Home Blog

Głosowanie na blogera roku 2009 rozpoczęte!

Testersi, od dziś możecie głosować na Blogera roku 2009! Nasz blog został przyjęty do konkursu i już dziś możecie oddać swój głos:) Zagłosuj na mnie - Bloger 2009 roku - Wiadomosci24

 

Apetyczność bez sztuczności

Współczesny świat zalewa nas wirtualną konsumpcją, jedzeniem przepełnionym sztucznością i E-składnikami... Może więc warto zwrócić uwagę, co trafia na nasz stół i do naszych żołądków? Nie róbmy sobie śmietnika z własnego organizmu... Polecam Wam smaczną lekturę artykułu Podlaskie SmaKee w sekcji Polecamy-Przysmaki.
 

Sztafeta krakowskich Morsów przez Wisłę

Już 31 stycznia w niedzielę zapraszamy wszystkich nad Wisłę:) „Przeciągnij Smoka Przez Wisłę - Sztafeta Morsów” to coroczna impreza o charakterze sportowo - rekreacyjnym organizowana przez Stowarzyszenie Krakowskich Morsów „Kaloryfer” "Grupę wsparcia" zachęcamy do kibicowania oraz wspierania dzielnych morsów, których celem na najbliższą niedziele jest przepłynięcie Wisły na zasadzie sztafety, czyli tam i z powrotem przeciągając dmuchanego smoka Wawelskiego. Impreza będzie odbywała się na wysokości mostu Grunwaldzkiego od strony Wawelu o godzinie 12:00 O godzinie 11 grupa morsów wyruszy z ryku z pod pomnika Adama Mickiewicza w kieruku docelowego miejsca imprezy promując i głosząc dobre imię klubu i zdrowy tryb życia:) Impreza ta objęta jest patronatem Prezydenta Miasta Krakowa.

 

Luty w Restauracji Pasieka

Gastro-Testersi mamy już dla Was zaproszenia na lutowe degustacje w restauracji Pasieka:) Tym razem specjalnie dla Was coś słodkiego i ciepłego na mrozy, które jeszcze nas nie opuszczą...Zatem w menu Kura MiodUla, Leśna Barć a dla tych, którzy kochają schaboszczaki - kotlecik z kapustka zasmażaną:) Dla zakochanych w tym miesiącu także coś wyjątkowego - 3 inspirująco-miłosne zestawy dla dwojga:D Korzystajcie bo warto!

 

Kino-starcie ;) „Avatar” vs “Nine”

Bycie Testersem zobowiązuje, więc musiałam (mimo że tak naprawdę nie chciałam) pójść i przetestować nowe „długo wyczekiwane dzieło” Jamesa Camerona „Avatar”. Zadowolona nie jestem, bo to nie moje kino... „Kocham kino” niczym Grażyna Torbicka, ale nie kręci mnie fantasy! Nigdy nie kręciło! Nie gorączkuję się z powodu „nieziemskich scenariuszy” i „przekolorowanych” efektów specjalnych! Zdecydowanie bardziej wolę „przyziemne” produkcje, na które nie wydaje się 237 mln dolarów tylko znacznie! mniej! Nie muszę mieć na nosie okularów 3D, by poczuć się lepiej w kinowym fotelu w systemie Dolby Surround. Nie muszę sączyć półlitrowej dużej Coli i zajadać Popcornu (wolę nachosy ;). Jakoś nie przemawia do mnie ta cała wyimaginowana kraina nowej Cameronowskiej produkcji, ta fabuła oparta na kanwie bajeczKee (walka dobra ze złem i „potworowe” love story) i te dziwne, odstraszające wyglądem człekokształtne istoty. Nie wiadomo „kto” to, a jeszcze bardziej „co” to jest ów Avatar. Nawet zoologowie mieliby problem z identyfikacją gatunkową. Mnie osobiście, ci pokojowo usposobieni humanoidalni mieszkańcy dzikiej planety bardziej przypominają krzyżówkę człowieka z zebrą i szczurem… Te blado-biało-niebieskie prążKee, ten długi ogon, te odstające spiczaste uszy. Zaiste piękne trio! Nie ma co! I jeszcze te ich różnobarwne ptako-rumaKee zwane ikramami. Główni bohaterowie to istny plagiat filmowy, to postaci rodem z „Pocahontas”. Te warkocze, te ciemne rysy, te zachowania. Indianie w białej skórze… Twórców naprawdę poniosło i to nie raz. Za mocno puścili wodze wyobraźni. Ale może o to właśnie chodzi w tym filmie, o ciągłe „tworzenie więzi” z wszelkimi żyjącymi istotami, o ratowanie cywilizacji Na’avi, o zaskakiwanie oglądającego coraz to nowymi „bardziej wybuchowymi” i bardziej odrealnionymi i absurdalnymi efektami? Dla mnie… nuda.... Jednak entuzjaści fantastyKee będą usatysfakcjonowani.

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
 

Jeśli już naprawdę nie macie co robić przez trzy godziny, to nawet szydełkowanie uważam za ciekawsze zajęcie niż te fantastyczne inaczej wynalazKee Avatarowkie… A jeśli już ma być kino to owe kino-godziny lepiej przeznaczyć na „Nine”. Świetna, światowej sławy obsada, wyrazista gra aktorska, ciekawa reżyseria i choreografia. Lekki humor, wesoły angielski akcent z włoskim tonem w tle. I utwory zapadające w pamięć. Ta dynamika linii melodycznej lub jej świadome spowolnienie. Wciąż dzwoni mi w uszach jakże konkretne i pewne siebie „Be Italian! Be a singer” śpiewane przez Fergie. Ale to nie koniec „Dziewięciowych hitów”. Młoteczek, kowadełko i strzemiączko biją się, gdy imię głównego bohatera szeptane przez jego kobiety (Penelope Cruz, Nicole Kidman, Kate Hudson czy Marion Cotillard) uchodzi w przestrzeń. Słychać tylko Guido, Guido, Guido… A on biedny, nieogolony, tak nie-włosKee wciąż nie ma weny, nie wie, co ze sobą zrobić i uciekając przed światem, tłumem  dziennikarzy i współpracowników, wypala kolejnego papierosa. Chłopina po prostu nie może ruszyć ze scenariuszem nowego filmu i ma kłopot, kaca moralnego, prawie depresję. Nie ma koncepcji na nowy film i nawet kobiety jego życia nie są już dla niego twórczą inspiracją.

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.

Nie chce byście odnieśli wrażenie, że „Nine” powalił mnie na kolana. Ale lekki przykurcz w kostkach mogłam dostać. Majstersztykiem w swojej klasie to ów film może nie jest, bo na pewno są lepsze produkcje, lepsze musicale (fachowcy wymienią tu chociażby inny film Roba Marshalla „Chicago” obsypany nagrodami od stóp do głów). Ale obejrzeć i posłuchać warto!

Każdy preferuje „swoje kino” i każdy może się ze mną z zgodzić lub stanąć w opozycji do moich poglądów, nie mam nic przeciwko. Prowokacja może też być sztuką ;D I na tym można zbudować kolejną „super-produkcję”! I mimo że nie przepadam za musicalami, to na „Nine” poszłabym jeszcze raz, a na „Avatara” nie… Miłego (któregokolwiek) seansu! ;)

 

Wyścig z dźwiękiem

Motylem jestem… Znaczy się… Mobilem jestem… Korzystając z okazji, kilka ankietowych pytań skieruję do zmotoryzowanych ;) Jak często opanowuje Pana/Panią mania prędkości i chęć zacieśniania zakrętów? Kiedy ostatnio Pan/Pani dopuściła się takowego wykroczenia? Jak często odczuwa Pan/Pani potrzebę popełnienia owego „grzechu drogowego”? Od razu zaznaczam - spowiadać się nie każę! Ale dobrze wiedzieć, co myślicie na ten temat ;P Przyznaję, że patrząc na termometr i bacząc na panujące powszechnie warunki atmosferyczne oraz na stan polskiej infrastruktury drogowej, łatwo „grzeszyć” nie jest… Zawsze nierówne, dziurawe, nieodśnieżone i oblodzone polskie drogi nie pozwalają na „auto-mknienie”. Hmmm… co innego niemieckie autostrady, rzekłby nie jeden z Was. Ale rzecz będzie nie o tym! Nie będziemy chwalić cudzego! Będzie pro-polsko! Bądź co bądź w tej całej drogowej zimowej polskiej scenerii jest jakiś „plus”, jakieś światełko w tunelu, tląca się lichym płomieniem iskierka nadziei. W takich auro-warunkach można pobawić się gazem, sprzęgłem i hamulcem (ręcznym również) i poćwiczyć „zarzucanie autko-tyłu” oraz sprawne wchodzenie w zakręt ;) Płyty hipermarketingowych parkingów, place manewrowe dla eLek oraz opuszczone lotniska stanowią idealne miejsce do ćwiczenia techniKee jazdy w iście zimowych warunkach. Dlatego też wielu kierowców tak ochoczo decyduje się na zimo-auto-trenowanie ;) Polecam! Ale też nie lada frajdę daje hala gokartowa ;D Testowuję ostatnio dwie! ;) Jedną w Krakowie u Dagmary i Łukasza na ul. Nowolipki 3 (Hala Kartingowa WRT) i drugą w Lublinie w Centrum Handlowym Gala na ul. Fabrycznej 3 (Cartmax). Frajda ogromna! Zabawa przednia! Adrenalinka się podnosi! Hormony szczęścia wychodzą spod kasku! Prawa noga wciska „gaz do dechy”! Hamulec wydaje się zbędną dekoracją! Gokart świetnie wchodzi w zakręty i goni na prostej! I wyprzedzamy z lewej! Silniczek 6,5KM czy 9,5KM może wydawać się mały, ale pozwala na harce! 10 minut jazdy to stanowczo za krótko, ale lubelską 350-cio metrową traskę pokonuje się średnio w 27-29 sekund, czyli możemy wykręcić sympatyczne 20 okrążeń. W Krakowie jeździ się 8 minut i przyjemność ta kosztuje o piątkę mniej, bo 20 PLNów. Nie chytrzcie, warto! A porównując te dwa tory i ich maszyny, wiem, że najlepiej byłoby szaleć na krakowskich gokartach na krakowskiej nawierzchni z układem lubelskiego toru ;) Będę szukać takowego „złotego środka” gdzieś pośród ojczyzny. Wprawdzie gokart to nie bolid Formuły 1, a naszym umiejętnościom jeszcze daleko do tego, co może pokazać na torze Kubica, ale trening czyni mistrzem ;) I w tym przekonaniu udaje/my się na tor! Powodzenia i szerokości!

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>
Strona 1 z 14
Naszą witrynę przegląda teraz 7 gości 
Nowości

Od granic PL

Może i zabrzmi to dość pompatycznie, ale eksplorowanie ojczyzny powinno stać się chlebem powszednim dla każdego rodaka! Nie może być tak, że „cudze chwalicie, swego nie znacie”! Niestety rzeczywistość bywa

Bez sztuczności

Normal 0 21 false false

Lekcja od przyrody

Zobacz galerięDla Testersów nie ma rzeczy niemożliwych! My musimy wszystkiego spróbować! W końcu jesteśmy Testersami z krwi i kości! Musimy czuć smak przygody muskający dusze nasze i doświadczać mocnych uderzeń

Skała w szadzi...

Nie lubię zimy...Wiem to od dawna. Wiem ponad wszelką wątpliwość. Dawno pozbyłem się złudzeń, że kiedyś się to może zmienić. Nie jest w stanie zmienić tego ani zimowe świętowanie, sylwestry,

Dobra Kasza Nasza ;)

Będzie jedzeniowo, ale tak odmiennie… Może nawet trochę prowokacyjnie... Nie wiem do końca dlaczego, ale powszechnie panuje utarta opinia, że jak jest się w górach, to

Herbatka na 1333m

Sobotnio-wieczorna przechadzka z Butorowego Wierchu przez Szymoszkową na Gubałówkę zaowocowała pewnym tur-postanowieniem. Brzmiało ono „jutro zdobywamy Kasprowy Wierch” ;) Pomysł spontanicznie wyklarował się w naszych myślach. Impulsem do tej decyzji

Nowy Rok w Tatrach

Sylwestrowe plany klarowały się od miesiąca...był jeden pewnik, albo góry albo nic! Pierwszym pomysłem, do którego próbowałam zachęcać znajomych było nocne sylwestrowa wyjście na Babią Górę ( 1725m n.p.m.) Szybka

Podsumowań czas...

…i nadchodzi kres A.D. 2009! Pora więc na podsumowanie mijających 365 dni! Działo się tak wiele, że nie sposób objąć wszystko myślą, rozumem i klawiszami klawiatury ;) Od czego zacząć

Anioły w miasteczku...

Wybiło sobotnie grudniowe lekko-śnieżne południe, a wraz z nim zrodziła się spontaniczna T-idea, by wyskoczyć do Lanckorony ;) Niby tak blisko, raptem 30 kmów z grodu Kraka, a nigdy jakoś

Testujemy Sushi

Musso Sushi jest miejscem pełnym harmonii, pozytywnej energii i wyrafinowanych smaków. Przy ulicy Zwierzynieckiej 23 w Krakowie zderzają się dwie odmienne kultury wschodu i zachodu. Tradycje kuchni japońskiej łączą się

Benedyktyńskie specjały

Braciszkowie Benedyktyni słyną nie tylko z głębokiej wiary i szerzonego w świecie zakonnego hasła „Ora et labora”, czyli „Módl się i pracuj”. Wielką popularność zyskały ich klasztorne specjały, począwszy

http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/693522Lubomierz.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/317389podlaskie.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/467788rysy.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/623824szadz.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/783788kasza.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/912636hala_kondratowa.JPG http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/130871sylwek.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/479126podsumowanie.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/481191lanckoronka.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/660906sushy.jpg http://www.testersi.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/248171benedyktyni.jpg
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
-strefa

             | 
-estersi Online
Brak
PrzeTestowane Punkty
GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN GREEN
ContentMap by Turismo.eu

W Słowackim Raju

News image

 WyRaj na maxa mógł nam zapewnić tylko Raj, i to Słowacki Raj… Pomysł na drugi day tripowania był już bardziej spopularyzowaną i rozpropagowaną w turystycznym światq eskapadową wersją ;D a...

Szwajcaria Kaszubska

News image

Kaszuby są tak pięknym rejonem, że nie sposób ich pominąć na mapie polskich atrakcji turystycznych! ;) Działają jak magnes, przyciągają swą malowniczością i oryginalnością. Specyficzny język kaszubski (równie niezrozumiały j...

Przeskok przez Dolny Śląsk

News image

Dolny Śląsk to kraina naszpikowana licznymi atrakcjami. Cały region aż kipi od mnogości turystycznych możliwości ;) Urokliwy zamek w Książu Wielkim, klimatyczna Świdnica z kościołem Pokoju, zawsze przyciągający Wrocław, K...

Skrzyczne w Beskidzie Śląsk

News image

 Pociąg do przygody pędzi w mej turystycznej duszy! ;) Chociaż nie zwykłam jeździć kolejką górską, skusiłam się na takowe rozwiązanie ze względów czasowych i pogodowych – rozpędzonym krzesełkiem wjechaliśmy z...

Zamek w Olsztynie

News image

Jura Krakowsko-Częstochowska słynie nie tylko z wapiennych skałek idealnych do wspinaczKee czy jaskiń stanowiących podziemny raj dla grotołazów, to też kraina, gdzie dumnie prezentują się liczne zamKee i warownie wznoszone ...

Urodziny z prosiakiem w Wie

News image

 Weekendowe syjamskie urodziny jak zwykle w Wierchomli, jak zwykle w doborowym towarzystwie - mieszanka małopolsko-śląsko-lublińska. Prosiak, impreza i prezenty. Przejazd na pace Berlingo w 10 osób, "pomroczne" wyjście do Bacówki ...

Więcej w: Galerie z podróży

-
+
3