| "Naj" in Dubaj |
Jeszcze 20 lat temu była tu istna pustynia i tylko gdzieniegdzie (niczym osamotnione akacje czy zmęczone “piaskowym życiem” wielbłądy) wyrastały pojedyncze budynki znacznie od siebie oddalone, a ludzie trudnili się rybołówstwem i poszukiwaniem pereł. A dziś…? Dziś Dubaj to tętniące życiem wielkie multinarodowe miasto rozwijające się w błyskawicznym tempie i bijące rozmaite rekordy. To miasto pełne nowatorskich pomysłów, nie tylko tych architektonicznych. Współczesny Dubaj to po prostu kraina mlekiem, miodem, złotem i ropą płynąca… „Naj” -większych, -wyższych, -nowocześniejszych, -starszych, -bogatszych, -droższych, -oryginalniejszych „rzeczy” w Dubaju nie brakuje. Tu jest to wszystko, o czym kiedyś można było jedynie pomarzyć. Tu pomysły i sny zamieniają się w rzeczywistość. Bo tu nie ma rzeczy niemożliwych. Zaczynamy zatem Testerską Wyliczankę gruntownie przetestowanych Dubajowych „naj”;) At the topBurj Khalifa (nazwany przed otwarciem Burj Dubai) to najwyższy budynek świata, liczący rekordowe 828 metrów! Jego iglica zdaje się drapać nieboskłon.
Gra wyobraźniNie lada atrakcją jest słynna na cały świat Dubai Fountain zlokalizowana na Burj Dubai Lake – kolejna rekordzistka! Ma 275 metrów długości, 6600 świateł i 25 kolorowych projektorów. Wyrzuca wodę z niesamowitym impetem na oszałamiającą wysokość 150 metrów. Fenomenalna gra wody i światła idealnie współgra z muzycznymi podkładami. Mozaika arabskich dźwięków i klasyki znanej na całym świecie wprawia w ruch fontanny i… turystów. Fantastyczne pokazy fontann odbywają się codziennie i ściągają tłumy z różnych zakątków globu. My „przetestowaliśmy” wszechstronne możliwości fontanny od A do Z, bo w Walentynkowy wieczór od godz. 18 do godz. 23 widzieliśmy wszystkie 12 pokazów odbywających się co pół godziny… Każdy show był inny. Delikatny i dostojny bądź bardzo żywiołowy i mocno rytmiczny. I wcale nie było nudno przez te pięć godzin! Wręcz przeciwnie, apetyt rósł w miarę oglądania kolejnego show. Zawrót głowy W sercu Dubaju obok najwyższego budynku świata Burj Khalifa i największej na świecie fontanny Dubai Fountain testowaliśmy też największy na świecie mall=galerię handlową, Dubai Mall. Można tu buszować po „zaledwie” 1200 sklepach skupionych na 12 milionach metrów kwadratowych! Istne wariactwo. Shoppingowy zawrót głowy gwarantowany. Ale to nie wszystko. W Dubai Mall mieści się akwarium z największą jednoelementową płytą szkła – wpisaną do księgi rekordów Guinessa. W „galeriowej wodzie” pływa 33 tysiące rozmaitych okazów. Rekiny, płaszczKee, kolorowe tęczowe rybKee poruszające się zwartymi ławicami. DzieciaKee mogą też pójść do podwodnego zoo albo zaszyć się w krainie wiecznej zabawy – KidZania. Straszaków przyciąga Sega Republic, czyli wesołe miasteczko z kolejką roller coaster i innymi atrakcjami oraz 22 sale kinowe. Chętni mogą poszaleć na lodowisku o olimpijskich wymiarach. I nikogo nie dziwi widok Arabów w narodowych strojach brylujących po tafli lodu... Oryginalnością zaskakuje też Mall of the Emirates z wewnętrznym stokiem narciarskim.
Shopping-maniaA propos zakupów, jeszcze słówko. Jeśli ogarnie Was szał zakupów, to jesteście w siódmym niebie, bo w Dubaju jest całe mnóstwo galerii handlowych i souków - arabskich bazarów. I wcale nie musicie wydać worka pieniędzy. Gdyby jednak było Wam za mało wrażeń, to pamiętajcie, że co roku odbywa się tu Dubai Shopping Festival – prawdziwa gratka dla zakupoholików. Wtedy worek pieniędzy = torby zakupów. Souki to w moim T-tłumaczeniu „bazary ze wszystkim”, ale pamiętajcie, że nie obowiązują tu żadne sztywne ceny. I mimo że sprzedawcy będą nas ochoczo nawoływać i twierdzić, że jesteśmy ich „friends” i dadzą nam „very good price and discount”, to uważajmy na te rewelacyjne ceny i magiczne zniżKee. Bo handlujący na soukach „wymyślają” sobie za każdym razem inne ceny dla tych samych towarów i możemy słono przepłacić za nasze rzeczy. Dlatego kluczem do udanych zakupów jest targowanie się. Sztuka negocjacji i psychologii sprzedaży przetestowana w praktyce. Najlepiej przećwiczyć ją na Karamie, czyli w królestwie podróbek słynnych na cały świat luksusowych marek. Świetna zabawa ;) Inny souk to bardzo klimatyczny Jumeirah Medinat - kompleks zbudowany w oparciu o arabskie rysy architektoniczne, po którym aż chce się błądzić. Wybierzcie się też koniecznie na targ warzywny – najlepiej z pustym żołądkiem i popróbujcie rozmaitych owoców. I kupcie chociaż jeden z nich. Teraz Madera i egzotyczne owoce stają mi przed oczami. Na targ rybny też zróbcie sobie wycieczkę, będzie to na pewno ciekawe doznanie.
Wyspa-palmaWracamy do rekordzistów i Dubaj-Naj. Słynna wyspa-palma, czyli Palm Jumeirah i Hotel Atlantis uznawane są za ósmy cud świata. Jest to największa na świecie sztuczna wyspa zbudowana na kształt palmy. Widziana z lotu ptaka robi niesamowite wrażenie. Zbudowana jest z pnia, od którego odchodzi 16 gałęzi (po 8 na każdą ze stron) oraz z jednego okręgu otaczającego całą konstrukcję. Wszędzie są luksusowe apartamenty i domy należące do najbogatszych istot zamieszkujących naszą planetę. Skalę „zjawiska” oddaje piłkarskie porównanie, że całkowita wielkość wyspy-palmy odpowiada powierzchni 800 boisk piłkarskich… Mnie jako ex-piłkarkę to mocno przekonuje. Budowa wyspy-palmy pochłonęła aż 94 miliony metrów sześciennych piachu i 7 milionów ton skał. Dość liczb, pora na testing. Wskakujemy w pociąg kursujący po „rdzeniu” palmy za 25 dirhamów w obie strony i objeżdżamy wyspę, podziwiając ekskluzywne wille i luksusowe jachty.
Żeglowanie po hoteluNa innej sztucznie usypanej wyspie w odległości 280 m od plaży w Zatoce Perskiej dumnie pręży swe wdzięKee hotel-żagiel Burj Al Arab, wysoki na 321 metry. To najwyższy i jedyny siedmiogwiazdkowy hotel na świecie!
Rys historiiOprócz nowoczesnego, kipiącego blichtrem oblicza Dubaj ma także swoją historyczną część zwaną Deira. Ta stara część Dubaju skupia wiele ciekawych atrakcji pokazujących przeszłość miasta, a w zasadzie rybackiej osady, jaką przed laty był Dubaj. Całą prawdę o historii Dubaju odkrywa Dubai Museum – warto poplądrować tamtejsze wystawy i przyjrzeć się muzealnym zbiorom. Idźcie w zaparte w nasze Testerskie ślady i udajcie się także do historycznej części Bastakiyah, która leży wzdłuż malowniczego kanału Dubai Creek. Pokręćcie się po labiryncie uliczek i ciasnych zaułków. Zainwestujcie jednego dirhama, czyli mniej niż złotówkę w przeprawienie się z jednego brzegu na drugi łódką zwaną abra.
W krainie meczetówOpowieści me się przeciągają w czasie i na klawiaturze, bo do głowy wskakują coraz to nowe myśli. Ale już finiszuję, bo lewą ręką więcej nie popisuję… W Dubaju króluje islam, a muzułmanie minimum pięć razy dziennie modlą się gorliwie w rozlicznych meczetach. Głos nawołujący do modlitwy płynie z głośników na całą okolicę. Brzmi melodyjnie i bardzo motywująco. Jedynym meczetem, do którego mają wstęp turyści i to tylko w wybrane dni o godz. 10 jest Jumeirah Mosque. Obowiązkowo wszyscy bez wyjątku zdejmujemy buty, a jako kobiety zakrywamy chustą twarz. Angielka, która od 15 lat jest w Emiratach i kilka lat temu przeszła na islam czyni nam wykład o muzułmanach i ich religii. Pięć filarów wiary, pory modlitwy wyznaczane przez wschody i zachody słońca, treść Koranu, zwyczaje w czasie Ramadanu, coroczna jałmużna w wysokości 2,5% rocznego dochodu, pielgrzymka do Mekki. Islam jest obecnie najszybciej rozrastającą się religią na świecie. A widok muzułmanów zmierzających na kolejną modlitwę naprawdę zadziwia. Zwłaszcza tych ubranych w narodowe stroje – białe tuniki z długimi rękawami przypominające koszulę nocną „galabija”, najczęściej czerwone arafatKee – „kefija” i „agal” będący czarnym sznurkiem podtrzymującym nakrycie głowy. Dubaj to kraina niezwykłych kontrastów, bo obok niezmiernego bogactwa szejków panuje bieda przedstawicieli innych narodowości, obok najwyższych i znamienitych dzieł architektonicznej myśli występują ubogie blokowiska, w których żyją najubożsi. Inaczej wygląda on z perspektywy luksusowego hotelu i klimatyzowanego autobusu wożącego turystów po atrakcjach miasta, a inaczej kiedy poznaje się to miasto po Testersku, od podszewKee. Bądź co bądź królują tu wymysły arabskiego świata, czyli najwyższy budynek świata, hotel-żagiel, wyspa-palma, najdroższe auta, bogaci szejkowie, kobiety skrywające twarz pod czarnymi chustami, żar pustyni chłodzony przez wiatry od Zatoki Perskiej… Rekordów w Dubaju nie brakuje. Pojawienie się następnych jest tylko kwestią czasu. Assalam’alaikoom, czyli arabskie pozdrowienie (czyt. „salam alejkum”) z polskiej zimowej śnieżnej krainy! Copyright by Keenya
|
(0 głos)











