrzemy do celu. Wiosna obudziła się z zimowego snu! Rozkwitają już krokusy, tworząc ...

Śląskie uzdrowiska

News image

 Są takie miejsca na mapie Polski, gdzie warto otworzyć oczy na krajobraz i płuca na świeże, zdrowe powietrze. Dlatego też w listopadowy T-long weekend urodzinowy zagnało nas z Kamem na ...

Fenomeno London Eye

News image

  London Eye to obowiązkowy gwóźdź program podczas Londyńskiego Testerskiego Tournee. To element nie-do-pominięcia podobnie jak inne symbole brytyjskiej stolicy – Big Ben, Buckingham Palace, Opactwo Westminsterskie, Trafalgar Square, Piccadilly Circus. ...

Asfaltową nitką Po-Nidzie

News image

 Wraz z Betinką i D-Corsiakiem wiłyśmy się asfaltową nitką Po-Nidzie. Wystartowałyśmy z Krakowa q rodzinnym stronom mym, ale że miałyśmy prawie całą sobotę free (grillowa impresska Trzech Króli rozkręcała ...

Góra Św. Anny w Opolu

News image

Góra Św. Anny to w gruncie rzeczy ciekawy tur-przystanek na trasie do Festiwalowego Muzycznego Opola. Góra religijna, ale też z geologiczną duszą. Góra z historią i przyszłością. Wi...

Anioły i Demony w Lanckoron

News image

 Gdzie diabeł nie może, tam Testersów pośle ;P Testerskie Dusze opanowują raczej Anioły niż Demony, dlatego musieliśmy się znaleźć w bardzo klimatycznej Lanckoronie na iście anielskim święcie. Grudniowy jarmark „Anioł ...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3