T-fetowanie Pierwszego T-Roku ;)Wczorajszy bardzo słoneczny, ale jakże mroźny dzień, 8 marca 2010 roku, przyniósł wiele okazji do świętowania. Celebracjom nie było końca ;) Bo po pierwsze Testersi obchodzili swoje I-wsze urodzinKee, bo po drugie był to Dzień Kobiet (najlepszości dla wszystkich babeczek), bo po trzecie Betinka miała imieninKee swe… Zgodnie z T-zapowiedziami cała T-feta odbywała się w naszym flagowym lokalu, czyli w Pasiece na krakowskim Kazimierzu. Zgodnie z T-obietnicami był pyszny tort czekoladowy i białe winko w karafkach. Zgodnie z T-oczekiwaniami nie zabrakło naszych najwierniejszych T-przyjaciół, którym bardzo serdecznie dziękujemy za T-obecność w naszej Testerskiej Zwariowanej Rzeczywistości ;) Dziękujemy też za sympatyczne T-prezenty, za T-wsparcie pomysłowe i T-entuzjazm deklarowany na Nowy TestersKee Rok ;) Zapewniamy, że będzie się T-działo i to niemało! ;D Wszak panny Kee & Bee słyną ze swego krejzolstwa i na pewno będą testować świat! Naładowane pozytywną T-energią ruszamy z zapałem do przodu! I liczymy na Was, Drodzy Testersi! ;) Minął roczek:)Wieczór z zabawkami ;)
Piątkowa nocna wizyta w krakowskim klubie Lizard King (koncert świetnej grupy Latające Talerze plus towarzyskie pogaduchy) zamknęła zawodowe zmagania całego energochłonnego tygodnia... Sobota rozpoczęła się też bardzo aktywnie, bo od tur-wypadu do Ojcowskiego Parku Narodwego. Start od Pieskowej Skały i śniegowych spacerów do zamku i pod Maczugę Herkulesa. Oczo-szok ogarnął nas, gdy ujrzeliśmy setki, a wręcz tysiące połamanych drzew. Krajobraz jak po bitwie! O zgrozooo! Przecież w tamtych rejonach ludzie nie mieli prądu przez dłuuugi czas! A niby mamy XXI wiek... no comments! Potem był już Ojców, Rezerwat Dolina Szklarki, Grube Ryby w Zabierzowie i burrito made @home. A sobotni wieczór wciąż spływa pod znakiem testowania dwóch nowych elektro-zabawek ;) Pierwsza z nich to "wszystkomający" (jak telefony z reklamy Plusa;) odtwarzacz DVD firmy Manta model dvd 050-Emperor Black 2. Drugi testersKee gadżet to mini wieża Hi-Fi firmy Samsung model MM-DG25. Recenzje już niebawem w sekcji Polecamy! A tymczasem miłego weekendu! ;) Jutro planowany wypad do Katowic na Oldtimerbazar. Przecież musi być aktywnie i mobilnie, i nie tylko dlatego, że całe 300-stu gramowe pudełeczko śliwek w czekoladzie pękło ot tak ;D
Święto Kobiet w PasieceOff-road z Dubajem w tleCzyżby powoli nadchodziła wiosna? Słońce coraz obficiej raczy nas swymi promieniami i wnosi nowe barwy w dotychczasową szaro-białą zimę. Narty i deska coraz rzadziej się przydają.Weekendy stają się znów „bardziej kolorowe”, a przez to „mocniej energiczne” ;) Moje tur-ADHD zaczyna się rozkręcać, niespokojna dusza rwie się do lotu, pomysłów nie brakuje, wyjazdy się planuje. Ostatni weekend to prawdziwy off-road po okolicy Kraśnika. Błoto strzelało spod Navary na lewo i prawo. Grząskie dróżKee nie były nam straszne, napęd 4x4 dawał radę! Nawet te ślepe polne uliczKee nie zniechęciły nas do eksplorowania dzikich terenów! Przecież o to w tym wszystkich chodzi! Przygoda to przygoda! ;) Było genialnie tylko biedna myjnia nie była w stanie poradzić sobie z naszym nowym „terenowym kolorem” (nadwozia i podwozia oczywiście). W tych samochodowych moro-barwach, dla pełnej mistyfikacji rzecz jasna ;D uprzemierzaliśmy też pobliski las zwany Wolski Bór. A potem już tylko tur-wspomnienia, arabskie smako-testy i foto-relacja z Dubaju. Szkoda, że nie nasza… Ale wierzymy, że kiedyś i my zawitamy do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i staniemy twarzą w twarz z szejkami, Arabami i najwyższym budynkiem na świecie ;) Póki co wciąż zastanawiam się nad majową Kanadą... Free Ur soulOur beautiful dreams They give us wings Then we fly... We fly And now I’m free I’m free Now I’m free to love All my dreams are real I love the way I feel I’m so free... Wertuję się w poszukiwaniu informacji o Albanii, bo Eugen 2010 coraz bliżej. W tle huczą komentarze z EuroSportu, Igrzyska w Vancouver idą pełną parą! 3S - szukam, śledzę, słucham. Swoisty „multitasking” ;) a podobno wyklucza się „wielozadaniowość” w ludzkich zachowaniach. Przeskakuję internetowe witryny, zmieniam okna w przeglądarce i nagle, zupełnie przypadkowo trafiam na stronę http://www.kingafreespirit.pl/kingapl/ gdzie znajduję słowa cytowanej powyżej piosenKee o wdzięcznym tytule „I’m free”. Napisała je moja imienniczka, Kinga Choszcz, kobieta, która w 1998 roku wraz ze swym mężczyzną, Radkiem Siudą o muzycznym pseudonimie „Chopin”) wyruszyła autostopem w podróż dokoła świata. Kobieta, która przeżyła wiele, ale niestety w młodym wieku, miała zaledwie 33lata, musiała odejść, musiała oddać swe marzenia w ręce nieba, „rozpocząć następne życie zamiast kolejny dzień”. Dlaczego tak szybko zabrała ją śmiertelna choroba...? Dlaczego przerwała to, co było tak piękne…? Smutne są czasem koleje ludzkiego losu, niezbadane wyroki boskie… Słyszysz o czyjejś historii i nagle zastanawiasz się nad swoim „tu i teraz”… Przychodzi refleksja… I chce się krzyczeć z głębi duszy „Żyjmy tak, jakby jutra miało nie być… Róbmy to, co uwielbiamy! Otaczajmy się tymi, których kochamy!” Każdemu wolno marzyć! Bo marzenia czynią świat piękniejszym. One nas uskrzydlają. Każdy pragnie wolności! Bo wolność oznacza niezależność i brak ograniczeń.Każdy chce kochać! Bo bez miłości świat jest bezbarwny i pusty. Testersi, życzę Wam marzeń, wolności i miłości! ;) Spełniajcie się w swoich światach! ;) |
Blog





