| Napisany przez Kinga Gnaś, z 22-09-2009 15:58 |
| Średnia ocena użytkownika |
(0 głos) |
|
| Opinie |
1032  |
|
|
|
Zawsze wyznawałam złotą zasadę, że „Nie ma nic lepszego niż aktywny wypoczynek”. Ale czasem taki lekko pasywny chillout też jest rewelacyjną formą relaxu! I jest wskazany ;D Zatem gorąco polecam hamakowanie! Zawsze, gdy jestem w rodzinnych stronach u parentsów, testuję ten rodzaj odpoczynq na łonie natury ;D Mega klimatycznie! Hamakowy błogostan polega na tym, że leżę sobie na hamaczq rozwieszonym między sosną a brzozą, dumam sobie albo się zwyczajnie resetuję i odcinam od rzeczywistości ;P Wpatruję się przy tym w błękitne niebo, po którym suną Cummulusy albo rozcina je jakiś Airbus A737. Od czasu do czasu śpiew ptaków i szum wiatru przeplatam muzyką płynącą z domq mego letniskowego – taka village cottage ;D A gdy pod hamak podjedzie dostawa świeżych owoców, deser lodowy albo inna kulinarna pyszność, to po prostu jest bajecznie! A dusza ma chce krzyczeć „Żyć! Nie umierać” ;) Życzę więc wszystkim błogostanu życiowego ;D Copyright by Keenya
|