| Turystyczne spełnienie w Kanadzie |
Dla mnie, nieposkromionej duszy, aktywnego ADHD-owca, liczą się tylko Big ŁyKee TurystyKee! Może zabrzmi to ciut nonszalancko, ale mam już taką naturę, że nie zadowalam się małostkami! Jak już coś robić, to „konkretnie” i idąc przy tym „na całość”, ot taka moja życiowa dewiza ;D Wiecznie zainspirowana pozytywnymi wibracjami działam sobie na non-stopie. To hasło można uznać za kolejne moje motto życiowe ;) Pomysłów i planów nigdy dość! Głowa kipi od namiaru myśli! Więc i tym razem, kiedy decydowałam się na prawie czteromiesięczną eskapadę do Kanady, przeżywałam burzę mózgu swego i doskonale wiedziałam, czego chcę! Wyznaczać sobie cel Moim celem były Kanadyjskie Góry Skaliste (Rocky Mountains) w prowincji Alberta, a dokładniej teren Banff National Park ;)
Turystyczna encyklopedia… Gdybym miała Wam opisywać Kanadyjskie Góry Skaliste i Banff National Park, to powstałaby kolejny opasły tom pracy magisterskiej albo przewodnika po „kraju liścia klonowego”. Nie będę się więc nadmiernie rozwodzić, bo mi stron w Wordzie nie starczy i klawisze na klawiaturze się skończą ;D Powiem tylko tyle, zróbcie wszystko, by chociaż raz w życiu! znaleźć się w Kanadzie, a obligatoryjnie musicie odwiedzić rejon Kanadyjskich Gór Skalistych i pierwszy park narodowy Kanady, czyli właśnie Banff National Park. Fascynacja ogarnie Wasze zmysły! Nie sposób nie zachłysnąć się tamtejszymi krajobrazami. Ja dostałam bardzo pozytywnej turystycznej czkawKee! Człowiek automatycznie, zupełnie poza własną świadomością, łapie głęboKee oddech i zaczyna delektować się magią kanadyjskiej przyrody.
Majestatyczne górskie szczyty, turkusowe jeziora polodowcowe, śnieżnobiałe i wciąż topniejące lodowce, rwące górskie rzeki, huczące wodospady, dzika zwierzyna i ucywilizowani, sympatyczni ludzie o różnych kolorach skóry. Apetyt rośnie? Prawidłowa relacja zdrowego organizmu ;) Musisz czy prędzej znaleźć się w Kanadzie i już! Copyright by Keenya
|
(0 głos)










