| Trójmiasto w trzech odsłonach pogodowych |
Czy każdy element trio musi być zupełnie inny? Czy nie mogą one tworzyć spójnej całości? Słoneczne plaże w sympatycznej Gdyni, wietrzny Monciak i długie drewniane molo w Sopocie oraz skąpany w deszczu klimatyczny Gdańsk. Tak właśnie rysowało się Trójmiasto w pewien weekend. Takie niefrasobliwe podejście do turystyKee ze strony matki natury? ;) Frasobliwe czy niefrasobliwie i tak trzeba Trójmiasto odwiedzić i to nie jeden raz! A najlepiej o każdej porze roku, bo zawsze wygląda ono wspaniale i inspirująco! Czy w słońcu, czy w deszczu, czy w śniegu, czy wietrze. Ilekroć byłam w Gdańsku, Gdyni czy Sopocie, tylekroć różna pogoda dawała mi się we znaKee.
Ich Troje ;D Trójmiasto… 3w1… Mnogość dobrości ;) Te trzy miasta aż kipią od nadmiaru atrakcji! Więc nie sposób przepuścić takiej okazji! Lista zabytków byłaby tak długa jak zwoje papirusu w starożytnym Egipcie. Dlatego też nie będę wypunktowywać, gdzie trzeba pójść, co zobaczyć, co zwiedzić, co zjeść, co przetestować. Trójmiasto to Trójmiasto i basta! Testować można do południa, do zmierzchu, do nocy, do świtu – jak kto woli! Szczęśliwi czasu nie liczą, więc nie patrząc na zegarek, zacznijcie się pakować i wyruszajcie na północ Polski ;) Trójmiasto i Bałtyk czekają! Copyright by Keenya
|
(0 głos)











