Spowalniacze Pośpiechu
Dlaczego jest tak, że gdy człowiek się naprawdę spieszy i wisi nad nim ryzyko "niezdążenia" na umówione spotkanie, to nagle wszyscy zaczynają jeździć niezwykle przepisowo...? Nagle lewy pasy okazuje się najwolniejszy, nagle łapie nas "czerwona fala"... Nagle wszystkie eLki gasną na zielonym świetle na każdym skrzyżowaniu, nagle wszyscy kursanci mają przykazanie od swych instruktorów jeździć 30 km/h... Nagle w miejscach, gdzie nigdy nie było szczególnego ruchu, tworzą się gigantyczne korKee, nagle zdarzają się dziwne stłuczKee... Nagle następuje "cudowne rozmnożenie" autobusów i tramwajów MPK, nagle pieszych na pasach przybywa... Nagle wszystko zdaje się być przeciwko nam, ale... na szczęście zawsze! czy to rzutem na taśmę, czy to "na styk" udaje nam się zdążyć na umówioną godzinę! ;) Dziś przewrotny los z uporem maniaka próbował komplikować całą sytuację, ale mu się nie udało i dotarłam na czas tam, gdzie trzeba! Testerskie powodzonka dla Was Wszystkich, Moi Drodzy! Festina lente! czyli "Spiesz się powoli" ;)









