Home Polecamy Przysmaki SmaKee Italii
SmaKee Italii
Napisany przez Kinga Gnaś-Sawczuk, z 29-03-2011 19:07
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 1327    
Ulubione 28

Wspaniała pasta, prawdziwa pizza, smaczne panini, aromatyczna kawa i oczywiście fenomenalne wino. Oto tylko skromny fragment wielkiej księgi opatrzonej tytułem „Włoskie SmaKee”. A przecież to jedne z moich ulubionych smaków! Jeśli nawet nie ulubione?! Muszę sobie odpowiedzieć na to pytanie w głębi zgłodniałej duszy mej. Zatem zajadam. Testuję. Delektuję się. Jestem w siódmym niebie! ;) Rozkuszuję się i roz-Italienizowuję bez reszty!

Pasta i basta!

Na Włochów mówi się „makaroniarze”, ale mi to złośliwo-pochodne określenie wcale nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie! Podkreśla to, co we Włoszech jest najlepsze! Bo pasta i basta! ;) Ja w Królestwie Włoskiej Pasty czułam się jak przysłowiowa ryba w wodzie. Roz-pływałam się! Pappardelle, penne, tagliatelle, spaghetti, cannelloni, lasagne… Do wyboru, do koloru! Aż kręci mi się w głowie od smako-kombinacji makaronowych! Może i skromność składników, ale „bogactwo smaku niewątpliwe”! Tak najpewniej brzmiałaby definicja makaronowych propozycji serwowanych w Italii. A moje serce i tak za każdym razem zdobywała prawdziwa carbonara, czyli makaron spaghetti z sosem śmietanowym, boczkiem, jajkiem. Istne bóstwo! ;) A do tego lampka winka… I nic mi więcej do szczęścia nie trzeba!

Pizza – każda inna

Włochy to bez dwóch zdań ojczyzna pizzy. Postanowiliśmy z Kamem przetestować Italię w tej materii. Podczas naszego Testerskiego Tournee po Italii spróbowaliśmy dwóch zupełnie różnych pizz – takiej prawdziwej włoskiej pizzy przygotowywanej przez autochtonicznego Włocha w Mediolanie i takiej allochtonicznej, bo przyrządzanej przez Turka w Turynie. Obie mimo swej znacznej odmienności, były bardzo apetyczne. Cienkie ciasto, tak jak lubię. Chrupiące na swój sposób. Ciągnący się w nieskończoność ser mozzarella. Świeży sos pomidorowy. Bazylia i oregano. Bueno!

Panini w wielu odsłonach

A słyszeliście o panini? Mozaika „włoskich kanapek” zaskakiwała mnie z każdym dniem coraz bardziej. Moją ulubioną okazała się kanapka z szynką, rukolą, pomidorkiem koktajlowym i żółtym serem podawana na ciepło, podgrzana w specjalnym piecu, którą w oka mgnieniu skonsumowałam podczas T-wędrówKee po Mediolanie. Kulinarna ekstaza! Niebo w gębie! Raj dla kubków smakowych gwarantowało też panini z sezamem, omletem ze szpinakiem, żółtym serem i pomidorem. Mniami! I nie wahałam się zapłacić za nie aż 5 euro, bo apetyczności nigdy dość!

Włoska czekolada

We Włoszech nie liczyliśmy na „dietę-cud”, bo prostu szliśmy za głosem serca a nie rozumu. Postanowiliśmy kalorycznie;) zaszaleć w Turynie i w ojczyźnie czekolady próbowaliśmy z Kamem oryginalnych włoskich pralinek w takim prawdziwym włoskim czekolado-butiku oblanym od podłogi aż po sufit czekoladową poezją.... PralinKee miały niebiańsKee smak i nieziemską cenę… 70 euro za kilogram ;) Cena luksusu jest czasem wysoka. Za wysoka. Ale przecież luksus smakuje, więc i dlatego swoje kosztować musi. Tak to sobie przynajmniej tłumaczyliśmy, patrząc jak przy każdym teście, wymownie kurczy nam się objętość portfela. Raz się żyje! Po pysznych degustacjach na Testerskim Czekoladowym Podium znalazły się trzy pralinKee. Pierwsze miejsce zajęła symetryczna mleczna czekoladka zwieńczona karmelizowanym orzechem laskowym. Druga była ciemna, deserowa czekoladka również ozdobiona orzechem laskowym, ale już takim naturalnym. A trzecie miejsce zdobyła deserowa czekoladka z prawdziwym, takim niebiańsko aromatycznym płatkiem róży. Smak turyńskich czekoladek rozpływał się w ustach, a nie w dłoni. I to bynajmniej nie jest żaden reklamowy spot pewnych kolorowych orzeszków, które lecą bądź nie lecą w kulKee. To nie fikcja, to fakty, jak głosi pewna stacja radiowa mająca swoją siedzibę dość wysoko ponad pewnym królewskim polskim miastem. Prawda jest taka, że nasze Testerskie Podniebienia zostały czekoladowo zniewolone w Turynie ;) a jakby tego słodkiego testowania było nam mało, to zaserwowałam sobie jeszcze gorącą czekoladę i croissanta z dżemem brzoskwiniowym. Słodka rozpusta! Konsumpcja na świeżym powietrzu przy kameralnym stoliczku pod podcieniami nieopodal zacnego turyńskiego placu pośród rodowitych Włochów, którzy zaczytując się namiętnie w aktualnej prasie, zanurzają się nad „naparstkową” filiżanką kofeinowego bogactwa w postaci espresso, była kropką nad „i” dla naszej Czekoladowej WędrówKee po Turynie. Czekoladowy obłęd szalał w naszych duszach i umysłach bardzo długo, bo nawet na lotnisku w sklepie bezcłowym nie interesowało nas nic innego poza czekoladową! Genialnie smakowała nam z Kamem delikatna mleczna czekolada Al Latte Clasico firny Novi – czekoladowe uniesienie skonsumowane w mgnieniu oka w powietrzu ;) bo na pokładzie samolotu.

Deserowa amnezja

Jeśli Włochy, to obowiązkowo prawdziwa włoska gelateria. I koniecznie lody w każdej ilości i o każdym smaku! Lody winogronowe i czekoladowe zajadane ochoczo w portowej Genui Krzysztofa Kolumba były dla mnie synonimem pyszności! Nie umiem o nich napisać nic więcej poza tym, że były niesamowite i ich smak zapamiętam na długo… Podobnie jak fantastyczne autentyczne tiramisu zajadane w restauracyjnym ogródku nad jeziorem Lago di Como. A może tak pieczone kasztany? Pieczone na specjalnym ruszcie pod czujnym okiem fachowców w sielskiej atmosferze beztroskiego popołudnia.

Deficytowy towar…

Słodkie chwile były, teraz pora na mniej wyrafinowane informacje, ale za to bardzo praktyczne. We Włoszech praktycznie ;) nie ma takich klasycznych europejskich, ba polskich „spożywczaków”, do których tak mocno każdy obywatel RP przywykł i w których można by nabyć produkty „pierwszej jedzeniowej potrzeby” czy płyny celem uzupełnienia elektrolitów. Jedzeniowych sklepów jest tu jak na lekarstwo, dlatego ciężko uświadczyć jakąś przegryzkę w przysłowiowym „osiedlaku”. Lepiej zadbać o swój żołądek samemu i mieć coś na ząb przy sobie. Pamiętajcie też, że w porze lunchu wszystkie propozycje kanapkowe (głównie panini) skoncentrowane w barach, kafeteriach i innych gastro-obiektach znikają w trzy sekundy. Włosi mają apetyt! Naprawdę trzeba się spieszyć, żeby zjeść „polskie drugie śniadanie”. Bynajmniej my właśnie tak traktowaliśmy owe włoskie kanapKee, które autochtoni dumnie zajadali jako lunch… To gdzie jest obiad, ja się pytam? Odpowiedź brzmi… w porze kolacji. Totalny misz masz czasowo-jedzeniowy. Ale do wszystkiego można się przyzwyczaić, gdy uwielbia się włoską kuchnię.

Alternatywa…

Ja wiem, że nie wszyscy są fanami makaronów czy zwolennikami innych wytworów włoskiej kuchni. Spokojnie, macie też inne możliwości. Na przykład prawdziwe chińskie specjały mogą okazać się interesującą alternatywą dla typowej włoskiej kuchni. Makaron Chao mei z kurczakiem, kiełkami, marchewką, cukinią, omletem może konkurować z włoskimi pastami. Zupa warzywna konsystencją przypominająca kleik, ale w smaku genialna to nie lada konkurencja dla włoskiej minestrone. Kurczak ze specjalnie podsmażonymi ziemniaczkami i papryczkami peperoncino dla zwolenników innych smaków. Chińska herbata dopełniała chińskiego obiadu, podobnie jak zaserwowane na wstępie prażynKee i zestaw różnych sosów wróżył, że będzie się tu nam podobać. I się podobało! Bo trzeba testować, by zawsze mieć punkt odniesienia albo odwrotu ;) Obowiązkowo polecam Fei Yue w Genui. Nie pożałujecie i pysznie się najecie!

Włoskie klimaty zawsze były mi bardzo bliskie i znów ta prawda wyszła na jaw. Bo jak inaczej można by nazwać testersKee włosko-jedzeniowy odruch bezwarunkowy, gdy na pierwszy po-powrotny obiad w ojczyźnie serwuję sobie własnoręcznie przygotowaną pastę tworzoną na poły na wzór receptury podpatrzonej gdzieś na północy Italii, a na poły Testersko-wykreowanej? Włoskie T-wspomnienia wracają z każdym kęsem autorskiego penne e pomodoro e pecorino. Hmm… Przy pachnącej niezwykłą apetycznością kuchnią i nad kieliszkiem dobrego wina delektuję się Włochami. I wznoszę znamienny toast „Viva Italia”! Buon appetito everybody! ;)

Copyright by Keenya

Opublikowane w : Polecamy, Przysmaki
Słowa kluczowe : panini
Dodaj opinię Ulubione Poleć znajomemu Czytaj więcej

Naszą witrynę przegląda teraz 10 gości 
Nowości

Pieniny w pigułce

Kwietniowo-majowo-long weekendowy czas skupił się na przetestowaniu Pienin. Poznaniu tego, czego jeszcze Testerskie Oko nie widziało ani Testerska Stopa nie dotknęła. Porównaniu zmian, jakie zaszły w dobrze znanych miejscach i

Energiczna eko-Szwajcaria

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty! ;) Świat się budzi do życia z zimowego snu. Promienie słońca wdzierają się w każdy zakamarek wytęsknionej wiosennej rzeczywistości. Odbijają się od ośnieżonych jeszcze

Rymów konstrukcje

  Postaw na kuchni wydarzeń dzień i noc. Dodaj szczyptę marzeń, bo one mają moc. Gotuj w wywarze wrażeń i uśmiechniętych wydarzeń. Odcedź smutKee i problemy, bo tego nie jemy. Na

atak na Turbacz

Do Testerskiego Ataku na Turbacz było już wiele podejść, ale żadnego nie udało się zrealizować, bo zawsze coś lub ktoś stawało nam na przeszkodzie… Ale tym razem głośno krzyknęliśmy „Nie!”

Pzrez Emiraty aż po Oman

Po Polsce, Europie, Ameryce Północnej i Afryce przyszedł czas na kolejny kontynent – Azję. Na testing Bliskiego Wschodu i Półwyspu Arabskiego celowo wybraliśmy luty i jak się okazało była to

Klimatyczne Bergamo

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Wylądować w Londynie

Londyn – tam każdy już był, teraz jest albo zaraz będzie... Mekka Polaków i nie tylko rodaków. Różnobarwana kosmopolityczna stolica Wielkiej Brytanii. Miasto, które nigdy nie śpi. Miasto, które wciąż

Skacząc po Tatrach

To była jedna z tych pierwszych pro-Testerskich wypraw, po dziś dzień jeszcze nie zrelacjonowana… Może dla niektórych wyda się ta historia mało ambitna, ale postanowiliśmy „społecznie” odwiedzić jedno z wielu

Światowo...

Paleta najciekawszych tras samochodowych świata mieni się barwnymi kolorami. Który „odcień” zasługuje na największą uwagę? Trudno ocenić. Wszystkie miejsca są na swój sposób „naj”. Spróbujmy przetestować niektóre z nich i

Dubaj - królestwo "naj"

Jeszcze 20 lat temu była tu istna pustynia i tylko gdzieniegdzie (niczym osamotnione akacje czy zmęczone “piaskowym życiem” wielbłądy) wyrastały pojedyncze budynki znacznie od siebie oddalone, a ludzie trudnili się

Szusss na Jaworzynie

Prawdziwa zima w natarciu! Biało, mroźnie i słonecznie! I oto właśnie chodzi! A gdy do tego „zimowego ich troje” dorzuci się szusowanie na nartach w doborowym towarzystwie, to powstaje naprawdę

Fotojogging

Czy można połączyć kilka możliwości na raz? Czy można zbulimizować frajdę? Czy można połączyć przyjemne z pożytecznym? Oczywiście! Takim rozwiązaniem jest… fotojogging, czyli nauka fotografowania wzbogacona o

Komunikacyjne figle

Zazwyczaj budzę się troszkę później niż z chwilą, gdy szóstka wybije z przodu na cyferblacie budzika mego... Zazwyczaj też korzystam ze swojego japońskiego wehikułu i obce są mi „zawodowe przejażdżKee”

Zamość = miasto idealne

Uwielbiam działać w rytmie turystycznego podniecenia. Pragnienie podróżowania nie pozwala mi usiedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Ja muszę działać, przemieszczać się, mocno żyć i aktywną być. Muszę dawać upust szalonym

Trójstykowa Pigułka 6w1

Czasem mamy „dzikie pragnienie” zrobienia czegoś niebanalnego, nietuzinkowego! Czasem drzemie w nas chęć bycia pionierami, odkrywcami, zdobywcami! Czasem słowo „trochę” to dla nas za mało! I chcemy mieć „wszystko”! Macie

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/234888Pieniny_w_pigu__ce.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/811812Volt_g____wne.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/477892T_poetycko_fota.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/584691Turbacz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/282332ZEA_Oman.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/796414bergamo.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/435828Tower_noc__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/985157skacz__c_przez_Kozi__.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/913193Chevrolet_Camaro.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/524531DUBAJ_NAJ_prawa.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/464164Jaworzyna_i_Tylicz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/353404Fotojogging.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/555179T_refleksje.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/797938Zamo_____arti.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/108354Tr__jstykowy_Finisz.JPG
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
-strefa

             | 
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

Wycieczki i podróże



Praga day & night

News image

Praga o każdej porze roku wygląda niezwykle urokliwie i błyskawicznie zapełnia się istotami łaknącymi fenomenalnego klimatu czeskiej stolicy i niepowtarzalnej atmosfery jej zakątków. Dlatego też nie mogło zabraknąć tam i ...

Wpaść w Gniew i ugrząść w G

News image

 Powszechnie panuje opinia, że wracać do domu powinno się… grzecznie i „jak Bóg przykazał”. Przynajmniej czysto teoretycznie ma tak być! Ale, że bycie Testersem oznacza łamanie konwenansów, to „powrót po ...

Otwarcie sezonu morsowego 2

News image

Jak co roku rozpoczęłyśmy z Pixi sezon morsowy przy listopadowym słoneczku. Co prawda pogoda absolunie nie morsowa, ale pojawiło się wielu nowych amatorów tego "sportu";) Jak zwykle pierwsze wejście j...

Kościelec niezamierzony

News image

Niedzielna wyprawa bez określonego szczytowania. Tatrzańskie warunki pogodowe zweryfikują czy możemy porwać się na wyższe rejony. Skład w przewadze męski:) Kolejne stopnie pokonujemy z zagrzewającą muzyczką w tle "...

Banff National Park - czyli

News image

Pomysłów i planów nigdy dość! Głowa kipi od namiaru myśli! Więc i tym razem, kiedy decydowałam się na prawie czteromiesięczną eskapadę do Kanady, przeżywałam burzę mózgu swego i doskonale w...

Rzeszów - miasto in plus

News image

 Stolicę Podkarpacia zdobi prostokątny Rynek o wymiarach 100 x 50 metrów ubarwiony kolorowymi jedno- lub dwupiętrowymi kamieniczkami z drewnianą studnią pośrodku. Uroku dodają kawiarniane ogródKee, których parasole utrzymane są w ...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3