| Napisany przez Kinga Gnaś, z 22-09-2009 16:03 |
| Średnia ocena użytkownika |
(0 głos) |
|
| Opinie |
289  |
|
|
|
Nie ma to jak jednoślad! Wsiadasz na bike’a, kręcisz pedałami i mkniesz przed siebie, a krajobraz miga Ci przed oczyma. Zdrowo i rekreacyjnie, komfortowo i wygodnie. Spalanie kalorii gwarantowane! Turystyczne inspiracje w pakiecie podstawowym ;P Najbardziej lubię miny zaskoczonych kierowców wyprzedzanych z prawej a nie z lewej strony ;D (jak nakazuje kodex drogowy). Po prostu wciskasz się w lukę między ulicą a chodnikiem i śmiało tniesz do przodu blisko krawężnika! I tym oto chytrym sposobem (po czesku „chytry” oznacza „mądry’) jestem pierwsza na światłach, a cała świta gorączkuje się za mną. Chociaż przyznam się szczerze, że czasem zastanawiam się, czy my rowerzyści nie powinniśmy mieć wyrzutów sumienia, że tak cwaniacko obchodzimy się z czterokołowcami? Ale co tam! Coco jumbo i do przodu… prawym pasem ;P Wrzucanie jednej z trzech przerzutek Torpedo to prawie jak wchodzenie na wyższe obroty silnika i nie wiem czemu kojarzy mi się ze zmianą biegów w szybszym dwuśladzie ;D Moc jest z nami, dróg użytkownikami! Rowerkowania w miejskim wydaniu oznacza nie tylko jazdę po ulicach i prześlizgiwanie się w gąszczu samochodów stojących w korkach. Jest to też plądrowanie ścieżek rowerowych czy alejek w parkach, na Błoniach, na Plantach. Możliwości jest wiele! Każda równie ciekawa! Klimatyczne zaułKee krakowskiego Rynq to wręcz doskonałe miejsce do jednośladowania, a nawet bardziej do slalomowania ;D bo pieszych nigdy dość! Zwłaszcza w weekend! O zgrozo… Trzeba więc uważać, by nie było jakiejś kraksy! Jednak kiedy śmigam swą czarną strzałą przez krakowskie uliczKee, to odcinam się od dzikich tłumów, wsłuchuję we własne myśli i rozkoszuję powiewem niezależności, który delikatnie muska pozytywnie zakręconą duszę mą. Dokoła wiosna podsycana magią słonecznych chwil! Po prostu istny raj na dwóch kółkach ;D
|