| Napisany przez Kinga Gnaś, z 10-10-2009 12:55 |
| Średnia ocena użytkownika |
(0 głos) |
|
| Opinie |
1647  |
|
|
|
Na szybkie samochody ma chrapkę praktycznie każdy kierowca! To nie lada gratka dla każdego szofera! …nawet dla „dziadzia w kapeluszu”, który swym brzęczącym maluszkiem mknie gdzieś w niedzielę. On też chciałby zamknąć licznik swej bryKee! O tym, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, nie trzeba chyba nikogo przekonywać ;D Pokaźna ilość koni pod maską, ponadprzeciętna moc i elastyczny silnik – tego poszukuje każdy amator „ostrej jazdy”. Adrenalinka wyzwala się z każdym przyciśnięciem pedału gazu! I z każdą zmianą biegu! No ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku! Nie dajmy się zwariować! Tak, tak, ja wiem, jaką frajdę daje ostre wchodzenie w zakręt, wyprzedzanie wszystkich po kolei, pisk opon na skrzyżowaniu, wyścigi spod świateł, palenie gumy i bączKee, zwiększanie obrotów, by słyszeć subtelny ryk silnika i rżenie koni pod maską… Ale nie zapominajmy, że to nie gra komputerowa i w realu mamy tylko jedno życie… Polska rzeczywistość
Pamiętajmy, że polskie drogi to „polskie drogi” i nie zawsze pozwalają na komfortową i bezpieczną jazdę. Dziury, koleiny i „powtarzane” roboty drogowe mówią same za siebie. Żeby poczuć za kółkiem dreszczyk pozytywnych wibracji, polecam profesjonalnie przygotowany tor wyścigowy dla gokartów (Hala Kartingowa WRT w Krakowie na Nowolipki 3) i dla samochodów (ja bawiłam się na takowym w Calgary w Kanadzie – frajda po pachy!). Gokarty jako małe, zwinne bryczKee o sprytnym silniczku prowadzi się z żyłką rajdowca! Od takich wehikułów zaczynał przecież sam Robert Kubica ;D Gokarty uczą techniki jazdy, ćwiczysz jak pokonywać wiraże, jak pewnie prowadzić „na prostej”, gdy obok wyrasta jakiś kierowca… Co więcej, dają mega speed’a! To świetny sposób na odcięcie się od zabieganej rzeczywistości. To genialna metoda na „poluzowanie myślenia”, na totalne wyłączenie się i skupienie tylko na ostrej jeździe. Dlatego gonię na tor, bo tam można gna(ś) przez siebie ;P
|