Pierwsze morsowanie na minusie
Ta ostatnia Niedzielaaaa...była pierwszym w tym sezonie morsowaniem poniżej zera stopni. Za oknem -3 C temperatura wody ok 2 C. Nie mogłyśmy sobie odmówić takiej przyjemności więc już o 11.30 na Zakrzówku rozgrzewałyśmy się w oczekiwaniu na pozostałych kąpiących:) Jak zwykle pogadanka o przyszłości i w jej efekcie, tym razem już oficjalnie (bo finansowo;)) Pixi i ja wstąpiłyśmy do krakowskiego klubu morsów...żeby tego było mało;) Zostałyśmy mianowane nadwornymi Pijarówkami Morsów:) więc moi drodzy teraz o nas będzie głośno;P











