Home Relacje Od granicy po gór szczyty
Od granicy po gór szczyty
Napisany przez Kinga Gnaś, z 06-02-2010 20:44
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 91    
Ulubione 6

Może i zabrzmi to dość pompatycznie, ale eksplorowanie ojczyzny powinno stać się chlebem powszednim dla każdego rodaka! Nie może być tak, że „cudze chwalicie, swego nie znacie”! Niestety rzeczywistość bywa brutalna i ukazuje, że wciąż sporo racji w tym przysłowiu jest! Dlaczego nie poznajemy kraju swego na wskroś? Bo jakby łatwiej, chętniej i wygodniej odwiedzać nam sąsiadów czy bardziej odległe państwa?! Hmm…

Problemy ze spaniem…

Mówię „nie”! Kategorycznie nie zgadzam się na „niepoznawanie” ojczyzny! Przecież piękną Polskę mamy! I to na wyciągnięcie ręki! Wszystko pod nosem, tylko trzeba ten nos wychylić z domu… Dziś proponuję Wam wirtualną eskapadę po Dolnym Śląsku. Ogólnie bardzo udaną mimo że jej początek nie nastrajał nas zbyt optymistycznie… Wracając z „urodzinowego” Drezna, zdecydowaliśmy się na nocleg w Zgorzelcu. Jednak znalezienie jakiegokolwiek spania łatwe nie było. Jeden hotel straszył socrealistyczną bryłą i zamierzchłymi czasami. Standard taki, że krew mroziło w żyłach. Hello, przecież to nie Halloween! Z relacji Kama wynikało, że dawno nikt tu nie gościł, a był to obiekt polecany przez miejscowych i obsługę tutejszej stacji paliw. Interesujące! Podobno środek pokoju mógł kiedyś służyć za miejsce, w którym palono ogniska, bo ściany czarne były. Zaiste ciekawie się dzieje! Ale my podziękowaliśmy za takie „oryginalne” skądinąd warunki i szukaliśmy czegoś „lepszego”. Zgorzelec po godzinie 22 zbyt nastrojowo nie wyglądał, ulice opustoszałe i pozamykane, bo remontowane, wieczny plac budowy, znaki nakazujące objazd przez tajemnicze osiedla domków jednorodzinnych, ale nie traciliśmy wiary w „noclegowy sukces”. Koniec końców, udało się dotrzeć do innego „cywilizowanego” hotelu, który śmiało polecić możemy (Hotel Pawłowski się obiekt zwie). W czwartek rano podjęto nas apetycznym śniadankiem i najedzeni mieliśmy energię na kolejny TestersKee dzionek pełen wrażeń!

Miastowe plądrowanie

A więc zaczynamy! Na pierwszy ogień poszedł Lubań, miasto położone w malowniczej dolinie Kwisy otoczone bazaltowymi murami obronnymi z basztami. Rozbrajający jest widok monumentalnej Baszty Brackiej i niewielkiego słupa ogłoszeniowego usytuowanego w jej pobliżu. Frapujący kontrast! Maxi versus mini ;) Niewątpliwą atrakcją Lubania jest Rynek z renesansowym Ratuszem i Wieżą Kramarską pochodzącą z bagatela 1225 roku! Dziś znajduje się tam szereg butików zgrupowanych w Galerii Łużyckiej. Zakupów nie było, bo mój towarzysz zwolennikiem rundy po sklepach nie jest ;D Cóż więcej w Lubaniu zobaczyć można? A chociażby Wieżę Trynitarską, Dom Solny, czyli dawny spichlerz czy też Dom pod Okrętem. Używając języka żeglugi, stawiamy maszt i rozwijamy fok i grot i płyniemy do Lubomierza. Czas się tutaj najwyraźniej zatrzymał. Spokojne, urokliwe miasteczko jakby zapomniane… rozsławione przez kinematografię tętni życiem podczas festiwali i spotkań wszelakich.

Kluczowe są tu postacie Kargula i Pawlaka, pochodzące z filmowej trylogii Sylwestra Chęcińskiego. Ci dwaj jegomoście mają tu swoje muzeum! Ciekawym pomysłem jest Zaułek Filmowy, w którym kryją się tabliczKee z wybitnymi nazwiskami przedstawicieli polskiej sztuki filmowej. Nie brakuje Wacława Kowalskiego, Władysława Hańczy czy Anny Dymnej, grających bohaterów filmów Chęcińskiego. Kolorowe kamieniczKee z podcieniami i mgła, która je spowija nadają miastu uroku, ale świadczą też o czaso-wstrzymaniu Lubomierza w przestrzeni ;) Ten ratusz, te pomniki, te figury przy fontannie, ten ogromny kościół sióstr Benedyktynek dodatkowo potęgują wrażenia spowolnionego i sielankowego tempa życia w Lubomierzu. Aż nie chce się stąd wyjeżdżać…

Geologii łyk

Jednak opuszczamy miasto Kargula i Pawlaka, bo geologiczny duch pcha mnie do Szwajcarii Lwóweckiej. A co to takiego spytasz Miły Czytelniq? Już spieszę z wyjaśnieniami. To wzgórze pełne ciekawych form powstałych w kredowych piaskowcu. Miejsce bardzo podobne do naszych Gór Stołowych czy Adrspaskich Skał w Czechach. Takich baśniowych krain mamy w Polsce wiele, na przykład w Małopolsce możemy podziwiać Skamieniałe Miasto w Ciężkowicach, a na Podkarpaciu - rezerwat Prządki. Erodujące i omszałe piaskowce, złocisto-brązowe drzewa skąpane w jesiennym słońcu i atmosfera przygody! Czyż może być piękniej? Może! I na pewno nie raz jeszcze będzie ;)

W poszukiwaniu strawy…

Co teraz? Jedziemy do pobliskiego Lwówka Śląskiego, miasta z pięknie przyozdobionym Ratuszem dumnie wznoszącym się na Placu Wolności. I oto się zainspirowałam, bo na jednej ze ścian budynku wije się winorośl i aż się prosi, by ulokować w tym miejscu klimatyczną restaurację! Nasz niekonwencjonalny architektoniczno-gastronomiczny pomysł tylko potęguje głód, powoli atakujący żołądKee nasze. Mimo wszystko spacerujemy ochoczo po miasteczku, zwiedzając to i owo i rozglądając się za jedzeniem, rzecz jasna. Była Brama Bolesławiecka, była też wieża Bramy Lubańskiej i fortyfikacje miejskie, wyznaczające drogę do kościoła Wniebowzięcia NMP, w którym zamiast ogromnych okien mogłyby być witraże. Były kolorowe bloki w sercu miasta, bo ciężko nazwać te bryły kamienicami… Była skleroza, bo zapomnieliśmy, że musimy coś zjeść. Ale ta to już jest, jak wpadniemy w wir podróżowania. Potrzeby żywnościowe schodzą na dalszy plan… Ale, ale miłośnikom złocistego napoju bogów polecam wizytę w Browarze Lwówek Śląski 1209. W tym roku, 22 czerwca odbył się zacny Festiwal Browaru, atrakcji i płynów nie brakowało. My tu o piciu i jedzeniu, a głód doskwiera! Czas na am, droga przyjemna, prędkość zawyżona! Przypomniała mi się fizyka i zajęcia z kinematyki ;D gdzie S=V*T (droga=prędkość*czas) Miejscem gastro-zbawiennym miała być Złotoryja i była, tylko gorzej tu z jakimikolwiek lokalami. Przemierzyliśmy zabytkowy deptak wszerz i wzdłuż i nic! Jedyne gastro-miejsce w centrum to zielony grzybek. Zamawiamy, konsumujemy i nie żałujemy, więc polecamy, a zwłaszcza placek po zbójnicku!

Unesco-obiekt

Sfera profanum zaspokojona, teraz można uraczy sferę sacrum. Decydujemy się więc na wizytę w Jaworze, gdzie znajduje się Kościół Pokoju figurujący na Liście Unesco. Został wzniesiony w latach 1654-1655 na mocy porozumień traktatu westfalskiego, kończącego wojnę trzydziestoletnią. Zbudowano go przy użyciu drewna, słomy i gliny. Niby tak nietrwałe materiały, ale odpowiednio „zakonserwowane” mogą przetrwać wiele wieków! Ciekawostka dla podróżników - od maja do września odbywają się w Jaworze Koncerty Pokoju. Jak chodzi o samo miasteczko, to Jawor wydaje się nieco zapomniany i jakby niewykorzystany turystycznie, ale może to tylko nasze wrażenie? Rynek próbują przyozdabiać kamieniczKee z podcieniami i Ratusz, ale chyba jakoś do końca im się nie udaje. Brakuje czegoś… Lepszej promocji? Niewykluczone, że też. Ale na pewno władze miasta powinny pomyśleć o nowej płycie na Rynku, bo po tej, która jest teraz nie da się bezpiecznie spacerować. Wizyta w miejscowym „spożywczaku” była owocna w testy rozliczne. Oranżada „Klik” z zamknięciem na specjalny kapsel (niegdyś piwo Kelt w takiej wersji sprzedawano) i lokalne złociste trunKee z okolicznych browarów będą dbać o odpowiedni poziom płynów w naszych organizmach ;D

Kraina Małysza

Zmrok już dawno zapadł, wybiła godzina Telexpressu, przed nami 338 km do Wisły, więc „tankujemy czołga do pełna” i wskakujemy na A4 i pełną parą gnamy do „Adasiowej” Wisły. Niby dużo kilometrów przed nami, ale na autostradzie wcale się tego nie czuje. Mkniemy, a w mej głowie znów kłębi się pytanie, czego mamy tak mało „porządnych i szybkich” dróg w Polsce? Drodzy władcy ojczyzny naszej – pytam „dlaczego”? Rząd jednak pozostaje obojętny na nasze prośby. Jak zawsze zresztą… Zjeżdżamy na Tychy, Bielsko-Białą i przez Ustroń docieramy do Wisły. Tu, w „Małyszowej Krainie” o nocleg jest zdecydowanie łatwiej niż w Zgorzelcu ;D Lądujemy z telemarkiem, rozpakowujemy bagaże i upakowujemy wspomnienia minionych dni. Postanawiamy przewietrzyć szare komórKee podczas spaceru po centrum Wisły. W pobliskiej piekarni kupujemy ciepluśKee, świeżuśKee chlebuś z ziarnami i zanurzamy zęby w smaku dzieciństwa. Cóż nam teraz więcej do szczęścia potrzeba? ;)

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : Szwajacaria Lwówecka
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej
Naszą witrynę przegląda teraz 5 gości 
Nowości

Smak arabskiej Afryki

Niespodzianki lubi chyba każdy! A nagrody już na pewno każdy! Toteż afrykańskie klimaty miały być dla naszych trzech kobiecych „absolwenckich dusz” ukoronowaniem edukacyjnych zmagań! Podczas kolejnego, tym razem stricte babskiego

Wolność Połonin ;)

Coraz mniej turystów na szlakach, coraz więcej przestrzeni i ciszy tylko dla nas, coraz więcej wolnych miejsc do odpoczywania. Tak można było mówić jeszcze dwa tygodnie temu, gdy byliśmy z

BieszczadzKee spokój

Nigdy nie traktowałam Bieszczad tudzież Bieszczadów poważnie… Przyznaję się bez bicia! Zawsze wydawały mi się takie „nizinne” i stosunkowo mało pociągające. Zdecydowanie bardziej rajcowały mnie skaliste szczyty, delikatnie muskające nieboskłon

Jez. Duszatyńskie

Trzeciego dnia bieszczadzkiego majowego longera postanowiliśmy dość szybko opuścić Ustrzyki Górne, by nie przeciskać się w dzikim tłumie człowieków i ich wehikułów wijących się po tutejszych serpentynach. Obraliśmy kierunek Komańcza

Q źródłom Sanu

Q źródłom Sanu

BratysławsKee żar

Testowanie i tripowanie trwa w najlepsze – podróżniczy żywioł zbiera żniwo ;D Wakacje są nie tylko dla uczniaków i studentów czy też ciał pedagogicznych! Urlop należy się wszystkim! Dlatego też

Havrania Skała

Korki na Zakopiance to już standard! Przekonał się o tym chyba każdy! Nie ważne, jaki jest dzień, która godzina wybiła, i tak zawsze trafi się na jakieś roboty drogowe, na

USA w pigułce

Usa w pigułce

Elbow Falls

Jeśli lubisz mocne doznania i piękne krajobrazy, to nie mogłeś lepiej trafić! ;D Lektura tego artykułu pomoże Ci przenieść się w zupełnie inny wymiar! Do świata, gdzie nie liczy się

NadDUNAJskie stolice

Yolok podkiwanok! Meine Damen und Herren! Herzlich willkommen! Ako se mate? Brzmi dziwnie? Toż to piękne powitania w języku Węgrów, Austriaków i Słowaków ;D czyli narodów, które bliżej poznamy dzięKee

Innsbruck na weekend

Z przyjemnością podzielę się z Wami moimi wrażeniami z pobytu w uroczym miejscu, położonym w samym sercu gór Nordkette – Innsbrucku. Wyjazd do austriackiego miasteczka miał charakter ściśle biznesowy, jednak

Finezyjne nazwy

Na mapie naszej ojczyzny nie brakuje iście finezyjnych i niekonwencjonalnych nazw. Co powiecie na ciekawo-brzmiące miejscowości Skajzgiry, Świnoroje, Cimochy, Bindziuga? ;) Chcielibyście tam mieszkać? A jak Wam się widzą zielone

Pączkowanie...

Dzień wolny od codziennych obowiązków natury zawodowo-prywatnej to w mym słowniku „dzień pełen podróży i testów”! Życzę i Wam, byście myśleli tymi samymi kategoriami, bo wojaże dają niesamowitą wolność, ogromną

Wszędzie zima...

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/920856Tunezja.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/483793ludzio__cisk.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/919575bieszczadzkee_spok__j.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/189363chryszczata.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/308550__r__d__a_Sanu.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/493179bratys__awa.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/332846havrania.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/680667usa.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/121106elbow_falls.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/887339nadDunajskie.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/169369innsbruck.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/993557swornegacie.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/461373roztocze.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/551313zima.jpg
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
-strefa

             | 
-estersi Online
Brak
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Trójstyk wschodni

News image

Teraz śmiało mogę promować TestersKee model „3 w 1 x 3”. Why? Gdyż projekt dotarcia do trójstyku kolejnych granic został sfinalizowany! Idea ma zrealizowała się po trzykroć ;D Tym r...

Skrzyczne w Beskidzie Śląsk

News image

 Pociąg do przygody pędzi w mej turystycznej duszy! ;) Chociaż nie zwykłam jeździć kolejką górską, skusiłam się na takowe rozwiązanie ze względów czasowych i pogodowych – rozpędzonym krzesełkiem wjechaliśmy z...

Krywań - słowacka odsłona T

News image

Tydzień w tydzień Tatry i to słowackie...pobijamy rekordy wysokości;) zaliczamy Dach Polsko - Słowacki. Duuużo szczytowań jeszcze zostało, ale wszystko się zrobi. Tym razem padło na symbol Tatr Słowackich -...

Wspin na Zaklętym Bastioni

News image

Popołudnia pojobowe należy aktywnie wykorzystywać, a połączenie przyjemnego z pożytecznym jest już szczytem popracowniczego spełnienia ;P dlatego chętniście wybraliśmy się z Jarkiem Taternikiem w DolinKee Podkrakowskie, by powspinać się t...

Szwajcaria Kaszubska

News image

Kaszuby są tak pięknym rejonem, że nie sposób ich pominąć na mapie polskich atrakcji turystycznych! ;) Działają jak magnes, przyciągają swą malowniczością i oryginalnością. Specyficzny język kaszubski (równie niezrozumiały j...

Trójmiasto w trzech odsłona

News image

Pogoda zmienną jest… Porzekadło stare jak świat i jakże prawdziwe! Kapryśna aura udowadnia nam swoją wyższość z każdą godziną, z każdą minutą, z każdą sekundą! Nieważne, gdzie jesteś i c...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3