Polska rześkość z włoskimi wspomnieniami
Rześka kolorowa polska jesień przywitała mnie mroźną temperaturą +1 st. Celsjusza. Zaskakującej rześkości towarzyszyło dodatkowo morze mgieł. To wszystko zwiastowało zmianę odzienia w mej szafie - garderoba zmienia się na grubszą i mniej zwiewną. CiarKee biegną po ciele, gdy przypominam sobie beztroskie chwile w porcie w Genui, kiedy to łapaliśmy promienie słoneczne odbijające się od Morza Liguryjskiego. I pomyśleć, że polska jesienna amplituda w stosunku do włoskiego tygodnia wynosiła nawet +20 stopni. Brr… Grunt, że wspomnienia mają rozgrzewającą moc, dlatego zapraszam Was do pierwszej włoskiej ciepło-dajnej lektury o modnym Mediolanie i klimatycznym Bergamo. Na śniadanko więc sympatyczna Lombardia, a następne krainy na kolejne posiłKee.
Ciepełka w serduchu i na budyniu! ;)








