Adwentowe jarmarKee i ich zakamarKee
Czas leci nieubłaganie, połyka dzień za dniem na pierwsze śniadanie…
Nie zaznajomiłam Was jeszcze z „baśniowym światem” niemieckiej Bremy zanurzonej w przedświątecznych przygotowaniach i pachnącej wyjątkowymi specjałami pochodzącymi prosto z adwentowego jarmarku, a już zdążyłam weekendowo odwiedzić Kraków, by przyjrzeć się polskim świątecznym budkom ustawionym na płycie Rynku Głównego i w otoczce wspomnień poplądrować moje dawne miasto. Podróżujcie każdego dnia! ;)








