Home Relacje Sylwestrowe Tatry Słowackie
Sylwestrowe Tatry Słowackie
Napisany przez Beata Markiewicz, z 04-01-2010 13:31
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 2138    
Ulubione 53

Sylwestrowe plany klarowały się od miesiąca...był jeden pewnik, albo góry albo nic! Pierwszym pomysłem, do którego próbowałam zachęcać znajomych było nocne sylwestrowa wyjście na Babią Górę ( 1725m n.p.m.) Szybka akcja. Jeśli warunki pogodowe pozwolą wchodzimy od strony przełęczy Krowiarki. Godzina zero na Babiej i z powrotem do samochodu. Im mniej czasu pozostawało do 31 grudnia tym bardziej plan ten wydawał mi się nierealny;) Reflektujący na wyprawę na Babią – Marzenka i Tomek w swoich poszukiwaniach sylwestrowych poszli dalej i od razu rzucili Tatry ;)

Był to wyśmienity pomysł na 2 tygodnie przed sylwestrem. Dodatkowo zarezerwowali noclegi w schronisku Chata Pri Zelenom Plese ( 1551m n.p.m.) w dolinie zielonego stawu...marzenie! Czas eksplorowania słowackich Tater - 31 grudnia 2009 do 2 stycznia 2010. Nasza baza to schronisko (jednak jak się później okazało...słowacka Betlejemka;)) w Zielonej Dolinie Kieżmarskiej, czyli Dolina Zielonego Stawu (dolina Zeleného plesa) Rozciąga się na powierzchni 14,5 km² i w połowie długości zmienia pod kątem 75° kierunek, dzieląc się na dwie całkowicie odmienne części. Niemal cała dolina zbudowana jest z granitów. Przez dolinę przebiega szlak turystyczny – Magistrala Tatrzańska z Doliny Białych Stawów przez Rakuski Przechód (Sedlo pod Svišťovkou) do Świstówki Huncowskiej oraz znakowany szlak na Jagnięcy Szczyt. (wyprawa na wiosnę) Dolina jest łatwo dostępną i jedną z najbardziej popularnych w Tatrach Słowackich. Potężne szczyty wznoszące się ponad jej jeziorem są jednym z najważniejszych rejonów wspinaczkowych w Tatrach, ( o czym przekonaliśmy się obserwując granitowo-białe ściany) Z Krakowa wyjechaliśmy po 6 i już po 9.00 byliśmy na szlaku. Wybraliśmy przeprawę szlakiem niebieskim od Tatrzańskich Matlari do połączenia ze szlakiem żółtym. ( około 1 godziny drogi) Szlak niebiesko-żółty prowadzi niezbyt stromą drogą wzdłuż przepięknego potoku Kieżmarska Biała Woda. Szumiąc spływa on po kamieniach, tworząc kaskady i baseny, w których woda mieni się wszystkimi odcieniami zieleni. Spokojnym tempem dochodzimy do rozwidlenia szlaków wciąż ciągnie się za nami mgła, aura nie wróży słońca...ale czekamy, co będzie powyżej 1300 m n.p.m. (większość moich tatrzańskich wypraw klarowała się powyżej tej wysokości;)) Dochodzimy do górnej granicy lasu, niebo szarzeje a zaraz pojawia się piękny błękit kontrastujący z biało szarymi szczytami Tatr Bielskich. Jest i słońce... Teraz ścieżka wije się między kosodrzewinom a przed naszymi oczami wyrastają potężne sine granie Tatr Wysokich. Pojawia się...

Schronisko Nad Zielonym Stawem

Ponad rozległą szmaragdowo-turkusową taflą stawu wznoszą się gigantyczne szczyty: po prawej imponująca Jastrzębia Turnia (Jastrabia Veža, 2137m), o dzikich, niedostępnych, pionowych scianach; po lewej masyw Kieżmarskiego i trójkątna pionowa jego ściana, mająca niemal kilometr wysokości, sam główny wierzchołek jest zasłonięty przez niższy o zaledwie 42 metry czubek Małego. Pomiędzy zaś Kieżmarskim a Jastrzębią wieżą, nieco oddalone, nie tak strome, wznoszą się pięknie urzeźbione Baranie Rogi, Durny (Pyšny), Kołowy, Czarny. W żlebach zalega mała ilość śniegu, widoczne są jeszcze wystające pojedyncze bloki skał. Z drogi widać także dwie jasnoniebieskie nitki zamarzniętych siklaw, Miedzianego Wodospadu na strumieniu spływającym doliną Miedzianą, leżącą między Łomnicą a Durnym, i Długiego. Dochodzimy do schroniska przed 13. Zakwaterowani na poddaszu schodzimy na mały obiadek. Chata Pri Zelenom Plese jak już wspominałam jest jednym z najczęściej odwiedzanych schronisk w Tatrach Wysokich. 54 miejsca noclegowe w pokojach + poddasze i niezwykle ciekawe miejsce -tajemniczy domek, który będziemy mieli okazję poznać bliżej;) Bufet schroniska dysponuje jadalnią z szeroką ofertą menu (my przetestowaliśmy świetną polievkę sosivicovą i prażony ser) , jest tu też jadalnia z panoramicznymi oknami, obok której znajduje się kuchnia turystyczna - można tu przyrządzać posiłki we własnym zakresie na schroniskowym palniku gazowym. Specjalnością schroniska jest "Nosičsky čaj" (Herbata Tragarzy) sporządzany z ziół zbieranych na okolicznych stokach górskich. Niemniej schronisko nie jest zaopatrywane przez nosiczów, ale w sposób zmechanizowany. Mimo to ceny tu są wyższe niż np. w Zbójnickiej Chacie czy pod Rysami. Zaraz po zdegustowaniu polievki postanowiliśmy zapłacić za całość pobytu ( 41 Euro za 2 noclegi + 2 śniadania + 2 kolacje ) Przy rozliczaniu doszło jednak do pewnej nieścisłości...W naszym mailowym rozliczeniu mieliśmy kwotę 41 Euro na osobę a najwyraźniej przez niedopatrzenie schroniska nie dostaliśmy dodatkowej kwoty za noc sylwestrową, która notabene zaczynała się już po 16;) Kwota którą musielibyśmy dopłacić to 38 Euro! Tyle eurosów nawet nie mieliśmy przy sobie, bo nikt takiej gotówki nie zakładał. Jasnym było, że nie zapłacimy za sylwestrowe atrakcje, żeby udowodnić naszą wersję musielibyśmy łączyć się z internetem a akurat nie było prądu...Lekko zszokowani wydrapaliśmy się na poddasze analizując, co dalej:D Nagle na drabinie pojawiła się babeczka od rozliczanie i mówi:

Pakujcie się...

idziecie do domku obok;) Hmm...kolejna zaskoczka...a my coraz bardziej sfrustrowani wkraczamy na teren „pełnego profesjonalizmu” domku. Od godziny 16 do jutrzejszego śniadania, czyli 8.00 nie mamy dostępu do restauracji (nienajlepszy i średnio kulturalny sposób odizolowania nas od płatnego wypasu sylwestrowego, który w efekcie okazał się mało ciekawy i nudny) Tymczasem my od godziny 16 w słowackiej Betlejemce mieliśmy okazję obcować z kolosalną ilością szpeju i językiem litewskim ( przeczucie Tomka –proroczy trunek – wódka litewska;)) Najpierw zajęliśmy sobie czas szybką wyprawą „nie wiadomo gdzie” potem już było kulturalnie z nutką hazardu, – czyli 3 x K + T– Karty , Kości, Komórka i...Traktor;) Przed 23.00 odnotowaliśmy spadek formy, więc drzemka do 23.45 i Sylwestrowa noc;) 5...4...3...2...1...Tatrzański skok w Nowy Rok, szampan i zimne ognie;) Niesamowita przejrzystość, życzenia i do dna...Godzina 00.15 jesteśmy już w spiworkach, ale dopiero tej teraz możemy się przekonać o tym, że dla taterników dzień jest nocą a noc dniem;) Szelesty, Szmery, tłuczenie się garnkami, ostrzenie czekanów, światło czołówek, litewskie dyskusje i traktor generujący prąd – a jednak rano na śniadanko wstajemy wyspani;) Biele pleso i Chata Plesnivec Na śniadaniu ustalamy trasę dnia drugiego. Wychodzimy po 10 ze Schroniska szlakiem czerwonym do Białego Stawu ( 1616 m n.p.m.) i zobaczymy, co dalej. Pogoda nam sprzyja jest przejrzyście a za szczytami świeci słońce...jednak już w połowie czerwonego szlaku zaczyna wiać i pada drobny śnieg. Przy Białym Stawie postanawiamy sprawdzić schronisko, do którego prowadzi szlak zielony. Schodzimy doliną na południe i przed 13 trafiamy do pięknie położonego i spokojnego, ciekawego miejsca.

Chaty Plesnivec, czyli Schroniska pod Szarotką

Usytuowane we mgle w Dolinie do Siedmiu Źródeł ( Czarna Rakuska Dolina ) na wysokości 1290 m n.p.m. Jest schroniskiem dość mało odwiedzanym i obleganym. Z pewnością ma tutaj duże znaczenie fakt, że jest ono położone na niezbyt obleganym szlaku,. Jest poprowadzony u podnóży Tatr Bielskich gdzie można odczuć ducha gór. Po prostu cisza i spokój. Schronisko jest niewielkie, a w środku jest bardzo przytulnie. Ceny skromnego menu są niskie, ale jedzenie jest smaczne. Możemy polecić polievkę cesnakova. Nocleg na łóżku we własnym śpiworze kosztuje 150 SK. Przed 14 wracamy z powrotem do Zielonego Stawu, wychodzimy z mgły i dalej idziemy już w słońcu. Przy zejściu z Białego Stawu do Schroniska z dwóch stron zaczynają atakować nas chmury, ale mamy jeszcze czas poobserwować na lodospadzie wspinających się taterników. Odgłos wbijanego w lód czekana niesie się po całej dolinie. Po przyjściu idziemy na przekąskę i piwko do schroniska...widać mniejszy ruch, dużo osób postanowiło już wrócić. Teraz w jadalni jest cisza i spokój, o 18 kolacja dla tych, którzy zostali. Przez dwa dni zrobiliśmy 30 km w warunkach zimowych, lekki i przyjemny wysiłek na początek roku. Po śniadaniu i drzemce o 10.00 zaczynamy schodzić tą samą drogą, którą wchodziliśmy. W wielu miejscach śnieg stopniał i pojawił się na szlaku lód ( pokonanie go wymagało wysiłku i chwili zastawnowienia;) a ode mnie dodatkowego poświęcenia „zagubionych w akcji” rękawiczek;)) Zejście zajęło nam godzinę i 45 minut...to znaczy, że zasuwaliśmy. Oczywiście bonusowy czas wykorzystaliśmy na obiadek i zakupy. Z nadzieją równie szybkiego powrotu samochodem pożegnaliśmy się już przejeżdżając przez Bukowinę i Białkę ( standardowo korek „wyciągowy” a potem w Nowym Targu przejazd przez Centrum i Wiadukt – 2 godziny nie nasze;) Zakopianką z pasa lewego na prawy i tak 3 godzinki. Szczęśliwie dotarliśmy do Niepołomic na 19.00. Marzenka i Tomek zostali jeszcze na barszczyk z uszkami, placki ziemniaczane szefa kuchni Grzesia przy slajdowisku z 51 tysięcy tatrzańskich kroków. Zobacz galerię z sylwestrowego wyjazdu

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : Słowacja
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

Last minute

Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości 
Nowości

Szusss na Jaworzynie

Prawdziwa zima w natarciu! Biało, mroźnie i słonecznie! I oto właśnie chodzi! A gdy do tego „zimowego ich troje” dorzuci się szusowanie na nartach w doborowym towarzystwie, to powstaje naprawdę

hiking na Małą Wysoką

Hiking na Małą Wysoką w Tatrach Słowackich był swoistym maratonem górskim! Na łydkolicznik wbiliśmy „zaledwie” 42 km żwawego marszu i wspinaczKee. Dwanaście godzin spędzonych w górach sprawiło, że zupełnie

Big Ben w obiektywie

 Randez-vous z Big Benem było zapowiedzią bardzo udanego Testerskiego Londyńskiego Tournee. Oprawę tego T-spotkania tworzyły dodatkowo różnobarwne liście delikatnie spadające z drzew i mieniące się w słońcu niczym świece płynące

Włoski Trydent

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Zamość = miasto idealne

Uwielbiam działać w rytmie turystycznego podniecenia. Pragnienie podróżowania nie pozwala mi usiedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Ja muszę działać, przemieszczać się, mocno żyć i aktywną być. Muszę dawać upust szalonym

Bliski foto-Wschód Madery

 Wschodnią część portugalskiej wyspy Madera przemierzałam autokarem w doborowym towarzystwie. Nie zabrakło atrakcji – hodowla pstrąga w Ribeiro Frio, widok z Balcoes, degustacja poncha, lunch nad oceanem w Quinta

Wylądować w Londynie

Londyn – tam każdy już był, teraz jest albo zaraz będzie... Mekka Polaków i nie tylko rodaków. Różnobarwana kosmopolityczna stolica Wielkiej Brytanii. Miasto, które nigdy nie śpi. Miasto, które wciąż

Alwernia i zamek

Spontaniczne wypady gwarantują dobrą zabawę. Eskapada do małopolskiego miasteczka Alwernia połączona z plądrowaniem krajobrazowej okolicy okazała się trafionym T-pomysłem na sobotnie popołudnie. Panorama z wieży zamku Lipowiec i z

Brema z prezentami

PiłkarsKee klub Werder Brema, piwo Beck z Bremy, kawa z Bremy, muzykancki z Bremy, części do Airbusa z Bremy. Co jeszcze może być z Bremy? Przekonajcie się sami. Zabieram Was

Historia 2011

Kolejny kalendarz kończy się... Odkładany na półkę wspomnień ustępuje miejsca nowemu zeszytowi pełnemu białych pustych kartek. Data 31 grudnia zamyka pewien rozdział „corocznych dziejów”. Ale dzień 1 stycznia to inauguracja

Oto Duomo

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Snowboardowy szusss

Niech sobie mówią o nas „parapety”, niech się uśmiechają ironicznie, myśląc dumnie, że dwie płozy dają im jakąś przewagę… Czasem od przybytku głowa boli ;P Nie zamierzam więc polemizować z

Słowacja w 20h

Sąsiadów mamy wielu i do każdego stosunkowo blisko, więc nie ma co rezygnować ze sposobności wizyt u Europejczyków zza miedzy. Przysłowiowy „rzut kamieniem” dzieli nas chociażby od Słowacji. Niewybaczalnym grzechem

Szwajcarska precyzja

Szwajcaria. Byłeś? To jeszcze wrócisz! Nie byłeś? To już jedź! To jeden z tych krajów, które koniecznie trzeba odwiedzić i to przynajmniej raz w życiu! Kogo nie oczarowały tamtejsze krajobrazy?

Nordic walking

Bardzo mądra istota wymyśliła nordic walking ;) WielKee szacun dla niej! A co to tak w ogóle jest? Mówiąc najprościej - po prostu chwytasz kijKee w dłoń i gnaś przed

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/464164Jaworzyna_i_Tylicz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/325471Ma__a_Wysoka_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/774673Big_Ben_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/644341trydent.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/797938Zamo_____arti.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/474445Bliski_Wsch_Madery_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/435828Tower_noc__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/574019Alwernia_gal.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/434684Brema_z_ba__ni.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/750954T_podsumowanie.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/146185duomo.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/805427snowboard.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/969747bardejov.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/218823szwajcarska_precyzja.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/185901nordic.jpg
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Wycieczki i podróże

softshell



Hochalpenstrasse w Wysokich

News image

Jeśli macie ochotę na niezapomniane widoKee i niecodzienne wrażenia, to obowiązkowo polecam malowniczą alpejską trasę Hochalpenstrasse w Austrii. Prowadzi ona niezliczoną liczbą zarętów, podjazdów i zjazdów do lodowca Pasterze l...

Urodzinowe Drezno

News image

Otaczać się wyjątkowymi osobami w każdy jeden wyjątkowy dzień to spełnione życzenia mej codzienności. Przecież proza naszego życia musi być barwną poezją! ;) Dlatego fetowanie urodzinowej „ćwiartKee” odbywało się w...

Szwajcaria Kaszubska

News image

Kaszuby są tak pięknym rejonem, że nie sposób ich pominąć na mapie polskich atrakcji turystycznych! ;) Działają jak magnes, przyciągają swą malowniczością i oryginalnością. Specyficzny język kaszubski (równie niezrozumiały j...

Skrzyczne w Beskidzie Śląsk

News image

 Pociąg do przygody pędzi w mej turystycznej duszy! ;) Chociaż nie zwykłam jeździć kolejką górską, skusiłam się na takowe rozwiązanie ze względów czasowych i pogodowych – rozpędzonym krzesełkiem wjechaliśmy z...

Szwajcarskie Berno

News image

Szwajcarskie Berno Stolica Szwajcarii jest… zagadkowa. Bo wszyscy myślą, że to Zurych albo Genewa. Prawda jest jednak inna – to Berno. Malowniczo położone nad lazurowymi wodami rzeki Aary przyciąga t...

Benedyktyński Tyniec

News image

Braciszkowie Benedyktyni słyną nie tylko z głębokiej wiary i szerzonego w świecie zakonnego hasła „Ora et labora”, czyli „Módl się i pracuj”. Wielką popularność zyskały ich klasztorne specjały, począwszy o...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3