Walecznie pod Tatrami i w Krakowie ;)
Jeszcze zima nie powiedziała ostatniego słowa, więc Rasowy Testers nart i desKee nie chowa ;) A wręcz przeciwnie rusza na tatrzańskie stoKee, by testować ich posezonowe uroKee! Jeszcze chwilkę temu testowaliśmy stoKee Lubelszczyzny oraz śnieżny arsenał Beskidów, Pienin i Słowacji.
A teraz obraliśmy inną T-destynację Pro-Narciarską ;) Gdy już tłum gawiedzi zniknął, ceny karnetów spadły, a śnieg wciąż jeszcze obecny jest, nie pozostało nam nic innego, jak tylko wyskoczyć do stolicy Polskich Tatr. Póki warunKee pozwalają, obowiązkowo trzeba zapiąć wiązania boazerii i śmigać w najlepsze! ;) I tak właśnie uczyniliśmy w tenże marcowy przedwiosenny weekend. W sobotę szusowaliśmy sobie popołudniowo na stoku WitówSki nieopodal Doliny Chochołowskiej, a wieczorkiem zgłębialiśmy arkana pewnego niesamowitego miejsca w samym środku zakopiańskich Krupówek - ale o tym next time napiszę! Cierpliwości! ;) Dziś natomiast, niedzielnie tak, badaliśmy Testerskim Okiem stoko-możliwości, jakie oferuje stok RusińSki w Bukowinie Tatrzańskiej. Stoko-bitwę wygrał ostatecznie Witów, bo miał znacznie lepiej przygotowany i utrzymany stok!
Podczas gdy my z Kamem spalaliśmy kalorie, szusując na tatrzańskich stokach, Betinka i Pixi objadały się testersko w Gościńcu Polskim w Krakowie - więcej smakowitych niusów i apetycznych fotek po prawej stronie w migającej ramce zdjęć! Jedzcie, testujcie i ruszajcie się! ;) Aktywność ponad wszystko! A kysz z biernością!







