Kanadyjskie ciągatKee
Gips stał się oknem na świat... Dał nowe możliwości, jeśli tak można to całe "zniewolenie ruchowo-czuciowe" nazwać. Dziś już 54-ty dzionek mego przymusowego uziemienia. Dla mnie to wieczność! Od otwarcia oczu dusza i ciało rwą się do aktywności, do powrotu do pełnego testowania życia, do wytęsnionej sprawności, ale póki co muszę jeszcze uzbroić się w cierpliwość i liczyć, że za kilkanaście dni biały pancerz zamieni się w buty do wspinaczKee, w trapery do hikingu, w rolKee albo w sandałKee... Wiara uskrzydla! ;)
Gips zapewnił większą ilość wolnego czasu i pozwolił skończyć Testerskie Relacje i Inspiracje. Zgodnie z zapowiedzią, dziś w sekcji Relacje pojawia się kontynuacja Kanado-zauroczenia Górami Skalistymi, prowincją Alberta, trasą Bow Valley Parkwa i parkiem narodowym Banff National Park. Przeczytajcie koniecznie o majestacie pierwszego parku narodowego Kanady i zarazem trzeciego parku na świecie. Zachwyt gwarantowany!










