Home Relacje Niedzielna herbatka na 1333 m n.p.m.
Niedzielna herbatka na 1333 m n.p.m.
Napisany przez Kinga Gnaś-Sawczuk, z 18-01-2010 18:12
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 1891    
Ulubione 47

Sobotnio-wieczorna przechadzka z Butorowego Wierchu przez Szymoszkową na Gubałówkę zaowocowała pewnym tur-postanowieniem. Brzmiało ono „jutro zdobywamy Kasprowy Wierch” ;) Pomysł spontanicznie wyklarował się w naszych myślach. Impulsem do tej decyzji była chwila, kiedy to w sąsiedztwie otulonego mrokiem nocy ośnieżonego Śpiącego Rycerza, czyli Giewontu zamigało światełko górnej stacji kolejKee na Kasprowym...

Niedzielny spacer górsKee

Sympatyczny słoneczny niedzielno-styczniowy poranek skutecznie mobilizował nas do szybszego wstania z wygodnego łóżka. Wynajęty pokój w domq przy ulicy o wdzięcznej nazwie (ul.) Nędzy-Kubińca w Kościelisku dał przedsmak górskiej przygody. Z okna roztaczała się piękna panorama na Tatry! Ha! Zaraz tam będziemy! Zwłaszcza Giewont pięknie się prezentował z pokojowego okna ;)

Ochoczo udajemy się w Tatry Zachodnie z zamiarem hikingowania w promieniach słońca i fotografowania ośnieżonych tatrzańskich szczytów. Wystartowaliśmy pod Małyszowe skocznie, zostawiliśmy czterokołowego „japończyka” na tamtejszym parkingu i busem podjechaliśmy do Kuźnic. Uwaga! Bez względu na miejsce wsiadania kierowca wszystkim śpiewał tę samą kwotę – trzy peeleny (3 PLN) za trzy minuty jazdy. Kto jak kto, ale Górole czego jak czego, ale dudków nikomu nie przepuszczą! Żwawym krokiem ruszyliśmy po schodach i co? I zonk! Kolej na Kasprowy Wierch w dniu dzisiejszym nie kursuje… Nici z testu nowych wagoników Polskich Kolei Linowych. Powód? Bardzo silny wiatr. A to niefajna niespodzianka! No cóż… Na siłę matki natury i jej widzimisię nikt jeszcze nie wynalazł lekarstwa. Ale nam nie straszne te podmuchy i ochoczo wspinamy się q słońcu. Wybrukowana leśna droga prowadzi nas do Pustelni św. Brata Alberta. Tu znajduje się Chatka, w której ongiś mieszkał Brat Albert (Albert Chmielowski urodzony w Igołomii koło Krakowa ;). Zwiedzamy wnętrza chatKee, zachowane w niezmienionym kształcie po dziś dzień. Poznajemy też obejście Kaplicy Rzymsko-Katolickiej Świętego Krzyża. Czytamy wszystkie tablice, jakie znajdują się w tutejszym ogródku. Jednak nie wchodzimy do środka, by nie przeszkadzać wiernym, bo właśnie odbywa się nabożeństwo rozpoczęte o godzinie 9. Niebieskim szlakiem kierujemy się na Kalatówki. Znak pokazuje 20 minut, ale my schodzimy poniżej zakładanego czasu przejścia. Żółto-czarne tablice informujące o zagrożeniu lawinowym nie wywołują w nas żadnej panicznej reakcji.

Na halę ;)

W górskiej euforii, szczęśliwi, że możemy oddychać górskim powietrzem, mijamy Schronisko PTTK na Kalatówkach (1198 m n.p.m.), podziwiamy Myślenickie Turnie, gdzie znajduje się stacja pośrednia kolei linowej z Kuźnic na Kasprowy. „Odśmiechujemy się” do uśmiechających się do nas narciarzy i radośnie pedałujemy dalej q Hali Kondratowej. Już nie droga gospodarcza, a leśne ścieżKee prowadzą nas do celu. Jest śnieżnie, ale w krajobrazie szlaku bardziej dominuje lód, na którym łatwo „wywinąć orła”. Jednak nie mamy z Kamem ochoty na ornitologiczne akrobacje, toteż z zachowaniem należytych środków ostrożności stawiamy nasze trekkingowe obuwie na tej niebezpiecznej powierzchni ;D Step by step, bo droga równa nie jest i pod górę po nieregularnych schodkach prowadzi nas. Po chwili las się kończy, a wraz z nim znika lód i pojawia się rozległa panorama na tatrzańskie szczyty.

Pięknie! Śnieżnie! Skalnie! Górsko! ;) Bueno! Szkoda tylko, że brak czasu i „niezabranie” sprzętu odbiera nam możliwość dalszej wędrówKee… chociażby na wyślizgany i łańcuchowy „japonkowo-zdobywany” Giewont czy na Przełęcz pod Kopą Kondracką. Ale co się odwlecze… to nie uciecze ;) Łyk urokliwego górskiego krajobrazu uzupełniamy łykiem niedzielnej herbatKee z cytrynką w Schronisku na Hali Kondratowej. Kubek herbaty smakuje wybornie na wysokości 1333 m n.p.m. Wspomnienia zakołatały się w głowie… Przecież ostatnio w tym schronisku byłam wraz z Matim i Betinką w dniu jej urodzin, a to był październik 2008 roku, ale zleciało... Też piliśmy wtedy herbatkę, ale taką naszą, termosową, procentami doprawioną. No a dziś raczymy się schroniskowym trunkiem! I wcale nie jest gorszy! Dialogujemy pro-górsko i pro-tripowo i postanawiamy z Kamem przypedałować tu niebawem i nie poprzestać na tym punkcie. Postanawiamy iść dalej q przygodzie, bo Hala Kondratowa to dopiero przedsmak górskiej wędrówKee. Stąd startuje się na Kopę Kondracką, na Czerwone Wierchy, na Giewont, na Kasprowy. Wszędzie, gdzie dusza chce i oczy poniosą. I to jest piękne w górach! ;)

 Kaszo-test i powrotu czas

ZegarKee na komórkach i ten na mej lewej ręce pokazują mijające nieubłaganie minuty, ale szczęśliwi czasu nie liczą… więc niespiesznym krokiem podążamy q Kuźnicom. Mijamy się z grupą turystów podążających to tu, to tam. Niektórzy tylko do schroniska na Kalatówkach, inni dalej w nieznane, q niezdobytemu. Bo w górach liczy się to, co przed nami! A nie to, co już zdobyte! Góry to kraina wyzwań! Miejsce odkrywania prawdy o sobie! ;) Góry żyją o każdej porze roku! Wrócimy niebawem ;) Warto uzupełnić wydatek energetyczny jakąś ciepłą strawą. Dobra Kasza Nasza będzie jak znalazł. Zapiekana kasza perłowa lub gryczana i schab lub boczek z cebulką i ziołami, jak kto woli. A do tego surówka z marchwi i obowiązkowo sos czosnkowy. Apetycznie i klimatycznie! Posileni jadłem odpływamy z Zakopca w to sympatyczne niedzielne popołudnie, bo za chwilę będzie ciężko się stąd wydostać. Sznurek aut napływa do Zakopanego. Stolica polskich Tatr już przeżywa prawdziwe oblężenie, bo rozpoczął się najazd „feriowych turystów” z różnych zakątków Polski, który potrwa, bagatela, najbliższe sześć tygodni… Trzy tury ferii na pewno dadzą się we znaKee Góralom. Owocnego wypoczynku i nie obijania się łokciami na Krupówkach!

Copyright by Keenya

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : Hala Kondratowa
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości 
Nowości

Pieniny w pigułce

Kwietniowo-majowo-long weekendowy czas skupił się na przetestowaniu Pienin. Poznaniu tego, czego jeszcze Testerskie Oko nie widziało ani Testerska Stopa nie dotknęła. Porównaniu zmian, jakie zaszły w dobrze znanych miejscach i

Energiczna eko-Szwajcaria

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty! ;) Świat się budzi do życia z zimowego snu. Promienie słońca wdzierają się w każdy zakamarek wytęsknionej wiosennej rzeczywistości. Odbijają się od ośnieżonych jeszcze

Rymów konstrukcje

  Postaw na kuchni wydarzeń dzień i noc. Dodaj szczyptę marzeń, bo one mają moc. Gotuj w wywarze wrażeń i uśmiechniętych wydarzeń. Odcedź smutKee i problemy, bo tego nie jemy. Na

atak na Turbacz

Do Testerskiego Ataku na Turbacz było już wiele podejść, ale żadnego nie udało się zrealizować, bo zawsze coś lub ktoś stawało nam na przeszkodzie… Ale tym razem głośno krzyknęliśmy „Nie!”

Pzrez Emiraty aż po Oman

Po Polsce, Europie, Ameryce Północnej i Afryce przyszedł czas na kolejny kontynent – Azję. Na testing Bliskiego Wschodu i Półwyspu Arabskiego celowo wybraliśmy luty i jak się okazało była to

Klimatyczne Bergamo

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Wylądować w Londynie

Londyn – tam każdy już był, teraz jest albo zaraz będzie... Mekka Polaków i nie tylko rodaków. Różnobarwana kosmopolityczna stolica Wielkiej Brytanii. Miasto, które nigdy nie śpi. Miasto, które wciąż

Skacząc po Tatrach

To była jedna z tych pierwszych pro-Testerskich wypraw, po dziś dzień jeszcze nie zrelacjonowana… Może dla niektórych wyda się ta historia mało ambitna, ale postanowiliśmy „społecznie” odwiedzić jedno z wielu

Światowo...

Paleta najciekawszych tras samochodowych świata mieni się barwnymi kolorami. Który „odcień” zasługuje na największą uwagę? Trudno ocenić. Wszystkie miejsca są na swój sposób „naj”. Spróbujmy przetestować niektóre z nich i

Dubaj - królestwo "naj"

Jeszcze 20 lat temu była tu istna pustynia i tylko gdzieniegdzie (niczym osamotnione akacje czy zmęczone “piaskowym życiem” wielbłądy) wyrastały pojedyncze budynki znacznie od siebie oddalone, a ludzie trudnili się

Szusss na Jaworzynie

Prawdziwa zima w natarciu! Biało, mroźnie i słonecznie! I oto właśnie chodzi! A gdy do tego „zimowego ich troje” dorzuci się szusowanie na nartach w doborowym towarzystwie, to powstaje naprawdę

Fotojogging

Czy można połączyć kilka możliwości na raz? Czy można zbulimizować frajdę? Czy można połączyć przyjemne z pożytecznym? Oczywiście! Takim rozwiązaniem jest… fotojogging, czyli nauka fotografowania wzbogacona o

Komunikacyjne figle

Zazwyczaj budzę się troszkę później niż z chwilą, gdy szóstka wybije z przodu na cyferblacie budzika mego... Zazwyczaj też korzystam ze swojego japońskiego wehikułu i obce są mi „zawodowe przejażdżKee”

Zamość = miasto idealne

Uwielbiam działać w rytmie turystycznego podniecenia. Pragnienie podróżowania nie pozwala mi usiedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Ja muszę działać, przemieszczać się, mocno żyć i aktywną być. Muszę dawać upust szalonym

Trójstykowa Pigułka 6w1

Czasem mamy „dzikie pragnienie” zrobienia czegoś niebanalnego, nietuzinkowego! Czasem drzemie w nas chęć bycia pionierami, odkrywcami, zdobywcami! Czasem słowo „trochę” to dla nas za mało! I chcemy mieć „wszystko”! Macie

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/234888Pieniny_w_pigu__ce.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/811812Volt_g____wne.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/477892T_poetycko_fota.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/584691Turbacz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/282332ZEA_Oman.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/796414bergamo.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/435828Tower_noc__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/985157skacz__c_przez_Kozi__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/913193Chevrolet_Camaro.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/524531DUBAJ_NAJ_prawa.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/464164Jaworzyna_i_Tylicz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/353404Fotojogging.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/555179T_refleksje.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/797938Zamo_____arti.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/108354Tr__jstykowy_Finisz.JPG
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Wycieczki i podróże



Łysica & Łysa Góra

News image

PolsKee alfabet jest szczególny, posiada bowiem fascynującą literę „Ł” ;D Trudna do wymówienia przez obcokrajowców sąsiadka liter „L” i „M” stała się dla nas inspiracją turystyczną ;) Postanowiłyśmy wraz z...

Archeologiczny Biskupin

News image

 Biskupin jedno ma imię! To najbardziej rozpoznawalne stanowisko archeologiczne w Polsce ;) Jego powstanie wiąże się z osadą kręgu kulturowego kultury łużyckiej, trwającej od środkowej epoki brązu do wczesnej ...

Szwajcarskie Berno

News image

Szwajcarskie Berno Stolica Szwajcarii jest… zagadkowa. Bo wszyscy myślą, że to Zurych albo Genewa. Prawda jest jednak inna – to Berno. Malowniczo położone nad lazurowymi wodami rzeki Aary przyciąga t...

Rowerowy Oldenburg

News image

 

Jeepem przez Maderę

News image

Każda forma transportu jest dobra. Każdy pomysł ma swój sens. Dlatego postanowiliśmy – jeep i off-road po Maderze ;) T-pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę! Byliśmy tam, gdzie nie k...

Mierzeja Wiślana & Krynica

News image

Czy przemierzenie Polski z jednego końca na drugi, tak z dnia na dzień, należy nazwać wariactwem?! A może to przejaw totalnego Testerskiego Spontanu? ;) Przecież ludzie mają różne pomysły, a...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3