I wybiła ćwiartka!
Dnia 11.11.1984 był pierwszy Kee-krzyk ;) Jakże radosny dźwięk musiałam wydobyć z siebie w owo niedzielne przedpołudnie, gdy me blue eyes ujrzały frapujący świat! A dziś, też krzyczę z radości, bo 11.11.2009 świętuję już 25-lecie jestestwa mego! ;) Wszak my z Betinką, mą Testerską Sis, nie należymy do grona kobiet, które boją się mówić o swym wieku. Przecież nie mamy nic „wiekowego” do ukrycia! ;P I tak liczy się młodość ducha! Entuzjazm ponad wszystko! Nasze Skorpiońskie Dusze wpuszczają „energetyzująco-aktywnościowy jad” w ciała innych Istot ;D Zarażamy pozytywami! ;)
Hmmm, czy „tykająca ćwiartka” to jest właściwa pora na podsumowania? Na opowieści różnej treści? Na odpowiedź na pytanie, co wydarzyło się w ciągu 25-ciu lat żywotu mego? Oj wiele! Baaardzo wiele! Nie sposób objąć to wszystko myślą i wzrokiem… Rzeknę tyle – fenomeno 9131 dni! ;) No przecież nie będę Was zanudzać i nie będę prezentować tu CV swego w każdym szczególe. Nie będę pisać, że pierwsze 2 lata życia spłynęły mi beztrosko w Kraśniku, później 17 kolorowych lat na gruncie Dzierzkowic przeżyłam i ostatnie 6 lat w grodzie Kraka spędziłam. Nie będę pisać, że życiorys w Polsce przetykały dłuższe „egzystencjonalne chwile” w Niemczech i Kanadzie. Nie będę pisać, że me life obfite w wydarzenia różniste było, jest i mam nadzieję, że dalej będzie. Nie będę pisać, że podróże wszelakie kocham i w miarę możliwości swych aktywizuję swe turystyczne ADHD. Nie będę pisać, że poznaję ludzi sympatycznych i kultury ciekawe. Nie będę pisać, że łapię kolejne życiowe doświadczenia. Lecz napiszę, że… różnobarwnie i energicznie jest! Napiszę, że dziękuję, że i Wy jesteście! Napiszę, że „Życie jest piękne” ;)
Życie jest jedno i trzeba żyć pełną piersią!!! Carpe diem! Bierzcie w dłoń kolorowe kredKee życia i niech powstają te najpiękniejsze obrazy ;) Najlepszości od JubilatKee dla Was, Drodzy Testersi!









