Jesienne drogi przed się ;)
Drogowym dywanem usłanym z żółto-pomarańczowych liści przetykanym raz po raz morzem gęstych mgieł i ulubionymi dla wszystkich zmotoryzowanych robotami drogowymi pomknęliśmy weekendowo q północno-wschodnim stronom ojczyzny naszej. Pełnia piątkowej nocy tak koło północy powitała nas w Białymstoku. Najpierw testowanie miasta niczym pizzowego ciasta wzbogaconego o różnorodne składniKee, a chwilę później nastąpiła delikatna teleportacja na sielskie Podlasie. Mocno apetyczna dawka spokoju, ciszy i wolności! Akcentów rozmaitych w ów czas nie brakowało, ale o tym na dniach! ;)








