| Aktywność od otwarcia oczu |
Zastrzyk pozytywnej energii z samego rana? Baaardzooo chętnie! Ja się zawsze i wszędzie na to piszę ;) Polecam Wam „aktywnościowy start dnia”. Polecam z pełnym przekonaniem, bo już nie raz przetestowałam i wiem, że naprawdę warto! I nie chodzi tu bynajmniej o energetyczne śniadanie bogate w „stopniowo uwalniane węglowodany” zawarte w zbożowych ciachach o dwuliterowej nazwie. „Rozchodzi mi się” o poranną aktywność, o pobudzenie organizmu przyjemną dawką wysiłku fizycznego ;) Aktywnościowy wachlarz możliwości Może to być jogging, fitness, siłownia, basen czy bardziej relaksujące formy jak jacuzzi, bicze wodne lub sauna. Możliwości jest wiele, a każda z nich świetnie stawia na nogi i samoczynnie wywołuje uśmiech „na budyniu”. A im więcej się człowiek „szczerzy” (czytaj - uśmiecha), tym bardziej jest zdrowy, a przez to mocniej szczęśliwy… Jakże prosta implikacja ;) Poranna aktywność pozwala rozpocząć dzień miło, łatwo i przyjemnie! Bo niby dlaczego mielibyśmy włóczyć się leniwie po domu w pidżamie, ze „śpiochami” w oczach, szukając po omacku kawy, która miałaby nas postawić na nogi i połączyć ze światem?? Przecież wystarczy zafundować sobie odrobinę ruchu i od razu jest lepiej! ;) Więc podrywamy dupcie i aktywizujemy swoje ciała i dusze! Bo bardzo tego chcemy, a nie że żadne „muszę” ;D Ja bynajmniej lecę na siłownię spalić te kilkaset „gratisowych wielkanocnych kalorii” ;) Copyright by Keenya
|
(0 głos)












