Long weekendowa życzeniomania
Kolejna long weekendowa listopadowo-niepodległościowa edycja wojażowa już za nami. Tym razem życie zagnało nasze Testerskie Dusze w Bieszczady w poszukiwaniu ciszy i relaxu w doborowym towarzystwie. Wszystko się znalazło i zaszyfrowało… magicznym układem złożonym z sześciu jedynek ;) zainaugurowanym na Połoninie Caryńskiej, kontynuowanym na Tarnicy, a zakończonym w stolicy Podkarpacia – Rzeszowie.
Ubiegłoroczne urodzin(k)owanie fetowaliśmy, hikingując w najlepsze w Sudetach, zdobywając Szczeliniec oraz podglądając Krasnoludki we Wrocławiu i popijając mineralne wody dolnośląskich uzdrowisk. Ćwiartka życia mego pękła również w Sudetach. Wszystko zaczęło się w Szklarskiej Porębie, przeskoczyło na mamucią skocznię w Harrachovie, a potem było już trójnarodowo na ostatnim Trójstyku. Najpierw ojczyźniane T-pomysły w geście pełnego patriotyzmu, potem testowaliśmy czeskie klimaty, a TestersKee Urodzinowy Finał nastał w Dreźnie.
Niech Wasze urodzinowe życzenia mają zawsze moc spełnienia! Niech spadają dla Was gwiazdy szczęścia i bezmiar radości wentyluje Wasze płuca. Najlepszości! ;)








