| PierożKee |
Pierogi to prawdziwy majstersztyk kulinarny! Ja rozumiem, że (zdaniem wielu) w polskiej kuchni króluje bigos i schabowy… ale nie jedli chyba oni dobrych pierogów?! A kto robi najlepsze? Oczywiście, że wszystkie babcie świata są najlepsze w te klocKee ;D Ale te najlepsze z najlepszych!! są dziełem moich babć ;)) Nikt nie jest w stanie dorównać ich kulinarno-pierożkowym zdolnościom! Wielki szacun dla JasieńKee i IrenKee!!!... Babcie me specjalizują się w fenomenalnych pierogach! Moją największą słabością są te z mięsem i kapustą oraz ruskie z miętą! Prawdziwy raj dla podniebienia! Niepowtarzalny smako-odpływ! ;) Mogłabym chłonąć niezliczone ilości tych pierogów! Nawet zimnych, bo są tak genialne… Za gotowanymi może mniej przepadam, ale takie zrumienione, podpieczone na patelni to już zupełnie co innego! Apetico! Wybieram się na weekend do domq, więc już złożyłam zamówienie na pierożKee! Taśma produkcyjna rozgrzeje się do czerwoności ;D Dziś naszło mnie na pierogową ucztę. Postanowiłam przetestować pierożKee z osiedlowego sklepu garmażeryjnego (takie określenie brzmi wesoło ;) Warto było zatrzymać się tam w drodze powrotnej z pracy. Muszę przyznać, że zakupione przeze mnie „osiedlowe specjały” śmiało można nazwać „osiedlowe rarytasy” ;) Bo są naprawdę niezłe! Na pierwszy ogień poszły pierogi z bryndzą, szpinakiem i czosnkiem. Niekonwencjonalne połączenie składników farszu gwarantujące naprawdę świetny smak! Nie spodziewałabym się, że pierogi z brokułami mogą również być aż tak apetyczne! Spontaniczny pierożkowy test kulinarny wypadł więc in plus! A miałam się bawić we włoską kuchnię i zaserwować sobie makaron z oliwą, pesto i kurczakiem grillowanym… ;)
|
(0 głos)











