Z wielkomiejskiej dżungli q wolności przestrzeni
„Tyle słońca w całym mieście…” Takie muzyczne nastroje malowały się na naszych twarzach podczas niebanalnego sobotniego T-plądrowania Krakowa. Ale… miasto należy czym prędzej opuścić i uciec na łono natury. To zdrowy rozkaz!
Dlatego niedziela nie mogła nie być górska! ;) Turbacz w śniegu, błocie i słońcu - to będzie tylko (poniekąd;) krótka T-opowieść. Kilka T-słów jako kwintesencja mego skondensowanego T-szczęścia, że po zeszłorocznej wymuszonej gipsem przerwie od T-wędrówek, wracam do formy i do T-pasji, i będę znów hikingowo plądrować świat i to tego samego Was już! teraz! zachęcam ;) Ruchy, ruchy!








