„Oda do samca”
Wiosna, lato, jesień, zima,
A tu chłopa dalej ni ma.
Jak w tym roku przyjdzie zima,
Wezmę se jakiegoś skina.
Zima szybko minie,
Ślad po skinie zaginie.
Przyjdzie potem wiosna,
Co by być radosna,
Poznam se piłkarza,
Co bramki wytwarza.
A na lato marynarza,
Szampan, morze, słońce, plaża.
Że wakacji wreszcie pora,
Sprawię se sponsora.
W jesiennego zaś deszczowca,
Wezmę se punkowca.
Nowa zima szybko minie,
Oddam się dziewczynie…
Nieważne co będzie,
Skończymy w urzędzie.









