| Napisany przez Kinga Gnaś, z 22-09-2009 16:15 |
| Średnia ocena użytkownika |
(0 głos) |
|
| Opinie |
388  |
|
|
|
Każdy ma swoją zajaffkę! Życiową pasję! Mój bakcyl nazywa się „noga” ;D Tak, tak! Piłka nożna od dobrych kilkunastu lat uchodzi za mą ulubioną dyscyplinę sportową. I nie piszę tego, by przypodobać się męskiej części populacji! O nie!!! Po prostu tak jest, było i będzie ;P a mogą to potwierdzić moje ziomKee, z którymi wspólnie niszczyliśmy trawę przed i za blokiem, hehehe! Od niepamiętnych czasów latałam za piłką z kolegami z podwórka! Ja jedna i chmara chłopów! I w tej kwestii nic się nie zmieniło po dziś dzień. Jedynie więcej kobitek miłam u boku w Kanadzie, grając w polonijnym zespole White Eagles Calgary czy reprezentując barwy I-szo ligowego klubu Podgórze Kraków. To był ładny kawałek mojego życia! Smak zwycięstwa i pozytywne wibracje grające w mej piłkarskiej duszy! Gorycz remisu bądź porażki… Radość ze strzelanych bramek, a zwłaszcza zdobywanie tych goli, które były kluczowe dla całej drużyny. Udane zagrania otwierające innym drogę do bramKee! Strzały do siatKee z akcji i stałych fragmentów gry! Asysty i ekwilibrystyczne kiwKee! Pieczętowanie zwycięstw i zdobywanie decydujących punktów! Takie sytuacje nie umierają nigdy! Żyją w nas, bo wspomnienia trzeba pielęgnować ;D
Zawsze czułam się jak ryba w wodzie w męskim towarzystwie, toteż wszelkie amatorskie poczynania piłkarskie były zastrzykiem pozytywnej energii! Graliśmy ze sobą jak równy z równym! Nie było forów ze względu na płeć – równouprawnienie w najczystszej postaci! Nooo, faule też się zdarzały, jakże by inaczej i to obustronne! Gra jest grą ;D To nie zabawa dla mięczaków! Jednak największy ubaw był, gdy kiwałam chłopczyków i strzelałam im gole! Wesoło było obserwować ich frustrację ;D przecież to dla faceta ujma, gdy kobieta kręci go sobie wokół piłKee! Nie raz zdało się słyszeć texty rodem z „Seksmiji” Machulskiego – „Kobieta mnie bije…” No cóż ja na to poradzę?? ;D Ostatnio takie piłkarskie męskie lamenty słyszałam na turnieju w małopolskich Zielonkach, na którym zostałam wybrana Najlepszym Zawodnikiem, a mój team Hoboczaki zdobył zaszczytne III miejsce! No nie ma to czy tamto! Piłka na stałe wpisała się w moje życie ;D i żaden korektor nie jest w stanie jej wymazać! Let’s go – grajmy! J właśnie wdziewam korKee i pędzę na meczos!
|