Home Relacje Niedzielna herbatka na 1333 m n.p.m.
Niedzielna herbatka na 1333 m n.p.m.
Napisany przez Kinga Gnaś, z 18-01-2010 18:12
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 1743    
Ulubione 44

Sobotnio-wieczorna przechadzka z Butorowego Wierchu przez Szymoszkową na Gubałówkę zaowocowała pewnym tur-postanowieniem. Brzmiało ono „jutro zdobywamy Kasprowy Wierch” ;) Pomysł spontanicznie wyklarował się w naszych myślach. Impulsem do tej decyzji była chwila, kiedy to w sąsiedztwie otulonego mrokiem nocy ośnieżonego Śpiącego Rycerza, czyli Giewontu zamigało światełko górnej stacji kolejKee na Kasprowym...

Niedzielny spacer górsKee

Sympatyczny słoneczny niedzielno-styczniowy poranek skutecznie mobilizował nas do szybszego wstania z wygodnego łóżka. Wynajęty pokój w domq przy ulicy o wdzięcznej nazwie (ul.) Nędzy-Kubińca w Kościelisku dał przedsmak górskiej przygody. Z okna roztaczała się piękna panorama na Tatry! Ha! Zaraz tam będziemy! Zwłaszcza Giewont pięknie się prezentował z pokojowego okna ;)

Ochoczo udajemy się w Tatry Zachodnie z zamiarem hikingowania w promieniach słońca i fotografowania ośnieżonych tatrzańskich szczytów. Wystartowaliśmy pod Małyszowe skocznie, zostawiliśmy czterokołowego „japończyka” na tamtejszym parkingu i busem podjechaliśmy do Kuźnic. Uwaga! Bez względu na miejsce wsiadania kierowca wszystkim śpiewał tę samą kwotę – trzy peeleny (3 PLN) za trzy minuty jazdy. Kto jak kto, ale Górole czego jak czego, ale dudków nikomu nie przepuszczą! Żwawym krokiem ruszyliśmy po schodach i co? I zonk! Kolej na Kasprowy Wierch w dniu dzisiejszym nie kursuje… Nici z testu nowych wagoników Polskich Kolei Linowych. Powód? Bardzo silny wiatr. A to niefajna niespodzianka! No cóż… Na siłę matki natury i jej widzimisię nikt jeszcze nie wynalazł lekarstwa. Ale nam nie straszne te podmuchy i ochoczo wspinamy się q słońcu. Wybrukowana leśna droga prowadzi nas do Pustelni św. Brata Alberta. Tu znajduje się Chatka, w której ongiś mieszkał Brat Albert (Albert Chmielowski urodzony w Igołomii koło Krakowa ;). Zwiedzamy wnętrza chatKee, zachowane w niezmienionym kształcie po dziś dzień. Poznajemy też obejście Kaplicy Rzymsko-Katolickiej Świętego Krzyża. Czytamy wszystkie tablice, jakie znajdują się w tutejszym ogródku. Jednak nie wchodzimy do środka, by nie przeszkadzać wiernym, bo właśnie odbywa się nabożeństwo rozpoczęte o godzinie 9. Niebieskim szlakiem kierujemy się na Kalatówki. Znak pokazuje 20 minut, ale my schodzimy poniżej zakładanego czasu przejścia. Żółto-czarne tablice informujące o zagrożeniu lawinowym nie wywołują w nas żadnej panicznej reakcji.

Na halę ;)

W górskiej euforii, szczęśliwi, że możemy oddychać górskim powietrzem, mijamy Schronisko PTTK na Kalatówkach (1198 m n.p.m.), podziwiamy Myślenickie Turnie, gdzie znajduje się stacja pośrednia kolei linowej z Kuźnic na Kasprowy. „Odśmiechujemy się” do uśmiechających się do nas narciarzy i radośnie pedałujemy dalej q Hali Kondratowej. Już nie droga gospodarcza, a leśne ścieżKee prowadzą nas do celu. Jest śnieżnie, ale w krajobrazie szlaku bardziej dominuje lód, na którym łatwo „wywinąć orła”. Jednak nie mamy z Kamem ochoty na ornitologiczne akrobacje, toteż z zachowaniem należytych środków ostrożności stawiamy nasze trekkingowe obuwie na tej niebezpiecznej powierzchni ;D Step by step, bo droga równa nie jest i pod górę po nieregularnych schodkach prowadzi nas. Po chwili las się kończy, a wraz z nim znika lód i pojawia się rozległa panorama na tatrzańskie szczyty.

Pięknie! Śnieżnie! Skalnie! Górsko! ;) Bueno! Szkoda tylko, że brak czasu i „niezabranie” sprzętu odbiera nam możliwość dalszej wędrówKee… chociażby na wyślizgany i łańcuchowy „japonkowo-zdobywany” Giewont czy na Przełęcz pod Kopą Kondracką. Ale co się odwlecze… to nie uciecze ;) Łyk urokliwego górskiego krajobrazu uzupełniamy łykiem niedzielnej herbatKee z cytrynką w Schronisku na Hali Kondratowej. Kubek herbaty smakuje wybornie na wysokości 1333 m n.p.m. Wspomnienia zakołatały się w głowie… Przecież ostatnio w tym schronisku byłam wraz z Matim i Betinką w dniu jej urodzin, a to był październik 2008 roku, ale zleciało... Też piliśmy wtedy herbatkę, ale taką naszą, termosową, procentami doprawioną. No a dziś raczymy się schroniskowym trunkiem! I wcale nie jest gorszy! Dialogujemy pro-górsko i pro-tripowo i postanawiamy z Kamem przypedałować tu niebawem i nie poprzestać na tym punkcie. Postanawiamy iść dalej q przygodzie, bo Hala Kondratowa to dopiero przedsmak górskiej wędrówKee. Stąd startuje się na Kopę Kondracką, na Czerwone Wierchy, na Giewont, na Kasprowy. Wszędzie, gdzie dusza chce i oczy poniosą. I to jest piękne w górach! ;)

 Kaszo-test i powrotu czas

ZegarKee na komórkach i ten na mej lewej ręce pokazują mijające nieubłaganie minuty, ale szczęśliwi czasu nie liczą… więc niespiesznym krokiem podążamy q Kuźnicom. Mijamy się z grupą turystów podążających to tu, to tam. Niektórzy tylko do schroniska na Kalatówkach, inni dalej w nieznane, q niezdobytemu. Bo w górach liczy się to, co przed nami! A nie to, co już zdobyte! Góry to kraina wyzwań! Miejsce odkrywania prawdy o sobie! ;) Góry żyją o każdej porze roku! Wrócimy niebawem ;) Warto uzupełnić wydatek energetyczny jakąś ciepłą strawą. Dobra Kasza Nasza będzie jak znalazł. Zapiekana kasza perłowa lub gryczana i schab lub boczek z cebulką i ziołami, jak kto woli. A do tego surówka z marchwi i obowiązkowo sos czosnkowy. Apetycznie i klimatycznie! Posileni jadłem odpływamy z Zakopca w to sympatyczne niedzielne popołudnie, bo za chwilę będzie ciężko się stąd wydostać. Sznurek aut napływa do Zakopanego. Stolica polskich Tatr już przeżywa prawdziwe oblężenie, bo rozpoczął się najazd „feriowych turystów” z różnych zakątków Polski, który potrwa, bagatela, najbliższe sześć tygodni… Trzy tury ferii na pewno dadzą się we znaKee Góralom. Owocnego wypoczynku i nie obijania się łokciami na Krupówkach!

Copyright by Keenya

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : Hala Kondratowa
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

Last minute

Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości 
Nowości

Szusss na Jaworzynie

Prawdziwa zima w natarciu! Biało, mroźnie i słonecznie! I oto właśnie chodzi! A gdy do tego „zimowego ich troje” dorzuci się szusowanie na nartach w doborowym towarzystwie, to powstaje naprawdę

hiking na Małą Wysoką

Hiking na Małą Wysoką w Tatrach Słowackich był swoistym maratonem górskim! Na łydkolicznik wbiliśmy „zaledwie” 42 km żwawego marszu i wspinaczKee. Dwanaście godzin spędzonych w górach sprawiło, że zupełnie

Big Ben w obiektywie

 Randez-vous z Big Benem było zapowiedzią bardzo udanego Testerskiego Londyńskiego Tournee. Oprawę tego T-spotkania tworzyły dodatkowo różnobarwne liście delikatnie spadające z drzew i mieniące się w słońcu niczym świece płynące

Włoski Trydent

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Zamość = miasto idealne

Uwielbiam działać w rytmie turystycznego podniecenia. Pragnienie podróżowania nie pozwala mi usiedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Ja muszę działać, przemieszczać się, mocno żyć i aktywną być. Muszę dawać upust szalonym

Bliski foto-Wschód Madery

 Wschodnią część portugalskiej wyspy Madera przemierzałam autokarem w doborowym towarzystwie. Nie zabrakło atrakcji – hodowla pstrąga w Ribeiro Frio, widok z Balcoes, degustacja poncha, lunch nad oceanem w Quinta

Wylądować w Londynie

Londyn – tam każdy już był, teraz jest albo zaraz będzie... Mekka Polaków i nie tylko rodaków. Różnobarwana kosmopolityczna stolica Wielkiej Brytanii. Miasto, które nigdy nie śpi. Miasto, które wciąż

Alwernia i zamek

Spontaniczne wypady gwarantują dobrą zabawę. Eskapada do małopolskiego miasteczka Alwernia połączona z plądrowaniem krajobrazowej okolicy okazała się trafionym T-pomysłem na sobotnie popołudnie. Panorama z wieży zamku Lipowiec i z

Brema z prezentami

PiłkarsKee klub Werder Brema, piwo Beck z Bremy, kawa z Bremy, muzykancki z Bremy, części do Airbusa z Bremy. Co jeszcze może być z Bremy? Przekonajcie się sami. Zabieram Was

Historia 2011

Kolejny kalendarz kończy się... Odkładany na półkę wspomnień ustępuje miejsca nowemu zeszytowi pełnemu białych pustych kartek. Data 31 grudnia zamyka pewien rozdział „corocznych dziejów”. Ale dzień 1 stycznia to inauguracja

Oto Duomo

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Snowboardowy szusss

Niech sobie mówią o nas „parapety”, niech się uśmiechają ironicznie, myśląc dumnie, że dwie płozy dają im jakąś przewagę… Czasem od przybytku głowa boli ;P Nie zamierzam więc polemizować z

Słowacja w 20h

Sąsiadów mamy wielu i do każdego stosunkowo blisko, więc nie ma co rezygnować ze sposobności wizyt u Europejczyków zza miedzy. Przysłowiowy „rzut kamieniem” dzieli nas chociażby od Słowacji. Niewybaczalnym grzechem

Szwajcarska precyzja

Szwajcaria. Byłeś? To jeszcze wrócisz! Nie byłeś? To już jedź! To jeden z tych krajów, które koniecznie trzeba odwiedzić i to przynajmniej raz w życiu! Kogo nie oczarowały tamtejsze krajobrazy?

Nordic walking

Bardzo mądra istota wymyśliła nordic walking ;) WielKee szacun dla niej! A co to tak w ogóle jest? Mówiąc najprościej - po prostu chwytasz kijKee w dłoń i gnaś przed

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/464164Jaworzyna_i_Tylicz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/325471Ma__a_Wysoka_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/774673Big_Ben_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/644341trydent.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/797938Zamo_____arti.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/474445Bliski_Wsch_Madery_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/435828Tower_noc__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/574019Alwernia_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/434684Brema_z_ba__ni.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/750954T_podsumowanie.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/146185duomo.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/805427snowboard.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/969747bardejov.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/218823szwajcarska_precyzja.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/185901nordic.jpg
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Wycieczki i podróże

softshell



Banff National Park - czyli

News image

Pomysłów i planów nigdy dość! Głowa kipi od namiaru myśli! Więc i tym razem, kiedy decydowałam się na prawie czteromiesięczną eskapadę do Kanady, przeżywałam burzę mózgu swego i doskonale w...

Na Turbacz z Koninek

News image

Wszystkie drogi prowadzą na Turbacz... Każdą trasą, czy to z Koninek, Rabki, Nowego Targu czy z Klikuszowej dotrzemy do celu. Wiosna obudziła się z zimowego snu! Rozkwitają już krokusy, tworząc ...

Hejnał w Krakowie

News image

Hejnał zagrany z Wieży Mariackiej 30 kwietnia 2011 roku rozbudził w mych myślach wspomnienia prawie ośmiu lat spędzonych w Krakowie… Obrazy jak żywe stawały przed oczami, łezka się pr...

Dolomity Sass Pordoi

News image

Góry Skaliste, Alpy i Tatry to moje ulubione góry. Do tych górskich „naj” dołączają jeszcze Dolomity. Wprawdzie nie udało mi się wjechać kolejką na Sass Pordoi, ale hiking po o...

Dolina Pięciu Stawów

News image

P(r)osąsiedzka eskapada górska z Kamem do posąsiedzkiej Słowacji, a dokładniej malowniczej i zanurzonej w morzu chmur Dolinie Pięciu Stawów Spiskich była kolejnym dowodem testerskiego spontanu ;) W przeddzień wyprawy, czyli ...

Barania Góra w śniegu po pa

News image

Wyprawa szóstego dnia tygodnia w pasmo Baraniej Góry. W extremistycznym duecie, dziewicze podejście w śniegu po kolana ( gdzieniegdzie po paszki;)) skończyło się poza szlakiem:P Jak to zwykle bywa "pozaszlak" ...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3