Totalna dżambalaja (jambalaya) językowa
„Niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają...” Mikołaj Rej niewątpliwie miał rację, chcąc się odciąć od popularnej wówczas łaciny i uświadomić rodakom, że powinni władać własnym, ojczystym, rodzimym językiem. Bo według UNESCO niemal połowa z 6 tys. języków świata jest zagrożona zanikiem! i to w ciągu 2-3 pokoleń. Wiecie, że przez ostatnie 61 lat zanikło aż 250 języków!
Od 1999 roku „każdego” 21 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. Słyszeliście o takowym święcie? Pobawmy się trochę tradycją językową i pseudo-nowoczesnością slangowo-subkulturową… Przetestujmy oba językowe światy! ;)
Wersja staropolska
Pewien melepeta (safanduła=fajtłapa) w matuzalemowym wieku (leciwy) pogrążony był w głębokiej degrengoladzie finansowej (upadek). I mimo że był to jegomość upadły moralnie, rzezimieszek (mąciciel=podżegacz), człowiek Lelum Polelum (flegmatyk=ciamajda), to słynął w okolicy jako niezwykły absztyfikant (lowelas=amant). Białogłowe mdlały w mgnieniu oka, ujrzawszy jego oblicze. Azaliż (czyżby) nie istniał żaden medykament(=panaceum=farmaceutyk), który uzdrowiłby i ocucił zauroczone niewiasty?
New version – rodem z komunikatora/portalu społecznościowego
Sweetaśne (świetne) dżiny (jeansy) oblookałam (widziałam) dziś w necie (Internet)! Dżezi (jazzy), kozi, trendy i cool był ten new (nowy) desajn (design)l! Pełen lans (szpan)! BTW (by the way=nawiasem mówiąc) niezłe dżezy wyszłyby, gdyby ta laska (dziewczyna)też takie na shoppingu w galerii namierzyła . Pozdro 4 U (pozdrawiam)! cU soon (do zobaczenia niebawem)!
Czy ongiś, czy today, totalna dżambalaja (jambalaya) językowa! ;)








