| Sushi nie takie straszne a pyszne |
Musso Sushi jest miejscem pełnym harmonii, pozytywnej energii i wyrafinowanych smaków. Przy ulicy Zwierzynieckiej 23 w Krakowie zderzają się dwie odmienne kultury wschodu i zachodu. Tradycje kuchni japońskiej łączą się w doskonałej symbiozie z kreatywnością Sushi Masterów. Czym jest Sushi i jak to ugryźć?To potrawą japońska, którą przygotowuje się z ryżu oraz najróżniejszych owoców morza, ryb, warzyw, grzybów i jajek. Sporządza się je na wiele sposobów, z niezmienną zasadą zakrapiania ryżu octem ryżowym. Mięsne składniki najczęściej są surowe, ale nie muszą takie być i nie jest to cechą charakterystyczną sushi, które po przygotowaniu z racji świeżości należy spożywać do 3 godzin od przyrządzenia. Nie ma wymogu władania pałeczkami - Sushi można jeść palcami. Ważne jest jednak, by zjadać całe kawałki naraz. Niedozwolone jest pozostawianie nadgryzionego kawałka na talerzu. Do sushi zawsze podaje się sos sojowy o różnych smakach do maczania, zielony japoński chrzan wasabi do wymieszania z sosem oraz marynowany imbir, który należy spożywać (lub przeżuwać) w małych ilościach pomiędzy różnymi rodzajami potrawy. Imbir oczyszcza, bowiem kubki smakowe, co w konsekwencji pozwala na silniejsze wyczucie smaku kolejnego kawałka, składającego się z innego rodzaju ryby. Z tych samych powodów jest też odradzane picie wody podczas spożywania sushi. Do sushi najczęściej podawana jest zielona herbata (często jest to hojicha). Co wybrać? maki, nigiri, sashimi?Maki jest odmianą sushi najczęściej z surowej ryby, w formie pokrojonego na plasterki wałka z ryżu owiniętego liśćmi alg morskich (Nori). Z kolei Nigiri to sushi formowane w dłoni. Jest to najpopularniejsza, obok maki, forma tej potrawy. Ryż formuje się w owalne "paluszki", a następnie kładzie się na nie jednego rodzaju rybę lub owoc morza. Sashimi to raczej sposób serwowania surowych ryb, krojonych, najczęściej w kostkę lub płatki, z dodatkiem przypraw. Typy rybnych maki
Podział ze względu na rozmiar
Warianty maki
Nasza degustacja sushi – czyli popełniaj błędy i ucz się;)Po zamówieniu Futomaki z Tatarem i California, czekamy grzecznie na Sushi. Stół nakryty pięknie, harmonijnie – japońsko. Pani przynosi nam dwa imbryczki z herbatami i miseczkę z czymś, co wygląda jak standardowy groszek;) i Teraz pytanie...do jedzenia? Ale, że klimat jest bardzo przyjazny zaczynamy żuć ten groszek. Środek niezły, ale „obudowa” mogłaby być dekoracją;) Szybkie przeszkolenie z obsługi pałeczek...nie jest źle, poradzimy sobie. I wpada na stół nasze sushi...mmm...pięknie podane w ilości 6 sztuk z dwoma rodzajami marynowanego imbiru ( w kolorze naturalnym i różowym) oraz kuleczka japońskiego chrzanu wasabi. I zaczyna się robić wesoło. Pani kelnerka instruuje nas, że do miseczki możemy wlać sos sojowy zwykły, z czosnkiem i imbirem lub samym imbirem (ostro) Startujemy z degustacją...Maki smarujemy wasabi;) doklejamy do niego kawałek imbiru ( niestety za duży;)) w pałeczki do miseczki z sosem i do dziuba;) Patrząc sobie prosto w zachodzące łzami oczy, żyjemy nieprzerwanie z nadzieją, że przestanie palić i kręcić w nosie... Przełknięte...przestało;) Jedyną zasadą, jakiej do tej pory nie złamałyśmy było połknięcie całego Futomaki na raz. Z czasem szło nam coraz lepiej i szybciej, nauczyłyśmy się, że z imbirem trzeba uważać i że sushi jest fajne. Przetestowałyśmy i polecamy przynajmniej raz w życiu spróbować, bo warto nawet dla samego uczucia pieczenia;)
|
(0 głos)








