Home Relacje "Naj" in Dubaj
"Naj" in Dubaj
Napisany przez Kinga Gnaś-Sawczuk, z 21-02-2012 19:26
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 761    
Ulubione 11

Jeszcze 20 lat temu była tu istna pustynia i tylko gdzieniegdzie (niczym osamotnione akacje czy zmęczone “piaskowym życiem” wielbłądy) wyrastały pojedyncze budynki znacznie od siebie oddalone, a ludzie trudnili się rybołówstwem i poszukiwaniem pereł. A dziś…? Dziś Dubaj to tętniące życiem wielkie multinarodowe miasto rozwijające się w błyskawicznym tempie i bijące rozmaite rekordy. To miasto pełne nowatorskich pomysłów, nie tylko tych architektonicznych. Współczesny Dubaj to po prostu kraina mlekiem, miodem, złotem i ropą płynąca…

„Naj” -większych, -wyższych, -nowocześniejszych, -starszych, -bogatszych, -droższych, -oryginalniejszych „rzeczy” w Dubaju nie brakuje. Tu jest to wszystko, o czym kiedyś można było jedynie pomarzyć. Tu pomysły i sny zamieniają się w rzeczywistość. Bo tu nie ma rzeczy niemożliwych. Zaczynamy zatem Testerską Wyliczankę gruntownie przetestowanych Dubajowych „naj”;)

At the top

Burj Khalifa (nazwany przed otwarciem Burj Dubai) to najwyższy budynek świata, liczący rekordowe 828 metrów! Jego iglica zdaje się drapać nieboskłon. DubajsKee rekordzista odebrał ten zaszczytny tytuł kanadyjskiej CN Tower w Toronto, mającej 553,33 m. Został otwarty w styczniu 2010 roku po niespełna pięciu latach budowy. Kosztował bagatela 1,5 miliarda dolarów. My zainwestowaliśmy z Kamem znacznie mniej, bo po 100 AED (dirhamów), odpowiednik naszych 90 PLN x2 i udaliśmy się bardzo szybką windą (porusza się z zawrotną prędkością 10 m/s) na najwyżej położony “zewnętrzny” taras widokowy na świecie zlokalizowany na 124. piętrze. Taras gwarantuje naprawdę niecodzienne doznania – z rozpromienionym wzrokiem testujemy panoramę 360 stopni, a cały Dubaj leży u naszych stóp ;) Możemy być za szkłem albo na świeżym powietrzu na specjalnej platformie. Kamera i aparat idą w ruch, zoom-luneta także. Kolejne drapacze chmur na horyzoncie, drogowe estakady, pustynne bezkresy, zielone parki, lazurowe wody Zatoki Perskiej, niedokończony wyspiarskie projekt The World, hotel-żagiel, tor wyścigowy dla wielbłądów... WidoKee i liczby robią tutaj naprawdę ogromne wrażenie, więc czas na trochę T-ciekawostek. W Burj Khalifa znajduje się najwyżej położony basen – 76. piętro oraz najwyżej położony meczet na świecie – zlokalizowano go na 158. piętrze. A sam budynek posiada aż 163 piętra użytkowe. Przy jego budowie pracowało każdego dnia 12 tysięcy robotników. Wykorzystano tyle ton betonu, które obrazowo można porównać do wagi 100 tysięcy słoni. Ogólny wygląd i plan wieży nawiązuje do kwiatu pustyni i architektury islamu. Burj Khalifa składa się z centralnego rdzenia oraz 3 ramion zwężających się stopniowo q górze. Pełno tu szkła mieniącego się w słońcu. Wieżowiec jest trzecią najwyższą konstrukcją budowlaną, jaką kiedykolwiek zbudowano. Wyższe są tylko dwie platformy wiertnicze w Zatoce Meksykańskiej - Perdido Regional Host (2438 m) i Ursa Platform (1306 m). Swoją imponującą wysokością „bije na głowę” dotychczasowych rekordzistów, co dumnie podkreślane jest na każdym kroku. Po półtoragodzinnym pobycie na szczycie zjeżdżamy na dół i podziwiamy okolicę. Bo jak się okazuje, Burj Khalifa jest tylko centralnym punktem ogromnej inwestycji, zajmującej aż 2 km kwadratowe i obejmującej kilkanaście hoteli, parków, kilkadziesiąt luksusowych wieżowców mieszkalnych oraz jezioro Burj Dubai Lake z wyspą z parkiem…

Gra wyobraźni

Nie lada atrakcją jest słynna na cały świat Dubai Fountain zlokalizowana na Burj Dubai Lake – kolejna rekordzistka! Ma 275 metrów długości, 6600 świateł i 25 kolorowych projektorów. Wyrzuca wodę z niesamowitym impetem na oszałamiającą wysokość 150 metrów. Fenomenalna gra wody i światła idealnie współgra z muzycznymi podkładami. Mozaika arabskich dźwięków i klasyki znanej na całym świecie wprawia w ruch fontanny i… turystów. Fantastyczne pokazy fontann odbywają się codziennie i ściągają tłumy z różnych zakątków globu. My „przetestowaliśmy” wszechstronne możliwości fontanny od A do Z, bo w Walentynkowy wieczór od godz. 18 do godz. 23 widzieliśmy wszystkie 12 pokazów odbywających się co pół godziny… Każdy show był inny. Delikatny i dostojny bądź bardzo żywiołowy i mocno rytmiczny. I wcale nie było nudno przez te pięć godzin! Wręcz przeciwnie, apetyt rósł w miarę oglądania kolejnego show.

Zawrót głowy

W sercu Dubaju obok najwyższego budynku świata Burj Khalifa i największej na świecie fontanny Dubai Fountain testowaliśmy też największy na świecie mall=galerię handlową, Dubai Mall. Można tu buszować po „zaledwie” 1200 sklepach skupionych na 12 milionach metrów kwadratowych! Istne wariactwo. Shoppingowy zawrót głowy gwarantowany. Ale to nie wszystko. W Dubai Mall mieści się akwarium z największą jednoelementową płytą szkła – wpisaną do księgi rekordów Guinessa. W „galeriowej wodzie” pływa 33 tysiące rozmaitych okazów. Rekiny, płaszczKee, kolorowe tęczowe rybKee poruszające się zwartymi ławicami. DzieciaKee mogą też pójść do podwodnego zoo albo zaszyć się w krainie wiecznej zabawy – KidZania. Straszaków przyciąga Sega Republic, czyli wesołe miasteczko z kolejką roller coaster i innymi atrakcjami oraz 22 sale kinowe. Chętni mogą poszaleć na lodowisku o olimpijskich wymiarach. I nikogo nie dziwi widok Arabów w narodowych strojach brylujących po tafli lodu... Oryginalnością zaskakuje też Mall of the Emirates z wewnętrznym stokiem narciarskim. Na zewnątrz +26, a na stoku -3 i idealne warunKee do szusowania. Ulepienie bałwana w środku pustyni? Czemu nie! ;) Z zaparkowaniem samochodu nie powinno być problemu, bo Dubai Mall oferuje aż 1400 miejsc parkingowych, w tym Fashion Parking – tzw. VIP parking dla najbogatszych, gdzie samochody “odstawiają” panowie z obsługi. Taka opcja kosztuje od 100 do nawet 500 zł. Ale tu pieniądze nie grają roli… Najdroższe i najbardziej ekskluzywne marKee podjeżdżają pod Dubai Mall co chwilę. A torby z zakupami wartymi setki tysięcy dolarów trafiają do bagażnika. Na porządku dziennym jest widok najlepszych aut i łechtający uszy ryk ich silników. Do wyboru, do koloru - Rolls’Roys, Bentley, Maserati, Maybach, Porsche, Ferrari, Lamborghini, Corvette... Te samochody mają się gdzie zmieścić, bo główna ulica Dubaju - Sheik Zayed Road ma tylko 14 pasów ruchu, po siedem w każdym kierunku… Ale niestety często bywa zakorkowana, czego wielokrotnie doświadczyliśmy. Alternatywą może stać się wówczas obwodnica - Emirates Road. Jednak ruch w Dubaju jest zawsze, o każdej porze dnia i nocy, dlatego że każdy przemieszcza się własnym samochodem. Publiczne środki transportu poza tanimi przetestowanymi taksówkami (zawsze jest to Toyota Camry i uczciwy kurs według przejechanych kilometrów) i szybkim metrem nie są jednak w Dubaju popularyzowane, a ludzi ciągle przybywa. Jak podają oficjalne statystyki Dubajowe lotnisko przyjmuje i odprawia 6 tysięcy lotów tygodniowo, co stanowi, jak sprawnie wyliczył mój komórkowy kalkulator, 857 lotów dziennie, 35 połączeń w ciągu godzinny, czyli jeden samolot ląduje bądź startuje częściej niż co 2 minuty… Doświadczyliśmy tej samolotowej inwazji, spacerując po pięknej plaży Al Mamzar Beach z zatoczkami lazurowej wody oraz podczas przypływu na Jumeirah Beach. Przypomniała mi się wrześniowa beztroska na Fuercie – fale rozbryzgują się o brzeg niczym wzburzone wody Atlantyku na Playa de Cofete, z tą różnicą, że nie mogę wejść do wody i walczyć z nią, bo prawa ręka mocno kontuzjowana i okraszona szwami jest…

Shopping-mania

A propos zakupów, jeszcze słówko. Jeśli ogarnie Was szał zakupów, to jesteście w siódmym niebie, bo w Dubaju jest całe mnóstwo galerii handlowych i souków - arabskich bazarów. I wcale nie musicie wydać worka pieniędzy. Gdyby jednak było Wam za mało wrażeń, to pamiętajcie, że co roku odbywa się tu Dubai Shopping Festival – prawdziwa gratka dla zakupoholików. Wtedy worek pieniędzy = torby zakupów. Souki to w moim T-tłumaczeniu „bazary ze wszystkim”, ale pamiętajcie, że nie obowiązują tu żadne sztywne ceny. I mimo że sprzedawcy będą nas ochoczo nawoływać i twierdzić, że jesteśmy ich „friends” i dadzą nam „very good price and discount”, to uważajmy na te rewelacyjne ceny i magiczne zniżKee. Bo handlujący na soukach „wymyślają” sobie za każdym razem inne ceny dla tych samych towarów i możemy słono przepłacić za nasze rzeczy. Dlatego kluczem do udanych zakupów jest targowanie się. Sztuka negocjacji i psychologii sprzedaży przetestowana w praktyce. Najlepiej przećwiczyć ją na Karamie, czyli w królestwie podróbek słynnych na cały świat luksusowych marek. Świetna zabawa ;) Inny souk to bardzo klimatyczny Jumeirah Medinat - kompleks zbudowany w oparciu o arabskie rysy architektoniczne, po którym aż chce się błądzić. Wybierzcie się też koniecznie na targ warzywny – najlepiej z pustym żołądkiem i popróbujcie rozmaitych owoców. I kupcie chociaż jeden z nich. Teraz Madera i egzotyczne owoce stają mi przed oczami. Na targ rybny też zróbcie sobie wycieczkę, będzie to na pewno ciekawe doznanie.

Wyspa-palma

Wracamy do rekordzistów i Dubaj-Naj. Słynna wyspa-palma, czyli Palm Jumeirah i Hotel Atlantis uznawane są za ósmy cud świata. Jest to największa na świecie sztuczna wyspa zbudowana na kształt palmy. Widziana z lotu ptaka robi niesamowite wrażenie. Zbudowana jest z pnia, od którego odchodzi 16 gałęzi (po 8 na każdą ze stron) oraz z jednego okręgu otaczającego całą konstrukcję. Wszędzie są luksusowe apartamenty i domy należące do najbogatszych istot zamieszkujących naszą planetę. Skalę „zjawiska” oddaje piłkarskie porównanie, że całkowita wielkość wyspy-palmy odpowiada powierzchni 800 boisk piłkarskich… Mnie jako ex-piłkarkę to mocno przekonuje. Budowa wyspy-palmy pochłonęła aż 94 miliony metrów sześciennych piachu i 7 milionów ton skał. Dość liczb, pora na testing. Wskakujemy w pociąg kursujący po „rdzeniu” palmy za 25 dirhamów w obie strony i objeżdżamy wyspę, podziwiając ekskluzywne wille i luksusowe jachty. Jednak najpiękniejsze łodzie widzieliśmy z Kamem pierwszego dnia w Dubai Marina. Połyskiwały w słońcu solidnie wypolerowane, a za nimi roztaczał się las drapaczy chmur. Jeden budynek wyższy od drugiego. Labirynt wieżowców skrywający sklep z najlepszymi lodami o smaku migdałów i pistacji.

Żeglowanie po hotelu

Na innej sztucznie usypanej wyspie w odległości 280 m od plaży w Zatoce Perskiej dumnie pręży swe wdzięKee hotel-żagiel Burj Al Arab, wysoki na 321 metry. To najwyższy i jedyny siedmiogwiazdkowy hotel na świecie! Ma też najwyższe na świecie lobby. Hotel posiada wyłącznie apartamenty, w bardzo skromnej liczbie 202... Ceny przyprawiają o zawrót głowy, więc dla Waszego bezpieczeństwa ich nie podam, ale pięciocyfrowa kwota wyrażona w PLNach to „norma”. Złoto wypływa z portfeli gości i ocieka ze ścian, bo najbardziej luksusowe apartamenty posiadają złote i złocone elementy wyposażenia. Każdy z gości ma osobistego lokaja - 24 h na dobę. A na żądanie goście mogą otrzymać też własnego kucharza, który wykreuje nam menu, jakie wymyślimy. Dodatkowa ochrona, samochód – nie byle jaki i kierowca to też nie problem w Burj Al Arab. A jeśli zechce nam się przylecieć własnym helikopterem, to wylądujemy na hotelowym lądowisku. Na własne oczy przekonaliśmy się, że co chwilę lądują tam śmigłowce, a do pilnie strzeżonej bramy podjeżdżają najdroższe auta świata… Przepych w każdym wydaniu. Bez komentarza… Jak pewnie wiecie z mediów, inny, niezwykle innowacyjny projekt budowlany nazwany The World Islands zlokalizowany jest 4 km od brzegu. Został rozpoczęty z rozmachem, ale niestety nie został ukończony ze względów finansowych. Kryzys odcisnął swoje piętno na nowatorskim pomyśle… Może jednak któregoś dnia uda się kontynuować to ambitne geoinżynierskie nowatorskie dzieło.

Rys historii

Oprócz nowoczesnego, kipiącego blichtrem oblicza Dubaj ma także swoją historyczną część zwaną Deira. Ta stara część Dubaju skupia wiele ciekawych atrakcji pokazujących przeszłość miasta, a w zasadzie rybackiej osady, jaką przed laty był Dubaj. Całą prawdę o historii Dubaju odkrywa Dubai Museum – warto poplądrować tamtejsze wystawy i przyjrzeć się muzealnym zbiorom. Idźcie w zaparte w nasze Testerskie ślady i udajcie się także do historycznej części Bastakiyah, która leży wzdłuż malowniczego kanału Dubai Creek. Pokręćcie się po labiryncie uliczek i ciasnych zaułków. Zainwestujcie jednego dirhama, czyli mniej niż złotówkę w przeprawienie się z jednego brzegu na drugi łódką zwaną abra. Wycieczka ta świetnie oddaje lokalny klimat i pozwala wtopić się w realia tej części miasta. Bo w stary Dubaju jest zupełnie inaczej niż w nowym.

W krainie meczetów

Opowieści me się przeciągają w czasie i na klawiaturze, bo do głowy wskakują coraz to nowe myśli. Ale już finiszuję, bo lewą ręką więcej nie popisuję… W Dubaju króluje islam, a muzułmanie minimum pięć razy dziennie modlą się gorliwie w rozlicznych meczetach. Głos nawołujący do modlitwy płynie z głośników na całą okolicę. Brzmi melodyjnie i bardzo motywująco. Jedynym meczetem, do którego mają wstęp turyści i to tylko w wybrane dni o godz. 10 jest Jumeirah Mosque. Obowiązkowo wszyscy bez wyjątku zdejmujemy buty, a jako kobiety zakrywamy chustą twarz. Angielka, która od 15 lat jest w Emiratach i kilka lat temu przeszła na islam czyni nam wykład o muzułmanach i ich religii. Pięć filarów wiary, pory modlitwy wyznaczane przez wschody i zachody słońca, treść Koranu, zwyczaje w czasie Ramadanu, coroczna jałmużna w wysokości 2,5% rocznego dochodu, pielgrzymka do Mekki. Islam jest obecnie najszybciej rozrastającą się religią na świecie. A widok muzułmanów zmierzających na kolejną modlitwę naprawdę zadziwia. Zwłaszcza tych ubranych w narodowe stroje – białe tuniki z długimi rękawami przypominające koszulę nocną „galabija”, najczęściej czerwone arafatKee – „kefija” i „agal” będący czarnym sznurkiem podtrzymującym nakrycie głowy.

Dubaj to kraina niezwykłych kontrastów, bo obok niezmiernego bogactwa szejków panuje bieda przedstawicieli innych narodowości, obok najwyższych i znamienitych dzieł architektonicznej myśli występują ubogie blokowiska, w których żyją najubożsi. Inaczej wygląda on z perspektywy luksusowego hotelu i klimatyzowanego autobusu wożącego turystów po atrakcjach miasta, a inaczej kiedy poznaje się to miasto po Testersku, od podszewKee. Bądź co bądź królują tu wymysły arabskiego świata, czyli najwyższy budynek świata, hotel-żagiel, wyspa-palma, najdroższe auta, bogaci szejkowie, kobiety skrywające twarz pod czarnymi chustami, żar pustyni chłodzony przez wiatry od Zatoki Perskiej… Rekordów w Dubaju nie brakuje. Pojawienie się następnych jest tylko kwestią czasu. Assalam’alaikoom, czyli arabskie pozdrowienie (czyt. „salam alejkum”) z polskiej zimowej śnieżnej krainy!

Copyright by Keenya

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : Burj Al Arab
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

Naszą witrynę przegląda teraz 10 gości 
Nowości

Pieniny w pigułce

Kwietniowo-majowo-long weekendowy czas skupił się na przetestowaniu Pienin. Poznaniu tego, czego jeszcze Testerskie Oko nie widziało ani Testerska Stopa nie dotknęła. Porównaniu zmian, jakie zaszły w dobrze znanych miejscach i

Energiczna eko-Szwajcaria

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty! ;) Świat się budzi do życia z zimowego snu. Promienie słońca wdzierają się w każdy zakamarek wytęsknionej wiosennej rzeczywistości. Odbijają się od ośnieżonych jeszcze

Rymów konstrukcje

  Postaw na kuchni wydarzeń dzień i noc. Dodaj szczyptę marzeń, bo one mają moc. Gotuj w wywarze wrażeń i uśmiechniętych wydarzeń. Odcedź smutKee i problemy, bo tego nie jemy. Na

atak na Turbacz

Do Testerskiego Ataku na Turbacz było już wiele podejść, ale żadnego nie udało się zrealizować, bo zawsze coś lub ktoś stawało nam na przeszkodzie… Ale tym razem głośno krzyknęliśmy „Nie!”

Pzrez Emiraty aż po Oman

Po Polsce, Europie, Ameryce Północnej i Afryce przyszedł czas na kolejny kontynent – Azję. Na testing Bliskiego Wschodu i Półwyspu Arabskiego celowo wybraliśmy luty i jak się okazało była to

Klimatyczne Bergamo

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Wylądować w Londynie

Londyn – tam każdy już był, teraz jest albo zaraz będzie... Mekka Polaków i nie tylko rodaków. Różnobarwana kosmopolityczna stolica Wielkiej Brytanii. Miasto, które nigdy nie śpi. Miasto, które wciąż

Skacząc po Tatrach

To była jedna z tych pierwszych pro-Testerskich wypraw, po dziś dzień jeszcze nie zrelacjonowana… Może dla niektórych wyda się ta historia mało ambitna, ale postanowiliśmy „społecznie” odwiedzić jedno z wielu

Światowo...

Paleta najciekawszych tras samochodowych świata mieni się barwnymi kolorami. Który „odcień” zasługuje na największą uwagę? Trudno ocenić. Wszystkie miejsca są na swój sposób „naj”. Spróbujmy przetestować niektóre z nich i

Dubaj - królestwo "naj"

Jeszcze 20 lat temu była tu istna pustynia i tylko gdzieniegdzie (niczym osamotnione akacje czy zmęczone “piaskowym życiem” wielbłądy) wyrastały pojedyncze budynki znacznie od siebie oddalone, a ludzie trudnili się

Szusss na Jaworzynie

Prawdziwa zima w natarciu! Biało, mroźnie i słonecznie! I oto właśnie chodzi! A gdy do tego „zimowego ich troje” dorzuci się szusowanie na nartach w doborowym towarzystwie, to powstaje naprawdę

Fotojogging

Czy można połączyć kilka możliwości na raz? Czy można zbulimizować frajdę? Czy można połączyć przyjemne z pożytecznym? Oczywiście! Takim rozwiązaniem jest… fotojogging, czyli nauka fotografowania wzbogacona o

Komunikacyjne figle

Zazwyczaj budzę się troszkę później niż z chwilą, gdy szóstka wybije z przodu na cyferblacie budzika mego... Zazwyczaj też korzystam ze swojego japońskiego wehikułu i obce są mi „zawodowe przejażdżKee”

Zamość = miasto idealne

Uwielbiam działać w rytmie turystycznego podniecenia. Pragnienie podróżowania nie pozwala mi usiedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Ja muszę działać, przemieszczać się, mocno żyć i aktywną być. Muszę dawać upust szalonym

Trójstykowa Pigułka 6w1

Czasem mamy „dzikie pragnienie” zrobienia czegoś niebanalnego, nietuzinkowego! Czasem drzemie w nas chęć bycia pionierami, odkrywcami, zdobywcami! Czasem słowo „trochę” to dla nas za mało! I chcemy mieć „wszystko”! Macie

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/234888Pieniny_w_pigu__ce.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/811812Volt_g____wne.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/477892T_poetycko_fota.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/584691Turbacz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/282332ZEA_Oman.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/796414bergamo.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/435828Tower_noc__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/985157skacz__c_przez_Kozi__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/913193Chevrolet_Camaro.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/524531DUBAJ_NAJ_prawa.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/464164Jaworzyna_i_Tylicz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/353404Fotojogging.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/555179T_refleksje.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/797938Zamo_____arti.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/108354Tr__jstykowy_Finisz.JPG
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Wycieczki i podróże



Urodzinowe Drezno

News image

Otaczać się wyjątkowymi osobami w każdy jeden wyjątkowy dzień to spełnione życzenia mej codzienności. Przecież proza naszego życia musi być barwną poezją! ;) Dlatego fetowanie urodzinowej „ćwiartKee” odbywało się w...

Śląskie uzdrowiska

News image

 Są takie miejsca na mapie Polski, gdzie warto otworzyć oczy na krajobraz i płuca na świeże, zdrowe powietrze. Dlatego też w listopadowy T-long weekend urodzinowy zagnało nas z Kamem na ...

Geologiczne Kielce

News image

Kielce, Kielcowo vel CK tudzież „Liroy’oswkie” Scyzorykowo to miasto o geologicznej naturze ;)Niedzielne przedobiednie plądrowanie rozpoczęliśmy wpół-legalnej wizyty w kopalni kwarcytu w Wiśniówce. A to już geo-spacer po rezerwacie p...

Wyspiarskie Lago di Maggior

News image

  

W labiryncie Adrspaskich Sk

News image

Labirynt Adrszpaskich Skał w Czechach zainsoiruje nie tylko miłośników plątaniny przygód, poszukiwaczy szczęścia w zakamarkach, ale też istoty pragnące „natychać się” ciszą i spokojem w iście geologicznej scenerii. F...

Krakowski Festyn Smaków

News image

 W ramach Dni Partnerstwa odbył się we wrześniu w Krakowie Festyn "Smaki Zielonych Szlaków". W związku z tym, że "Smaki", nie mogło zabraknąć tam Testersów! Degustowałyśmy specjały regionalne z c...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3