Home Relacje Zejść z lawiną... błota
Zejść z lawiną... błota
Napisany przez Kinga Gnaś, z 20-06-2010 08:07
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 247    
Ulubione 15

…to nie koniec hikingowej relacji z Testerskich Wyjść w Beskid Niski. Następnego dnia, czyli w drugo-majową niedzielę za cel naszej wycieczKee obraliśmy rezerwat Kornuty położony w Paśmie Magury Wątkowskiej. Owszem, jest to miejsce zdecydowanie bardziej popularne niż nasza wczorajsza „autorska trasa” na Jawor… A żeby potrzymać tradycję i być, zawsze i wciąż ;) nieszablonowymi, zaatakowaliśmy dziś Kornuty od wsi Bartne a nie od popularnego Folusza położonego w sąsiedztwie Magurskiego Parku Narodowego. A zeszliśmy z lawiną… błota!

Trasa zupełnie ”naokoło”

Jak to się wszystko zaczęło? Niewinnie… Wyjechaliśmy rzecz jasna z naszej Testerskiej Bazy z Wysowej i z konieczności tak bardzo „naokoło”, bo dróg w Beskidzie Niskim jest jak na lekarstwo, dotarliśmy do punktu startu, do wsi Bartne. Po trasie mijaliśmy wiele drewnianych kościółków i cerkwi, prawdziwych łemkowskich chat zwanych chy żami („chyże” to długie domy złożone z pomieszczenia gospodarczego, obory i „normalnej” części mieszkalnej). Dla przykładu, pobliska wieś Bodaki to wciąż żywa ilustracja łemkowskiej tradycji! Notabene to też kolejny bardzo ważny punkt na mapie Małopolskiego Szlaku Architektury Drewnianej. We wsi obok siebie znajdują się dwie zupełnie „niekonkurencyjne” cerkwie, jedna grekokatolicka, a druga prawosławna. Obie drewniane. Obie utrzymane w czerwonych barwach. Obydwu patronują święci Kosma i Damian. Nie inaczej jest w miejscowości Bartne, skąd rozpoczynamy wędrówkę na Kornuty. Tutaj też są dwie cerkwie - ta większa typowo łemkowska jest jednak znacznie ładniejsza.

Kornuty – Wersja Testerska

Spokojne życie to tutaj, w Beskidzie Niskim, zupełnie normalny stan rzeczy! Sielskość pozwala odpocząć od zaganianej rzeczywistości, złapać drugi oddech. Dlatego idziemy „kolejne metry w górę”, by ta sielskość jeszcze lepiej smakowała! ;) By powietrze było jak najmniej skażone! By natura zniewoliła nas! Dreptamy sobie ochoczo, inhalując się zdrowym powietrzem, chłonąc ciekawe widoKee i wyczuwając nadchodzącą zmianę pogody.

 Niespełna rodzinna wędrówka żółtym szlakiem ze wsi Bartne doprowadza nas do wrót Magurskiego Parku Narodowego, na wysokości 818 m n.p.m. Grzecznie mówi „dzień dobry”. Teoretycznie mamy trzy możliwości, ale jeden cel. Następnym razem pójdziemy prosto pod Diabli Kamień albo w prawo na Wątkową (846 m n.p.m.). Teraz kierujemy się w lewo… w stronę rezerwatu skalnego Kornuty na oszałamiającą ;) wysokość 829 m n.p.m. Uwaga, teraz geologiczne fakty! Rezerwat Kornuty to osuwisko powstałe w obrębie grubo ławicowego piaskowca magurskiego, podścielone warstwami łupków eoceńskich i warstwami inoceramowymi. Osuwisko rozciąga się na długości 800 m, co czyni je jednym z największych osuwisk fliszowych w polskich Karpatach! Pojedyncze bloKee skalne osiągają rozmairy od 2 do 15 metrów. Proces erozji nieustannie niszczy skały i zmienia wygląd Kornutów! Uff, wyszalałam się geologicznie ;)

Schodzimy z lawiną błota…

Obowiązkowa sesja Geo-fotograficzna Testersa Geo-turysty i możemy udać się w dalszą drogę. Nie, jednak nie możemy! Nagle ni stąd, ni zowąd nadciągają burzowe chmury i zaczyna lać! Grzmi niemiłosiernie! Błyska się! Nie ma sensu chować się pod świerKee czy modrzewie, bo jeszcze nas tam piorun trzaśnie… Niebo płacze, ale dlaczego? Krople deszczu głośno rozbijają się o nasze ubrania! Dobrze, że w porę wyjęliśmy kurtKee przeciwdeszczowe i shell’a… Nie od razu salwujemy się ucieczką, musimy wykazać się chociaż odrobiną bohaterstwa ;) i nadziei, że wkrótce przestanie padać, tfuu, lać… Trzeźwe spojrzenie w górę, na niebo błyskawicznie pozbawia nas tej ułańskiej fantazji! Prawda jest brutalna – musimy stąd wiać! Nie ma czasu do stracenia! Rozpoczynamy szaleńczy bieg do wrót Magurskiego Parku Narodowego. Na zielonym szlaku jest płasko, więc jest bezpiecznie/j, ale zaraz czeka nas żółta trasa w dół i przestaje być już tak „wesoło”. Leje jak z cebra! Grzmi, huczy, błyska się! Burza zamienia się w grad, a my schodzimy z lawiną błota… Zbiegamy pośród potoków błota, liści, igliwia… i skał! Wszystko stopniowo przemaka… Nawet „najbardziej inteligentna” wodoodporna odzież z najlepszymi membranami nie wytrzymuje próby „wielkiej wody”. Ubranie ciąży na ciele i przykleja się do skóry. Z każdym krokiem „krok” spodni obniża się. Nagle skate’owska moda zaczyna obowiązywać na stoku podczas naszej biego-ucieczki. Buty stają się cięższe o kilka kilogramów, bo mają w sobie hektolitry wody. Błotnista ciecz chlupocze w nich niemiłosiernie. Na plecach tworzy się błotnista pręga. Nogi nie współpracują z resztą ciała. Poddają się własnym prawom grawitacji i odchyleniom matematyczno-fizycznym. Pędzimy na oślep… byle do Navary, bo tam na pace znajdziemy schronienie i będziemy mogli zrzucić te brudne nad-kilogramy ciuchów! Będziemy mogli wdziać czystą, a przede wszystkim suchą odzież! Mój organizm reaguje kilkakrotnym kichaniem na to nagłe załamanie pogody. Prze-kichana sprawa…

W suchych ubraniach, a w zasadzie to powinnam napisać, w moro-szatach ;) udajemy się po ropę do Gorlic, bo przecież to „kraina ropą płynąca”, a bak Japończyka już świeci pustkami. Opuszczamy ojczyznę na dawnym przejściu granicznym w Koniecznej i przez Przełęcz Beskidek dostajemy się na Słowację. Niczym żołnierze w mistyfikacyjnych mundurach i z wilczym głodem wkraczamy do klimatycznej słowackiej restauracji na przedmieściach Bardejova. Od razu zamawiamy ciepłą herbatę z cytryną i dobrą energo-dajną strawę. Już wieczór, a my bez obiadu… a przecież kolejne przygody czekają!

Copyright by Keenya

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : flisz
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

kaszuby polska
Naszą witrynę przegląda teraz 10 gości 
Nowości

Zachodnia Madera

 Wynajętym Cliosem śmigaliśmy we czwórkę po Dzikim Zachodzie Madery. Na „dzień dobry” Dolina Zakonnic, a na drugie śniadanie najwyższy w Europie klif Gabo Cirao. Lunch time odbył się w Ribeira

Jeepem przez Maderę

Każda forma transportu jest dobra. Każdy pomysł ma swój sens. Dlatego postanowiliśmy – jeep i off-road po Maderze ;) T-pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę! Byliśmy tam, gdzie nie

Funchal -stolica Madery

Kraj najlepiej poznawać przez stolicę. Stolica Madery to Funchal, największe miasto na wyspie, pełne atrakcji. Obowiązkowo musicie zobaczyć gigantyczne tuńczyKee i drapieżne espady na targu rybny, zasmakować pysznych i

Rowerowy Oldenburg

Owszem, można wszędzie dreptać na piechotkę, ale nie zawsze jest sens i potrzeba maszerować o dwóch stópkach. O ileż zdrowiej, szybciej i przyjemniej jest przemieszczać się na dwukołowcu. Niemiecki Oldenburg

Nektar bogów...

Złocisty kolor. Biała pianka, taka na dwa palce. Posmak goryczKee w ustach. To cechy szczególne nektaru bogów. Radość i uśmiech. Weekendowa wolność. Towarzyskość i otwartość na otaczający świat. To efekt

Szarlotkowe wariacje

Po obiadq deser zawsze mile widziany ;) Polecam Wam przetestowane przysznościowe włoskie deserKee firmy Smakija. Pierwszy z nich Amaretto, to mus mleczno-czekoladowy z orzechowym kremem Amaretto. Druga propozycja to Tiramisu

Szwajcaria Kaszubska

Niezliczone jeziora ukryte pośród gęstych lasów, bystre rzeKee, różnokolorowe łąKee, drogi wijące się serpentynami. Nie tylko szwajcarska Szwajcaria może urzekać swym pięknem, równie urokliwa jest nasza kaszubska Szwajcaria. Ale czyż

Weekendowe Trójmiasto

Pogoda zmienną jest… Porzekadło stare jak świat i jakże prawdziwe! Kapryśna aura udowadnia nam swoją wyższość z każdą godziną, z każdą minutą, z każdą sekundą! Nieważne, gdzie jesteś i

Palma de Kraśnik

Piątkowo-wieczorny deszcz i apetyczna wino-kolacja powitała Betinkę na mej lubelskiej ziemi. Fala szalonych, nieokiełznanych upałów odpłynęła. Wraz z niedzielnym porankiem nastąpił przypływ opadów deszczu i nieprzyjemnego chłodu. Dlatego nastąpiła weryfikacja

Raj dla zmysłów - BNP

Czas na inną relację promującą Kanadę i majestat Gór Skalistych. O tych miejscach mogę mówić w nieskończoność, bo one mnie oczarowały i wciąż oczarowują! Tym razem nie będzie to opowieść

Kajaki na Roztoczu

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Drewniane cerkwie

Kiedy pada pytanie „góry?”, automatycznie nasuwa nam się odpowiedź „Tatry”. Owszem, ja zawsze bardzo chętnie piszę się na tatrzańskie hiking, ale nie w long weekend majowy, kiedy „dzikie tłumy”

Słoneczne Skały

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

B-Day w Tropiu

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

w Raju...Słowackim

WyRaj na maxa mógł nam zapewnić tylko Raj, i to Słowacki Raj… Pomysł na drugi day tripowania był już bardziej spopularyzowaną i rozpropagowaną w turystycznym światq eskapadową wersją ;D aniżeli

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/240955zach_madera.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/646947jeepem.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/590648funchal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/232346Oldenburg_rowery.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/117989T_bar.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/417643szarlotka.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/542493kaszuby.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/587004trojmiasto.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/544665zalew.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/185982w_majestacie_BNP.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/277796kajakikrasnik.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/772793__emkowszczyzna.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/146701skaly_sloneczne.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/764436tropie.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/382708S__owacki_Raj.jpg
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
T-Video
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Skrzyczne w Beskidzie Śląsk

News image

 Pociąg do przygody pędzi w mej turystycznej duszy! ;) Chociaż nie zwykłam jeździć kolejką górską, skusiłam się na takowe rozwiązanie ze względów czasowych i pogodowych – rozpędzonym krzesełkiem wjechaliśmy z...

Krakowski Festyn Smaków

News image

 W ramach Dni Partnerstwa odbył się we wrześniu w Krakowie Festyn "Smaki Zielonych Szlaków". W związku z tym, że "Smaki", nie mogło zabraknąć tam Testersów! Degustowałyśmy specjały regionalne z c...

Mazurski chillout jachtowy

News image

  Dzień 15-sty sierpnia oznacza w polskim kalendarzu “wolne” ;) Bez mrugnięcia okiem postanowiłam poszerzyć tę „ustawową” wolność i oddać się dziewięciodniowej urlopowej beztrosce na Mazurach. Ucieczka do przewspaniałej Krainy Tysiąca ...

Niekończące się połoninki

News image

Tylko Bieszczady mogą rozkoszować dusze nasze wędrówkami po niekończących się połoninach i „nasycać” widokiem pięknych górskich panoram. Nie bez powodu więc w majowy longer uciekłam ponownie w bezkresną bieszczadzką krainę ...

Urodzinowa Kopa Kondracka

News image

Piątek 24 październik "18tka" Betinki;) Niekonwencjonalna celebracja urodzin na wysokości ponad 2000 m n.p.m. Taką atrakcję zafundowali koleżance Keenya i Mati współtripowicze. Szybka akcja załatwiania wolnego w pracy i j...

ProBałtycka Wielkopolska

News image

Dobrze manewrując rzeczywistością, jesteśmy w stanie uzyskać z życia znacznie więcej! Ja uwielbiam wyciskać turystyczne soKee z jestestwa swego ;D dlatego też nie poprzestałam na wizycie w Poznaniu i p...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3