Home Relacje Wyprawa Łysica i Łysa Góra
Wyprawa Łysica i Łysa Góra
Napisany przez Kinga Gnaś, z 25-10-2009 19:51
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 186    
Ulubione 11

Być po raz n-ty w Kielcowie i nie splądrować nowej, nieznanej jeszcze okolicy? Nie ma takiej możliwości! Tym razem testersKee zapęd pogonił mnie w Góry Świętokrzyskie. Niedzielny pomysł na letkie wrześniowy hiking rozpoczęłyśmy z Młodą od Łysicy, a zakończyłyśmy na Łysej Górze.

Na dzień dobry zaopatrzyłyśmy się w mapkę w pobliskim Tesco i świadome możliwości traso-kombinacyjnych ruszyłyśmy q siostrzanej przygodzie. Ciekawych miejsc jest tu pod dostatkiem! Po co jechać główną ruchliwą drogą skoro można poplądrować punkty odsunięte od krajowej szosy? Mijamy więc lotnisko w Masłowie i przez Ciekoty, w których młodzieńcze lata spędzał Stefan Żeromski, docieramy do Świętej Katarzyny. Czerwony szlak rozpoczyna się przy XV-wiecznym Klasztorze Bernardynek i szybko wkracza na teren Puszczy Jodłowej strzeżonej przez postawnego rangera (strażnik leśny rodem z filmów o Chucku Norrisie ;) Na wstępie uiszczamy symboliczną opłatę za wkroczenie na teren Świętokrzyskiego Parku Narodowego i już pełnoprawnie możemy dreptać q Łysicy. Pomnik Stefana Żeromskiego, źródełko, drewniana kapliczka. Cisza, spokój, beztroska. Zieleń lasu i błękit nieba. Konary drzew i pojedyncze ostre skały tworzące czerwono-szlakowy chodnik. Jednak przyjemny spacer nie trwa długo, bo i wysokość nie jest jakaś oszałamiająca. Gołoborza przed nami, więc edu-wspomnienia z zajęć z geologii ogólnej z I roku studiów na AGHu ożywają ;) Dwa kroKee i za chwilę jesteśmy na szczycie.

Szczytowanie na Łysicy

Szaleńcze 612 m n.p.m. padło! Królowa Gór Świętokrzyskich zdobyta! Drugie śniadanko w wydaniu Activia & ciasteczka zbożowe Lu znacznie lepiej smakuje w plenerze. Studiowanie mapy udowadnia, że (teoretycznie) czerwonym szlakiem możemy dotrzeć aż do Łysej Góry, ale my pasujemy z taką dłuższą wędrówką, bo musimy wracać do wehikułu i gonić dalej! Jednak co się odwlecze, to… ;) W niespełna pół godziny znajdujemy się w punkcie startu i czas na następną przygodę. Teraz pora na centrum satelitarne w Psarach. Gdy widzę czerwono-biały znak drogowy, przypominają mi się słowa staruszka z Puszczy Augustowskiej – „tam, gdzie nie wolno wjechać, trzeba wjechać” ;D Podążając ideowo za mottem doświadczonego życiem jegomościa, wjeżdżamy mimo zakazu… I co widzimy? Ogromniaste talerze i znaKee Telekomunikacji Polskiej. Rzut oka na okolicę i zwijamy się zanim ktoś nas zwinie ;D Przepiękna panorama na Góry Świętokrzyskiego towarzyszy nam w drodze powrotnej do Bodzentyna. Owszem, jadąc w kierunku Nowej Słupi, miejscowość Bodzentyn można ominąć, ale my tego nie czynimy, bo i po co? Przecież Testerska relacja z podróży pełna być musi! A ciekawych miejsc odpuszczać nie wolno!

 Bodzentyn...

W Bodzentynie zwiedzić można dwa rynki, jeden parkowy, zapewne starszy i drugi brukowo-przystankowy, tak stylowo-inaczej ;) Gdy doskwiera głód, można wprawdzie poczekać do godziny 14, kiedy to otwierają się lokale serwujące jadło, głównie w stylu fast food, ale my pięknie podziękujemy za takową konsumpcję. Warto też przejść w stronę kościoła św. Stanisława, by obfotografować omszałe ruiny zamku skąpane w słońcu i błękicie nieba. Miło przysiąść na murach i pomyśleć, że jest niedziela i nie trzeba się nigdzie spieszyć… Z Bodzentyna kierujemy się czarnoszlakowo-rowerową Drogą Kokanińską q Nowej Słupi, a stąd już niebieskoszlakową Drogą Królewską na Łysą Górę (595 m n.p.m.). Parkingowy nie przepuści przecież żadnego auta, ale o dziwo sam porusza się z prędkością światła mimo słusznej masy. Wszystkich kieruje na olbrzymi parking iskrzący różnobarwnie od niezliczonej ilości czterokołowców. KijKee hikingowe zostawiam w Aurisce, bo raczej się nie przydadzą. SzybKee spacerek wzdłuż drewnianych stacji Drogi Krzyżowej i już jesteśmy na górze.

 Na Łysej Górze

Trochę Kamoli, konarów i stopni schodów. Najśmieszniejsze w tej całej wędrówce było podpatrywanie iście niedzielnego ubioru turystów. Ja rozumiem, że na górze jest klasztor, ale... Kobiety mnie zaskakiwały z każdym krokiem! Królowały bluzKee, żakiety, spódnice i eleganckie torebKee. Były legginsy i tuniKee, baletKee, japonKee i nawet szpilKee się znalazły. Szok! Nie zabrakło garniturów, wyprasowanych koszul, mokasynów, kapeluszy… Totalna rewia mody! Można się nauczyć „górskiego stylu”! Długo nie mogłam otrząsnąć się z odzieżowego szoku, jakiego doznałam podczas tego spacerq… A może to ja i Sańka byłyśmy ubrane niewłaściwie? Nie wiem, zgubiłam się w tym zapatrzeniu na niedzielnych turystów. Jedno jest pewne, wszyscy napotkani Homo sapiens mieli stroje niezwykle oryginalne, jakby wstali od niedzielnego obiadu… Istny misz masz stylistyczny! Absurdalnie proste – jak w reklamie Heyah! ;D Po wyjściu z lasu wkroczyłyśmy na polankę, ale przystanq nie będzie, bo już jesteśmy na Świętym Krzyżu ;) Niegdyś mieściło się tu Opactwo Benedyktynów, dziś zaś znajduje się Klasztor Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Wzgórze słynie z przechowywanej relikwii Drzewa Krzyża Świętego i pełne jest interesujących zabytków. Warto obejrzeć wnętrza kościoła i barokowej Kaplicy Oleśnickich. Krypta Jeremiego Wiśniowieckiego i Muzeum Misyjne z fantastycznymi eksponatami z różnych części globu też nie może być pominięte.

 Gastronomicznie i refleksyjnie

Warto odwiedzić Jadłodajnię „Pod Aniołami”, ale trzeba uważać, by nikt z kolejki nie skradł Wam sprzed nosa kartaczy! Tak szybko znikają! Nas dwie to niestety spotkało i musiałyśmy wybrać z menu inną pozycję, ale równie smaczną. OKee, to teraz krótko przedstawię Wam nasze odczucia na temat Świętego Krzyża - malownicza sceneria, piękna panorama i ciekawa architektura. Udane trio! Warto więc się przespacerować ;) Jednak geologiczna pasja ciągnie mnie jakoś bardziej na gołoborza! Wkraczamy na metalowy taras widokowy i podziwiamy rozległą panoramę na województwo świętokrzyskie. Nie brakuje tablic informacyjnych – przydatny element infrastruktury turystycznej! Godny pochwały! Doświadczam geologicznych inspiracji, patrząc na gołoborza ;) Powstały one w epoce plejstoceńskiej w procesie mechanicznego wietrzenia piaskowca kwarcytowego (kambryjska skała osadowa). Czyli mówiąc normalnie, skała pękała na skutek zmian temperatury i innych warunków atmo. Moc matki natury nie zna granic! Ale już pogański wał kultowy utworzony z gołoborzy powstał z udziałem człowieka. Natura zrobiłaby to zupełnie inaczej, mniej regularnie poukładałaby fragmenty skał ;) Taka moja dygresja, zrozumcie geologa z wykształcenia. A z czego jeszcze słynie Święty Krzyż? Otóż z sabatów czarownic, które przylatywały na górę na miotle i odprawiały tu swe tajemnicze gusła. Dziś też kilka czarownic można było odnaleźć w tłumie ;D Jak widać, tradycja jest ciągle żywa! Z uśmiechami na ustach mijamy Radiowo Telefoniczne Centrum Nadawcze Kielce-Święty Krzyż i kierujemy się do autka, by po apetycznych włoskich lodach skonsumowanych ochoczo w Nowej Słupi zatankować Auriskę i pogonić do Kielc. A tam już tylko pasywny chillout wieczorny! ;)) Zobacz galerię z wyprawy

Opublikowane w : Ciekawe miejsca, Relacje z podróży
Słowa kluczowe : góry świętokrzyskie
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej
Naszą witrynę przegląda teraz 5 gości 
Nowości

Smak arabskiej Afryki

Niespodzianki lubi chyba każdy! A nagrody już na pewno każdy! Toteż afrykańskie klimaty miały być dla naszych trzech kobiecych „absolwenckich dusz” ukoronowaniem edukacyjnych zmagań! Podczas kolejnego, tym razem stricte babskiego

Wolność Połonin ;)

Coraz mniej turystów na szlakach, coraz więcej przestrzeni i ciszy tylko dla nas, coraz więcej wolnych miejsc do odpoczywania. Tak można było mówić jeszcze dwa tygodnie temu, gdy byliśmy z

BieszczadzKee spokój

Nigdy nie traktowałam Bieszczad tudzież Bieszczadów poważnie… Przyznaję się bez bicia! Zawsze wydawały mi się takie „nizinne” i stosunkowo mało pociągające. Zdecydowanie bardziej rajcowały mnie skaliste szczyty, delikatnie muskające nieboskłon

Jez. Duszatyńskie

Trzeciego dnia bieszczadzkiego majowego longera postanowiliśmy dość szybko opuścić Ustrzyki Górne, by nie przeciskać się w dzikim tłumie człowieków i ich wehikułów wijących się po tutejszych serpentynach. Obraliśmy kierunek Komańcza

Q źródłom Sanu

Q źródłom Sanu

BratysławsKee żar

Testowanie i tripowanie trwa w najlepsze – podróżniczy żywioł zbiera żniwo ;D Wakacje są nie tylko dla uczniaków i studentów czy też ciał pedagogicznych! Urlop należy się wszystkim! Dlatego też

Havrania Skała

Korki na Zakopiance to już standard! Przekonał się o tym chyba każdy! Nie ważne, jaki jest dzień, która godzina wybiła, i tak zawsze trafi się na jakieś roboty drogowe, na

USA w pigułce

Usa w pigułce

Elbow Falls

Jeśli lubisz mocne doznania i piękne krajobrazy, to nie mogłeś lepiej trafić! ;D Lektura tego artykułu pomoże Ci przenieść się w zupełnie inny wymiar! Do świata, gdzie nie liczy się

NadDUNAJskie stolice

Yolok podkiwanok! Meine Damen und Herren! Herzlich willkommen! Ako se mate? Brzmi dziwnie? Toż to piękne powitania w języku Węgrów, Austriaków i Słowaków ;D czyli narodów, które bliżej poznamy dzięKee

Innsbruck na weekend

Z przyjemnością podzielę się z Wami moimi wrażeniami z pobytu w uroczym miejscu, położonym w samym sercu gór Nordkette – Innsbrucku. Wyjazd do austriackiego miasteczka miał charakter ściśle biznesowy, jednak

Finezyjne nazwy

Na mapie naszej ojczyzny nie brakuje iście finezyjnych i niekonwencjonalnych nazw. Co powiecie na ciekawo-brzmiące miejscowości Skajzgiry, Świnoroje, Cimochy, Bindziuga? ;) Chcielibyście tam mieszkać? A jak Wam się widzą zielone

Pączkowanie...

Dzień wolny od codziennych obowiązków natury zawodowo-prywatnej to w mym słowniku „dzień pełen podróży i testów”! Życzę i Wam, byście myśleli tymi samymi kategoriami, bo wojaże dają niesamowitą wolność, ogromną

Wszędzie zima...

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/920856Tunezja.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/483793ludzio__cisk.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/919575bieszczadzkee_spok__j.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/189363chryszczata.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/308550__r__d__a_Sanu.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/493179bratys__awa.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/332846havrania.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/680667usa.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/121106elbow_falls.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/887339nadDunajskie.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/169369innsbruck.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/993557swornegacie.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/461373roztocze.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/551313zima.jpg
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
-strefa

             | 
-estersi Online
Brak
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Jeziorka duszatyńskie

News image

 Turkusowe wody Jeziorek Duszatyńskich są niczym geologiczne lustro. Dlaczego? Bowiem w nieprzeciętnie urokliwy sposób odbijają w swej toni wodnej osuwiskowy masyw Chryszczatej. Krajobrazowo pięknie, cywilizacyjnie nieskażone, przyrodniczo chronione. Czegóż chcieć ...

Geologiczne Kielce

News image

Kielce, Kielcowo vel CK tudzież „Liroy’oswkie” Scyzorykowo to miasto o geologicznej naturze ;)Niedzielne przedobiednie plądrowanie rozpoczęliśmy wpół-legalnej wizyty w kopalni kwarcytu w Wiśniówce. A to już geo-spacer po rezerwacie p...

Warszawska Starówka okiem T

News image

 Wydawałoby się, że zatłoczona i hałaśliwa stolica nie może posiadać urokliwej Starówki, która umiałaby zaskoczyć klimatem i spokojem. A jednak! Cuda się zdarzają? Nie! Po prostu Warszawa ma dwa o...

Krymska przygoda

News image

Mimo że mam literkowe tatoo, to jakoś średnio przemawiają do mnie chińskie, japońskie czy innej maści skośnookie krzaczki i drzewka. Po prostu to ciężki i mocno zagmatwany język, aczkolwiek ciekawy ...

Ojcowski Park Narodowy

News image

Śmiem przypuszczać, że są takie „poimpressowe momenty”, że na drugi dzień lepiej zaczerpnąć świeżego powietrza aniżeli wegetować w łóżku i wypominać sobie „nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu” ;P Niewiele myśląc, ...

Małopolska i Ponidzie

News image

 Często to, co mamy pod nosem, jest nam obce i dalekie… Często jesteśmy jak Pan Hilary i tak jak on nie zauważył własnych okularów, tak my nie widzimy interesujących m...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3