 Plan „zaliczenia” czterech kopców Krakowa udał się połowicznie, bowiem zdołaliśmy z Kamem splądrować dwa z nich – Kopiec Wandy i Kopiec Krakusa. Nie to, że nam się nie chciało z...
|
 Są takie miejsca, do których podchodzisz z rezerwą i wcale nie masz chęci ich poznać. Mój niecodzienny sceptycyzm zranił Bieszczady, które zawsze tarktowałam jako góry „nizinne”, za co je teraz ...
|
 Wynajętym Cliosem śmigaliśmy we czwórkę po Dzikim Zachodzie Madery. Na „dzień dobry” Dolina Zakonnic, a na drugie śniadanie najwyższy w Europie klif Gabo Cirao. Lunch time odbył się w Ribeira ...
|
 Trento. Trydent. Obie nazwy oznaczają to samo. Jedno miasto, wiele twarzy. Kiedyś miejsce spotkań biskupów (sobór trydencki), a dziś kosmopolityczne włoskie miasto. Spacer po brukowanych uliczkach, obok zabytkowych kamienic, p...
|
 Niedzielna wyprawa bez określonego szczytowania. Tatrzańskie warunki pogodowe zweryfikują czy możemy porwać się na wyższe rejony. Skład w przewadze męski:) Kolejne stopnie pokonujemy z zagrzewającą muzyczką w tle "...
|
 London Eye to obowiązkowy gwóźdź program podczas Londyńskiego Testerskiego Tournee. To element nie-do-pominięcia podobnie jak inne symbole brytyjskiej stolicy – Big Ben, Buckingham Palace, Opactwo Westminsterskie, Trafalgar Square, Piccadilly Circus. ...
|