Powrót do przeszłości...
Magia weekendu zamknięta w bezkresnej krainie endorfin! Nieznośna lekkość bytu i szeroKee uśmiech zdominowały mnie na dobre na krakowskim gruncie ;) A spadające jesiennie i lśniące w ciepłym słońcu kolorowe liście znów rzucały na ziemię przedwyprowadzkowe wspomnienia ośmiu krakowskich lat…
Beztroskie sobotnio-niedzielne wędrówKee po zakamarkach „mego” studenckiego miasta, które skrywa niejedną magiczną historię, ulubione włoskie pasty w sentymentalnych Rynko-wnętrzach i klimatycznych ogródkach na Kazimierzu, spotkania z wyjątkowymi ludźmi, bez których świat byłby bledszy, moc wrażeń i różnobarwnych wydarzeń… Weekendowy wyskok do Krakowa przypominał troszkę powrót do przeszłości.
Wracajcie myślami do swych światów, tych przeszłych, obecnych i przyszłych. Żyjcie „pełnią”! Żyjcie pełną paletą barw! ;)








